W Polsce najszybciej na świecie przybywa multimilionerów. Zaskakujące dane

Mężczyzna w ciemnych okularach i koszuli, ilustracja hasła multimilionerzy

Multimilionerzy stają się coraz ważniejszą grupą w polskiej gospodarce. Według jubileuszowej, dwudziestej edycji raportu Knight Frank „The Wealth Report 2026”, Polska znalazła się w światowej czołówce pod względem tempa przyrostu osób z majątkiem powyżej 30 mln USD. To grupa określana w raporcie jako UHNWI, czyli ultra-high-net-worth individuals.

Skala zmiany jest duża. W 2021 roku w Polsce było 1 442 osób z majątkiem przekraczającym 30 mln USD. W 2026 roku jest ich już 3 017. Oznacza to wzrost o ponad 100 proc. w pięć lat i najwyższą dynamikę wśród wszystkich państw ujętych w zestawieniu Knight Frank.

Multimilionerzy przybywają na świecie w tempie 89 osób dziennie

Globalny przyrost fortun robi wrażenie. Z danych Knight Frank wynika, że liczba osób z majątkiem powyżej 30 mln USD wzrosła na świecie z 551 435 w 2021 roku do 713 626 w 2026 roku. To ponad 160 tys. nowych osób w pięć lat, średnio 89 dziennie.

Głównym centrum światowego przyrostu bogactwa pozostają Stany Zjednoczone. Według raportu USA odpowiadały za 41 proc. wszystkich nowych fortun tej wielkości. Polska jest oczywiście znacznie mniejszym rynkiem, ale pod względem samej dynamiki znalazła się wyjątkowo wysoko.

Knight Frank wskazuje, że Polska wyprzedziła pod tym względem m.in. Katar i Turcję. To ważne, bo w wielu krajach o szybkim wzroście majątku prywatnego dużą rolę odgrywają surowce, programy państwowe albo gwałtowne przepływy kapitału. W Polsce źródła bogactwa są bardziej związane z transformacją gospodarczą, przedsiębiorczością i rozwojem firm prywatnych.

Polska ma coraz więcej dużych prywatnych fortun

Wzrost liczby osób z majątkiem powyżej 30 mln USD nie jest jedynie statystyczną ciekawostką. To sygnał, że po ponad trzech dekadach transformacji Polska wchodzi w kolejny etap rozwoju kapitału prywatnego. Fortuny budowane w latach 90. i 2000. dojrzewają, część firm wychodzi poza rynek krajowy, a właściciele zaczynają myśleć nie tylko o bieżącym biznesie, ale też o sukcesji, ochronie majątku i inwestycjach globalnych.

W odróżnieniu od gospodarek opartych na surowcach polski kapitał prywatny powstawał głównie w sektorach przedsiębiorczych: handlu, przemyśle, usługach, nowych technologiach, nieruchomościach, logistyce i produkcji. To nie oznacza, że jest odporny na kryzysy, ale zwykle jest mniej zależny od jednej decyzji politycznej albo jednego cyklu cenowego na rynku surowców.

Według prognoz Knight Frank liczba osób z majątkiem powyżej 30 mln USD w Polsce ma wzrosnąć do blisko 4 900 w 2031 roku. Oznaczałoby to wzrost o 63 proc. w kolejnych pięciu latach. W tym zestawieniu Polska również znajduje się w światowej czołówce, obok Indonezji i Arabii Saudyjskiej.

Wzrost liczby najzamożniejszych warto jednak zestawić z szerszym obrazem społecznym. Z danych GUS i IPiSS wynika, że ponad 15 mln Polaków żyje poniżej minimum socjalnego, czyli poniżej progu pozwalającego nie tylko zaspokoić podstawowe potrzeby, ale też normalnie uczestniczyć w życiu społecznym. To pokazuje, że szybki przyrost prywatnych fortun idzie w parze z dużym rozwarstwieniem dochodowym i rosnącym znaczeniem debaty o kosztach życia, podatkach oraz redystrybucji.

Miliarderzy też mają przybywać szybciej

Raport pokazuje podobny trend w jeszcze węższej grupie. Liczba miliarderów w Polsce ma wzrosnąć z 13 w 2026 roku do 29 w 2031 roku. To oznacza wzrost o 123 proc. Szybciej ta grupa ma powiększać się jedynie w Arabii Saudyjskiej.

Tak szybki wzrost liczby najzamożniejszych osób zmienia otoczenie dla banków prywatnych, doradców inwestycyjnych, kancelarii prawnych, rynku nieruchomości premium i firm zajmujących się sukcesją. Zamożny klient przestaje być niszą obsługiwaną prostym produktem inwestycyjnym. Coraz częściej potrzebuje rozwiązań obejmujących cały majątek, różne klasy aktywów, spółki rodzinne, fundacje rodzinne, nieruchomości i inwestycje zagraniczne.

To także wyzwanie dla polskiego rynku finansowego. Im większy prywatny kapitał, tym większe znaczenie ma profesjonalizacja jego obsługi. W najbliższych latach będzie rosło zapotrzebowanie na family office, doradztwo sukcesyjne, strukturyzację majątku i zarządzanie portfelami obejmującymi więcej niż tradycyjne lokaty, obligacje czy akcje.

