Polacy zabrali głos ws. zarobków lekarzy. Spór o publiczne pieniądze narasta

Chirurdzy podczas operacji. Ilustracja hasła czy lekarze zarabiają za dużo

Czy lekarze zarabiają za dużo? Najnowszy sondaż pokazuje, że większość badanych Polaków odpowiada na to pytanie twierdząco. Według badania SW Research dla rp.pl, opisanego przez Polskie Radio 24, 61 proc. respondentów uważa, że lekarze w Polsce otrzymują zbyt wysokie wynagrodzenia.

  • 61 proc. ankietowanych uważa, że lekarze w Polsce otrzymują zbyt wysokie wynagrodzenia.
  • Przeciwnego zdania jest 16,6 proc. badanych, a 22,4 proc. nie ma opinii.
  • Debata o pensjach medyków wraca po publikacjach o wysokich kontraktach w publicznej ochronie zdrowia.

Sprawa wykracza poza samą ocenę jednej grupy zawodowej. W tle jest finansowanie publicznej ochrony zdrowia, zadłużenie szpitali, braki kadrowe, kontrakty lekarskie i pytanie o to, czy system premiuje odpowiedzialność i deficyt specjalistów, czy raczej generuje nierówności trudne do zaakceptowania społecznie.

Czy lekarze zarabiają za dużo? Tak odpowiadają Polacy

W badaniu SW Research 61 proc. ankietowanych zgodziło się z opinią, że lekarze w Polsce otrzymują zbyt wysokie wynagrodzenia. Przeciwnego zdania było 16,6 proc. respondentów, a 22,4 proc. nie miało opinii. Sondaż przeprowadzono w dniach 16-17 czerwca 2026 roku wśród 800 internautów powyżej 18. roku życia.

Jak wynika z omówienia Polskiego Radia 24, krytyczniej pensje lekarzy oceniają mężczyźni. Za zbyt wysokie uznało je 65,5 proc. mężczyzn i 56,7 proc. kobiet. Znaczenie ma również wiek: w grupie 35-49 lat taki pogląd miało 63,3 proc. badanych, a wśród osób w wieku 50+ już 70,6 proc.

Wynik sondażu pokazuje skalę społecznych emocji, ale nie mówi jeszcze, ile faktycznie zarabia przeciętny lekarz. Debata jest trudna, bo do jednego worka trafiają lekarze stażyści, rezydenci, specjaliści na etatach, lekarze kontraktowi, dyżury, praca w kilku placówkach i jednostkowe rekordowe wynagrodzenia.

Milionowe kontrakty zmieniły ton dyskusji

Temat pensji lekarzy wrócił z dużą siłą po informacjach o bardzo wysokich wynagrodzeniach w publicznych placówkach. Polskie Radio 24 przypomina sprawę lekarza związanego z Warszawskim Szpitalem Południowym, który miał w ubiegłym roku zarobić 1,6 mln zł. Takie przypadki wywołują społeczne oburzenie, bo są zestawiane z kolejkami do specjalistów, zadłużeniem szpitali i problemami pacjentów z dostępem do świadczeń.

Z drugiej strony przedstawiciele środowiska lekarskiego podkreślają, że najbardziej medialne przypadki nie opisują sytuacji całej grupy zawodowej. W rozmowie przywoływanej przez Money.pl, Wojciech Jerzy Florjański, prezes Dolnośląskiej Izby Lekarskiej, mówił: „Opinie na temat lekarzy są niesprawiedliwe. Przez pryzmat odsetka, który zarobił najwięcej, jest postrzegana cała grupa zawodowa”.

Florjański wskazywał również, że mediana zarobków lekarzy wynosi około 24 tys. zł, a kontrowersyjne wynagrodzenia dotyczą niewielkiej części środowiska. To ważny element sporu: opinia publiczna reaguje na najwyższe kwoty, ale system obejmuje także lekarzy na początku kariery i placówki, które mają problem ze znalezieniem specjalistów nawet przy wysokich stawkach.

Problemem jest nie tylko wysokość pensji

Największy spór dotyczy nie samego faktu, że lekarze zarabiają dobrze, lecz sposobu finansowania ich pracy. W publicznym systemie ochrony zdrowia część specjalistów działa na kontraktach, często w kilku miejscach. Wysokie stawki wynikają z niedoboru kadr, dyżurów, odpowiedzialności, specjalizacji oraz presji konkurencyjnej między placówkami.

W szpitalach najbardziej poszukiwani są m.in. anestezjolodzy, chirurdzy, kardiolodzy, lekarze medycyny ratunkowej i specjaliści pracujący w oddziałach o wysokim ryzyku. Tam, gdzie brakuje ludzi, dyrekcje placówek są skłonne płacić więcej, żeby utrzymać ciągłość świadczeń. Z punktu widzenia pacjenta liczy się przede wszystkim dostęp do lekarza, ale z punktu widzenia finansów szpitala wysokie kontrakty mogą pogłębiać deficyt.

Pojawia się też pytanie o przejrzystość. Część respondentów w innych badaniach popiera jawność kontraktów finansowanych ze środków publicznych. Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że podatnicy mają prawo wiedzieć, jak wydawane są pieniądze w ochronie zdrowia. Przeciwnicy odpowiadają, że samo ujawnianie kwot nie rozwiąże problemu niedoboru lekarzy i może prowadzić do uproszczonych ocen.

Czytaj także:

Inflacja znacznie niższa od oczekiwań. Czas na cięcie stóp procentowych?

Lawinowy wzrost liczby multidłużników. Rekordzista ma 29 wierzycieli

Rynek pracy słabnie. Najgorsze dane od początku pomiarów

Oceń ten artykuł: