Dają nagrody za zapłacenie czynszu. Nowy pomysł na dłużników w blokach

Blok mieszkalny, ilustracja hasła czynsz

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana „Jary” wprowadziła system nagród za czynsz płacony w terminie. Mieszkańcy, którzy regulują opłaty na czas, dostają punkty wymieniane na rabaty u lokalnych firm. To nietypowa odpowiedź na problem zaległości czynszowych, który w wielu wspólnotach i spółdzielniach oznacza rosnące koszty dla pozostałych lokatorów.

  • SMB „Jary” z Ursynowa nagradza mieszkańców punktami za terminowe płacenie czynszu.
  • Punkty można wymieniać na rabaty u lokalnych przedsiębiorców, m.in. fryzjerów, kosmetyczek i sklepów.
  • Wskaźnik zadłużenia w spółdzielni wynosi ok. 3 proc., przy ogólnopolskiej średniej sięgającej 8 proc.

Czynsz na czas zamiast kolejnego wezwania do zapłaty

Jak opisał lokalny serwis Haloursynow.pl, SMB „Jary” z warszawskiego Ursynowa jako pierwsza spółdzielnia mieszkaniowa w Polsce zaoferowała mieszkańcom korzyści za regularne opłacanie czynszu. System nalicza punkty już od czerwcowych wpłat.

To zmiana podejścia do dyscyplinowania płatników. Standardowo spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe w pierwszej kolejności naliczają odsetki, wysyłają monity, a przy większych zaległościach kierują wezwania do zapłaty. Jeśli zadłużenie narasta, sprawa może trafić do sądu, komornika albo firmy windykacyjnej. Ursynowska spółdzielnia postawiła na mechanizm odwrotny: zamiast wyłącznie karać spóźnialskich, chce premiować regularność.

„Naszym celem jest zmobilizowanie tych, którzy opóźniają się z opłatami. Chcemy ich zmotywować, żeby w terminie regulowali należności, a przy okazji nagrodzić osoby płacące na czas przez cały rok”, mówiła Sabina Kazieczko, zastępczyni prezesa SMB „Jary”, cytowana przez Haloursynow.pl.

Punkty za czynsz i rabaty u lokalnych firm

Mechanizm programu jest prosty. Mieszkaniec, który chce korzystać z systemu, rejestruje się samodzielnie i jest identyfikowany anonimowym numerem ID. Spółdzielnia nie przekazuje danych osobowych do systemu, ale cyklicznie informuje, czy dany numer dokonał wpłaty w terminie. Na tej podstawie naliczane są punkty.

Zebrane punkty można wymieniać na kupony zniżkowe u partnerów handlowych albo wykorzystać w sklepie programu. Jak wynika z informacji dostępnych na stronie Multi Korzyści, program przewiduje zbieranie punktów za terminowe płatności czynszu i korzystanie z rabatów.

W praktyce oznacza to, że terminowo zapłacony czynsz może przełożyć się na zniżkę u lokalnego fryzjera, kosmetyczki albo w małym sklepie działającym na osiedlu. „Zgromadzone punkty będzie można wymienić na rabaty u lokalnych przedsiębiorców, czyli między innymi naszych najemców prowadzących zakłady fryzjerskie, salony kosmetyczne czy małe sklepy”, tłumaczyła Sabina Kazieczko.

Program ma więc działać dwutorowo. Z jednej strony ma motywować mieszkańców do płacenia w terminie, z drugiej kierować część aktywności zakupowej do lokalnych punktów usługowych. Dla spółdzielni oznacza to próbę poprawy płynności wpłat, a dla przedsiębiorców możliwość pozyskania klientów z najbliższego otoczenia.

Zadłużenie czynszowe uderza także w płacących regularnie

Choć pomysł może brzmieć nietypowo, dotyka realnego problemu finansowego. Zaległości czynszowe nie są wyłącznie sprawą dłużników i zarządców nieruchomości. Jeśli część mieszkańców nie płaci, spółdzielnia lub wspólnota i tak musi ponosić koszty utrzymania budynku, sprzątania, mediów, funduszu remontowego czy obsługi administracyjnej. W praktyce presja finansowa może pośrednio przenosić się na pozostałych lokatorów.

W SMB „Jary” skala zaległości jest relatywnie niska. Według danych przywołanych przez Haloursynow.pl, wskaźnik zadłużenia mieszkańców wynosi tam ok. 3 proc., podczas gdy ogólnopolska średnia ma sięgać 8 proc. To oznacza, że spółdzielnia nie działa w sytuacji kryzysowej, ale raczej próbuje ograniczyć problem zanim stanie się poważniejszy.

Znaczenie takich rozwiązań rośnie, bo koszty mieszkaniowe pozostają jednym z najważniejszych elementów domowych budżetów. Według Głównego Urzędu Statystycznego, na koniec 2024 r. w Polsce było prawie 16 mln mieszkań. Przy takiej skali nawet niewielki odsetek zaległości oznacza znaczące kwoty dla zarządców zasobów mieszkaniowych.

Czytaj także:

Domy jednorodzinne znów drożeją. Koniec krótkiej korekty cen?

W Polsce najszybciej na świecie przybywa multimilionerów. Zaskakujące dane

Kogo pozbawi pracy AI? 640 tys. Polaków ma powody do niepokoju

Oceń ten artykuł: