
Gotówka jeszcze funkcjonuje, ale coraz wyraźniej widać presję regulacyjną i kosztową na jej używanie. Unia Europejska szykuje wspólny limit dużych płatności gotówkowych, przedsiębiorcy w Polsce już działają pod krajowym limitem 15 tys. zł, a część operatorów bankomatów ogranicza wybrane wypłaty z powodów ekonomicznych.
- Od 2027 r. w UE ma obowiązywać limit płatności gotówką do 10 tys. euro przy zakupie towarów i usług.
- W Polsce firmy już dziś muszą rozliczać transakcje powyżej 15 tys. zł za pośrednictwem rachunku płatniczego.
- Euronet ograniczył jednorazowe wypłaty gotówki kodem BLIK do 200 zł, ale nie oznacza to ogólnego zakazu wypłat z bankomatów.
Gotówka z limitem w całej Unii Europejskiej
Najważniejsza zmiana dopiero przed nami. Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2024/1624, w Unii Europejskiej ma zostać wprowadzony wspólny limit dużych płatności gotówkowych za towary i usługi. Osoby prowadzące handel lub świadczące usługi będą mogły przyjmować albo dokonywać płatności gotówką tylko do kwoty 10 tys. euro lub równowartości tej kwoty w innej walucie.
Przepisy mają zacząć być stosowane od 10 lipca 2027 r. Ich celem jest walka z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu. UE wskazuje, że duże kwoty gotówki mogą być wykorzystywane do ukrywania pochodzenia środków, dlatego wprowadza jednolity pułap dla wszystkich państw członkowskich.
To nie oznacza zakazu posiadania banknotów ani likwidacji gotówki w codziennych płatnościach. Zmiana będzie miała największe znaczenie przy dużych zakupach: samochodów, drogich zegarków, biżuterii, sprzętu elektronicznego, wyposażenia firm albo usług o wysokiej wartości. Państwa członkowskie będą mogły utrzymać albo wprowadzić niższe limity, ale nie wyższe od unijnego pułapu.
W Polsce firmy już mają limit 15 tys. zł
Dla przedsiębiorców w Polsce ograniczenia w obrocie gotówką nie są nowością. Zgodnie z art. 19 ustawy Prawo przedsiębiorców, płatność związana z działalnością gospodarczą musi zostać dokonana za pośrednictwem rachunku płatniczego, jeżeli drugą stroną transakcji jest inny przedsiębiorca, a jednorazowa wartość transakcji przekracza 15 tys. zł.
Limit dotyczy wartości całej transakcji, a nie pojedynczej raty lub części zapłaty. Oznacza to, że podzielenie płatności na kilka mniejszych kwot nie pozwala ominąć obowiązku przelewu. W praktyce dla firm gotówka jest więc ograniczona przede wszystkim w relacjach B2B.
Dla konsumentów sytuacja wygląda inaczej. W Polsce nie ma obecnie ogólnego krajowego limitu płatności gotówką między osobami fizycznymi. Jednocześnie konsumenci mają ustawową ochronę przy płatnościach gotówkowych. Z art. 59ea ustawy o usługach płatniczych wynika, że sprzedawca co do zasady nie może odmówić przyjęcia zapłaty od konsumenta znakami pieniężnymi emitowanymi przez NBP. Ustawa przewiduje jednak wyjątki, m.in. dla sprzedaży w internecie, miejsc bez personelu oraz imprez masowych.
Bankomaty i BLIK: limit 200 zł nie oznacza końca wypłat
Temat gotówki wrócił również przez limity w bankomatach. Jak przypomniał Forsal.pl, od 19 lutego Euronet ograniczył jednorazową wypłatę gotówki kodem BLIK do 200 zł w swoich bankomatach i recyklerach. Operator tłumaczył zmianę kosztami obsługi takich transakcji oraz poziomem stawek rozliczeniowych.
To ważne rozróżnienie: ograniczenie dotyczy konkretnej metody wypłaty i konkretnej sieci urządzeń. Nie oznacza, że z bankomatów w Polsce nie da się wypłacać większych kwot. Użytkownicy nadal mogą korzystać z kart, limitów ustalonych przez banki oraz bankomatów należących do innych sieci, w tym urządzeń własnych banków.
Spór pokazuje jednak szerszy problem: utrzymanie infrastruktury gotówkowej kosztuje. Bankomaty wymagają serwisu, transportu gotówki, zabezpieczeń, ubezpieczenia i rozliczeń między operatorami, bankami oraz systemami płatniczymi. Im więcej osób płaci kartą, telefonem i BLIKIEM, tym bardziej spada skala tradycyjnych operacji gotówkowych, a koszt jednostkowy utrzymania sieci może rosnąć.
NBP broni dostępu do gotówki
Narodowy Bank Polski od kilku lat podkreśla, że gotówka ma znaczenie nie tylko płatnicze, ale też bezpieczeństwa. Bank centralny przygotował Narodową Strategię Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego, której jednym z filarów jest dostępność i akceptacja gotówki.
NBP wskazuje, że obrót gotówkowy wymaga współpracy wielu podmiotów: banku centralnego, banków komercyjnych, operatorów bankomatów, firm CIT, handlu i administracji. Celem strategii jest m.in. przeciwdziałanie eliminacji gotówki z obrotu gospodarczego i obrona swobody wyboru instrumentów płatniczych.
W kwietniu 2026 r. NBP informował, że otrzymał nagrodę Międzynarodowego Stowarzyszenia ds. Pieniądza za inicjatywę wzmacniającą odporność obrotu gotówkowego. „Własna waluta i gotówka pozostają kluczowym elementem bezpieczeństwa finansowego państwa” – powiedział prezes NBP Adam Glapiński w komunikacie banku centralnego.
Dlaczego temat budzi tak duże emocje?
Gotówka jest jednocześnie narzędziem płatniczym, symbolem prywatności i zabezpieczeniem na wypadek awarii systemów elektronicznych. Dla części osób jej ograniczanie oznacza większą kontrolę państwa i banków nad przepływem pieniędzy. Dla regulatorów gotówka jest z kolei jednym z obszarów ryzyka przy praniu pieniędzy, unikaniu opodatkowania i finansowaniu działalności przestępczej.
Obie perspektywy są ważne. Państwo ma interes w uszczelnianiu systemu i utrudnianiu obrotu pieniędzmi niewiadomego pochodzenia. Obywatele mają interes w zachowaniu dostępu do własnych środków w formie niezależnej od aplikacji, kart, internetu, awarii banku lub problemów technicznych.
Dyskusja będzie więc przybierać na sile. Z jednej strony od 2027 r. pojawi się wspólny unijny limit dużych płatności gotówkowych. Z drugiej strony coraz ważniejsze stanie się pytanie, czy w mniejszych miejscowościach nadal będzie łatwy dostęp do bankomatów i czy sklepy będą realnie akceptować gotówkę, a nie tylko formalnie spełniać wymogi ustawy.
Czytaj także:
Odbudowa Ukrainy z finansowaniem BGK. Polskie firmy podpisały umowy na 169 mln zł
Upały testują polską energetykę. Ile mogą kosztować gospodarkę?
Polacy nie chcą elektryków. Największy spadek rejestracji w Europie