Nieruchomości premium pozostają jednym z głównych kierunków inwestycji

Raport Knight Frank pokazuje, że kapitał prywatny nadal mocno interesuje się nieruchomościami. W segmencie prime, obejmującym najdroższe i najbardziej prestiżowe lokalizacje, ceny luksusowych mieszkań i domów na stu najważniejszych rynkach świata wzrosły w 2025 roku średnio o 3,2 proc. To drugi rok z rzędu, w którym segment premium rósł szybciej niż szeroki rynek mieszkaniowy.

Za globalną średnią kryją się jednak ogromne różnice. W Tokio ceny nieruchomości premium wzrosły o 58,5 proc., a w Dubaju o ponad 25 proc. To pokazuje, że najzamożniejsi inwestorzy nie patrzą wyłącznie na lokalny rynek, ale porównują możliwości między największymi metropoliami świata.

Według raportu zakup luksusowej nieruchomości w 2026 roku planuje 22 proc. najzamożniejszych. Coraz większe znaczenie mają lokale gotowe do zamieszkania, dobrze położone, wysokiej jakości i niewymagające wielomiesięcznych prac adaptacyjnych. Dla polskiego rynku oznacza to rosnącą konkurencję o najlepsze adresy, zwłaszcza w Warszawie, Trójmieście, Krakowie i wybranych lokalizacjach wypoczynkowych.

Kapitał prywatny wyznacza kierunek na rynku komercyjnym

Mniej oczywisty, ale bardzo ważny trend dotyczy nieruchomości komercyjnych. Już piąty rok z rzędu największym ich nabywcą na świecie jest kapitał prywatny, czyli osoby zamożne i family offices. W 2025 roku ulokowały w tym segmencie 464 mld USD, wobec 347 mld USD kapitału instytucjonalnego.

To zmienia układ sił na rynku. Najzamożniejsi inwestorzy nie są już wyłącznie uczestnikami podążającymi za funduszami i instytucjami. Coraz częściej sami wyznaczają kierunek, szukając aktywów odpornych na inflację, generujących stabilne przepływy pieniężne albo dających ekspozycję na długoterminowe trendy: logistykę, prywatną opiekę zdrowotną, najem instytucjonalny, akademiki, magazyny i nieruchomości mixed-use.

Dla Polski to ważny sygnał. Jeżeli liczba multimilionerów będzie rosła tak szybko, większa część kapitału prywatnego może trafiać do projektów nieruchomościowych i infrastrukturalnych. To może wzmacniać rynek, ale też podbijać konkurencję o najlepsze aktywa.

Aktywa pasjonackie i nowe formy inwestowania

Osobną kategorią są aktywa pasjonackie, czyli m.in. sztuka, zegarki, wino, samochody kolekcjonerskie i inne dobra luksusowe. Knight Frank Luxury Investment Index po okresie korekty ustabilizował się, kończąc 2025 rok niewielkim spadkiem o 0,4 proc. Najlepiej radziły sobie sztuka impresjonistów i zegarki.

W raporcie zwrócono uwagę także na nowe formy inwestowania, w tym platformy współwłasności. Dzięki nim młodsi inwestorzy mogą uzyskać ekspozycję na rynek kolekcjonerski bez konieczności samodzielnego zakupu całego dzieła sztuki, samochodu albo innego rzadkiego aktywa. To pokazuje, że rynek luksusu także się demokratyzuje, choć nadal pozostaje silnie skoncentrowany wokół najbardziej zamożnych.

Dla polskich multimilionerów ten segment może być dodatkiem do portfela, a nie jego fundamentem. Największe znaczenie nadal będą miały firmy, nieruchomości, płynne aktywa finansowe i struktury rodzinne. Aktywa pasjonackie mogą jednak pełnić funkcję dywersyfikacji, prestiżu i ochrony wartości w długim terminie.

Family office będzie zyskiwać na znaczeniu

Knight Frank wraca w najnowszym raporcie do pojęcia plutonomii, czyli gospodarki, w której wydatki i decyzje inwestycyjne najzamożniejszych w coraz większym stopniu wpływają na całe rynki. Dane z ostatnich lat pokazują, że ta teza staje się coraz bardziej aktualna.

Dla Polski oznacza to rosnące znaczenie rynku family office. Obsługa zamożnych rodzin nie polega już wyłącznie na wyborze funduszu inwestycyjnego albo zakupie nieruchomości. Obejmuje zarządzanie wielopokoleniowym majątkiem, sukcesję, fundacje rodzinne, podatki, inwestycje zagraniczne, ryzyka prawne, raportowanie, edukację następców i ochronę prywatności.

Jeśli liczba osób z majątkiem powyżej 30 mln USD rzeczywiście wzrośnie do niemal 4 900 w 2031 roku, polski rynek usług dla najzamożniejszych będzie musiał szybko dojrzewać. Bankowość prywatna, kancelarie, doradcy podatkowi, zarządzający aktywami i firmy nieruchomościowe będą rywalizować o klientów, którzy coraz częściej porównują standard obsługi nie tylko w Polsce, ale także w Londynie, Zurychu, Dubaju czy Singapurze.

Czytaj także:

Polski producent tramwajów przejął niemiecką firmę. Pesa podbija rynek

Komornicy ściągnęli więcej z emerytur niż z pensji. Pierwsza taka sytuacja w historii

Niemiecka gazeta krytykuje własny rząd ws. reparacji. „Jesteśmy coś winni Polsce”

Oceń ten artykuł: