
Dziura budżetowa po pięciu miesiącach 2026 r. przekroczyła 108 mld zł. Z najnowszych danych Ministerstwa Finansów wynika, że państwo wydało od stycznia do maja 341,5 mld zł przy dochodach na poziomie 233,3 mld zł.
- Deficyt budżetu państwa po maju 2026 r. wyniósł 108,2 mld zł, czyli prawie 40 proc. całorocznego limitu.
- Dochody budżetu sięgnęły 233,3 mld zł, a wydatki wyniosły 341,5 mld zł.
- Największe kwoty wydatków trafiły do ZUS, na obronę narodową, obsługę długu i subwencje dla samorządów.
To nie oznacza jeszcze przekroczenia ustawy budżetowej, ale pokazuje skalę napięcia w finansach publicznych. Po maju wykorzystano już niemal 40 proc. całorocznego limitu deficytu, który w budżecie na 2026 r. ustalono na 271,7 mld zł.
Dziura budżetowa po maju: najważniejsze liczby
Ministerstwo Finansów podało w szacunkowym wykonaniu budżetu państwa za okres styczeń – maj 2026 r., że dochody budżetu wyniosły 233,328 mld zł, wydatki 341,542 mld zł, a deficyt 108,214 mld zł. Oznacza to, że po pięciu miesiącach dochody wykonano w 36,1 proc. planu, wydatki w 37,2 proc., a deficyt w ok. 39,8 proc.
Dla porównania, po kwietniu deficyt wynosił 89,294 mld zł. W samym maju powiększył się więc o blisko 18,9 mld zł. To naturalne, że wykonanie budżetu nie rozkłada się równo na wszystkie miesiące, ale tempo narastania deficytu będzie jednym z najważniejszych wskaźników obserwowanych przez inwestorów, ekonomistów i agencje ratingowe.
Roczny plan jest bardzo wysoki. Zgodnie z ustawą budżetową na 2026 r. dochody państwa mają wynieść 647,2 mld zł, wydatki 918,9 mld zł, a maksymalny deficyt 271,7 mld zł, o czym informowała Polska Agencja Prasowa po uchwaleniu budżetu.
Dochody rosną, ale nie wszystkie źródła pracują tak samo
Po stronie dochodowej obraz jest mieszany. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów dochody budżetu po maju były wyższe o 10,3 mld zł, czyli o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Dochody podatkowe wyniosły 210,9 mld zł i wzrosły o 11,4 mld zł, czyli o 5,7 proc.
Największym źródłem pozostaje VAT. Wpływy z tego podatku wyniosły 140,6 mld zł i były wyższe o 2,2 mld zł, czyli o 1,6 proc. rok do roku. Dochody z akcyzy sięgnęły 36,2 mld zł i wzrosły o 0,9 mld zł, czyli o 2,7 proc. Wyraźnie lepiej wygląda CIT, z którego budżet uzyskał 43,8 mld zł, o 7 mld zł więcej niż rok wcześniej. To wzrost o 19 proc.
Najbardziej nietypowo wygląda PIT. Dochody budżetu państwa z tego podatku były ujemne i wyniosły minus 20,7 mld zł. Nie oznacza to jednak, że wpływy z PIT w całej gospodarce się załamały. Resort finansów tłumaczy, że jest to efekt większych udziałów przekazywanych samorządom po reformie finansowania JST. Całkowite wpływy z PIT wyniosły 83,6 mld zł i były wyższe o 9,9 mld zł, czyli o 13,4 proc. rok do roku.
Wydatki: ZUS, obrona i obsługa długu na pierwszym planie
Po stronie wydatkowej skala pozostaje bardzo duża. Wykonanie wydatków budżetu państwa po maju wyniosło 341,5 mld zł i było wyższe o 10,2 mld zł, czyli o 3,1 proc. wobec tego samego okresu 2025 r. Największe pozycje pokazują, gdzie koncentruje się presja na finanse publiczne.
Najwięcej pieniędzy przekazano do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych: 78,3 mld zł, czyli 37,7 proc. planu. Na obronę narodową wydano 38 mld zł, co odpowiada 31,9 proc. planu. Obsługa długu Skarbu Państwa kosztowała 31,6 mld zł, także 31,9 proc. planu. Na subwencje ogólne dla samorządów przeznaczono 26,8 mld zł, czyli 49,5 proc. planu.
Szczególnie istotna jest obsługa długu. Im większy deficyt, tym większe potrzeby pożyczkowe państwa. A im większe zadłużenie i wyższy koszt finansowania, tym większa część przyszłych budżetów będzie przeznaczana na odsetki zamiast na inwestycje, usługi publiczne lub obniżki podatków.
Dlaczego deficyt ma znaczenie dla gospodarki?
Dziura budżetowa nie jest tylko księgową różnicą między dochodami a wydatkami państwa. Jej skala wpływa na rynek obligacji, koszt długu, ocenę wiarygodności Polski oraz przestrzeń do prowadzenia polityki gospodarczej w kolejnych latach.
W krótkim okresie wysoki deficyt może wspierać gospodarkę, bo państwo utrzymuje wysokie wydatki na obronność, świadczenia, inwestycje i usługi publiczne. W dłuższym okresie rośnie jednak pytanie o trwałość finansów publicznych. Jeżeli deficyt utrzymuje się wysoko przy relatywnie dobrym wzroście PKB, w słabszej fazie cyklu przestrzeń do reakcji fiskalnej może być mniejsza.
Ten problem jest szczególnie ważny, ponieważ Polska pozostaje pod unijną procedurą nadmiernego deficytu. Ministerstwo Finansów informowało, że rząd przedstawił działania mające realizować zalecenia Rady UE, a część odchylenia od ścieżki wydatkowej mieści się w elastyczności związanej z wydatkami obronnymi, o czym resort pisał w informacji dotyczącej procedury nadmiernego deficytu.
Czytaj także:
Nieuczciwi najemcy nie będą już nietykalni? Właściciele mieszkań walczą o swoje
Carry trade pod presją. Rynki odczują decyzję Banku Japonii
Stawka podatku 19 proc. tylko na papierze? Realnie CIT może być znacznie wyższy