Bezrobocie nadal w górę. Pesymistyczne dane z rynku pracy

Kobieta z kawą i przy laptopie, ilustracja hasła bezrobocie

Lead: Bezrobocie w Polsce pozostaje niskie, ale na początku 2026 r. lekko wzrosło względem końcówki poprzedniego roku. Według wstępnych danych GUS z Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności stopa bezrobocia w I kwartale 2026 r. wyniosła 3,3 proc., czyli o 0,1 pkt proc. więcej niż w IV kwartale 2025 r., ale o 0,1 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.

Bezrobocie w I kwartale 2026 r. lekko wzrosło kwartalnie

W I kwartale 2026 r. liczba bezrobotnych w wieku 15-74 lata wyniosła 580 tys. osób. To o 13 tys. więcej niż w IV kwartale 2025 r., co oznacza wzrost o 2,3 proc. W ujęciu rocznym sytuacja była jednak lepsza: liczba bezrobotnych spadła o 20 tys., czyli o 3,3 proc.

Dane GUS pokazują więc rynek, który nie uległ gwałtownemu pogorszeniu, ale po mocniejszym końcu 2025 r. wszedł w fazę lekkiego schłodzenia. Widać to także w danych o aktywności zawodowej i zatrudnieniu. Liczba aktywnych zawodowo w wieku 15-89 lat wyniosła 17,817 mln osób, czyli o 95 tys. mniej niż kwartał wcześniej, ale o 157 tys. więcej niż rok wcześniej. Liczba pracujących wyniosła 17,237 mln osób, co oznacza spadek o 109 tys. kwartalnie i wzrost o 177 tys. rok do roku.

Współczynnik aktywności zawodowej wyniósł 58,7 proc. i był niższy o 0,3 pkt proc. niż w IV kwartale 2025 r., ale wyższy o 0,5 pkt proc. niż w I kwartale 2025 r. Wskaźnik zatrudnienia wyniósł natomiast 56,8 proc. To także spadek kwartalny i wzrost roczny.

Jak wskazuje GUS w opisie metodologii badania, BAEL pokazuje sytuację osób na rynku pracy według trzech podstawowych kategorii: pracujących, bezrobotnych i biernych zawodowo. Dzięki temu dane te pozwalają ocenić nie tylko skalę samego bezrobocia, ale także szerszą kondycję rynku pracy.

Młodzi nadal najbardziej narażeni na bezrobocie

Największy problem z wejściem lub powrotem na rynek pracy mają osoby najmłodsze. W grupie wieku 15-24 lata stopa bezrobocia wyniosła w I kwartale 2026 r. 12,5 proc. To wyraźnie więcej niż w starszych grupach wiekowych.

Dla osób w wieku 25-34 lata stopa bezrobocia wyniosła 3,2 proc., w grupie 35-44 lata było to 2,3 proc., a wśród osób w wieku niemobilnym, czyli 45-59/64 lata, 2,8 proc. Dane te pokazują, że główna bariera nie dotyczy obecnie całego rynku pracy w równym stopniu, lecz szczególnie osób dopiero rozpoczynających karierę zawodową.

W praktyce oznacza to, że niskie bezrobocie ogółem może maskować trudności części pracowników. Młodzi częściej mają krótsze doświadczenie, słabszą pozycję negocjacyjną i większą zależność od koniunktury w branżach przyjmujących osoby na pierwsze stanowiska. Przy ostrożniejszej polityce kadrowej firm to właśnie ta grupa może odczuwać pogorszenie szybciej niż osoby z ugruntowaną pozycją zawodową.

Wykształcenie mocno różnicuje sytuację bezrobotnych

Dane BAEL potwierdzają, że poziom wykształcenia pozostaje jednym z najważniejszych czynników wpływających na ryzyko bezrobocia. Najniższą stopę bezrobocia odnotowano wśród osób z wyższym wykształceniem. W I kwartale 2026 r. wyniosła ona 1,8 proc.

Dla osób z wykształceniem policealnym lub średnim zawodowym oraz branżowym stopa bezrobocia wyniosła 3,3 proc. Wśród osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym było to 3,7 proc., a w grupie z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub branżowym 4,7 proc.

Najtrudniejsza sytuacja dotyczyła osób z wykształceniem gimnazjalnym lub niższym. W tej grupie stopa bezrobocia wyniosła 12,8 proc. To poziom niemal czterokrotnie wyższy niż średnia dla całej populacji aktywnych zawodowo. Wniosek jest jednoznaczny: im niższe kwalifikacje, tym większe ryzyko pozostawania bez pracy.

Nie oznacza to jednak, że sam dyplom automatycznie gwarantuje stabilne zatrudnienie. Znaczenie mają również kompetencje praktyczne, doświadczenie, dopasowanie do lokalnego rynku i branża. Dane GUS pokazują jednak, że wyższe kwalifikacje wyraźnie zmniejszają ryzyko bezrobocia, zwłaszcza w okresach ostrożniejszego podejścia firm do zatrudniania.

Najczęściej bezrobotni trafiali na rynek po utracie pracy

Największą grupę bezrobotnych stanowiły osoby, które straciły pracę. W I kwartale 2026 r. było ich 263 tys., czyli 45,4 proc. wszystkich bezrobotnych. To osoby, które odeszły z ostatniego miejsca pracy w ciągu ostatnich trzech miesięcy nie z własnej inicjatywy.

Drugą istotną grupą były osoby wracające do pracy po przerwie dłuższej niż trzy miesiące. Ich udział wyniósł 22,3 proc., czyli 129 tys. osób. Wśród kobiet udział tej grupy był wyższy niż wśród mężczyzn i wyniósł 28 proc. wobec 16,9 proc. To ważny sygnał, bo pokazuje znaczenie przerw zawodowych, w tym związanych z obowiązkami rodzinnymi.

Osoby poszukujące pierwszej pracy stanowiły 16,2 proc. bezrobotnych, czyli 94 tys. osób. Z kolei osoby, które zrezygnowały z pracy z własnej inicjatywy, odpowiadały za 16,1 proc. tej grupy, czyli 93 tys. osób.

Przeciętny czas poszukiwania pracy wyniósł 8,5 miesiąca. Był nieznacznie krótszy niż w IV kwartale 2025 r., gdy wynosił 8,6 miesiąca, ale dłuższy niż rok wcześniej, kiedy było to 7,5 miesiąca. Najdłużej pracy szukały osoby w wieku 45-54 lata, przeciętnie 9,9 miesiąca.

Bierność zawodowa ogranicza rezerwy rynku pracy

Choć głównym tematem najnowszych danych jest bezrobocie, dla oceny kondycji rynku pracy równie ważna pozostaje bierność zawodowa. W I kwartale 2026 r. bierni zawodowo stanowili 41,3 proc. ludności w wieku 15-89 lat. Ich liczba wyniosła 12,538 mln osób.

W porównaniu z IV kwartałem 2025 r. liczba biernych zawodowo wzrosła o 82 tys., ale rok do roku spadła o 171 tys. Oznacza to, że kwartalne pogorszenie nie przekreśla pozytywnej zmiany w dłuższym okresie.

W grupie biernych zawodowo w wieku 15-74 lata ponad połowę stanowili emeryci, których udział wyniósł 51,5 proc. Drugą największą grupą byli uczniowie i studenci z udziałem 24,5 proc. Wśród osób w wieku produkcyjnym najczęstszymi przyczynami bierności były nauka i podnoszenie kwalifikacji, choroba lub niepełnosprawność oraz obowiązki rodzinne.

Oceń ten artykuł: