
Podatek od kryptowalut wrócił do debaty o finansowaniu Unii Europejskiej. W ramach rozmów o budżecie UE na lata 2028-2034 pojawiły się propozycje nowych dochodów własnych, w tym opłat od usług cyfrowych, hazardu online oraz zysków lub transakcji na kryptoaktywach. Na razie nie jest to gotowy podatek, ale polityczny sygnał, że rynek kryptowalut coraz mocniej wchodzi do unijnej dyskusji fiskalnej.
Podatek od kryptowalut jako nowe źródło dochodów UE
Jak informuje Bankier.pl, Unia Europejska szuka nowych sposobów finansowania wieloletniego budżetu na lata 2028-2034. Wśród rozważanych rozwiązań są m.in. podatek od gier hazardowych online oraz podatek od zysków z kryptowalut.
Komisja Europejska już wcześniej przedstawiła projekt nowych zasobów własnych UE, czyli źródeł dochodu, które miałyby zmniejszyć zależność budżetu od składek państw członkowskich. Dokumenty dotyczące systemu dochodów własnych opublikowano na stronie Komisji Europejskiej, a założenia budżetu 2028-2034 opisano w serwisie KE poświęconym nowym wieloletnim ramom finansowym.
Parlament Europejski w swoim stanowisku wskazał, że alternatywnymi źródłami dochodów mogłyby być m.in. danina od usług cyfrowych, opłata od hazardu online, rozszerzenie mechanizmu CBAM oraz danina od zysków kapitałowych z kryptoaktywów. Tak wynika z opracowania European Parliamentary Research Service.
W komunikacie Parlamentu Europejskiego Carla Tavares, współsprawozdawca ds. wieloletniego budżetu UE, podkreślała: „Ambicja bez środków jest pusta. Potrzebujemy nowych, prawdziwych zasobów własnych”. To dobrze pokazuje główną oś sporu: państwa i instytucje UE chcą finansować nowe priorytety, ale nie ma zgody co do tego, kto ostatecznie ma za nie zapłacić.
Ile pieniędzy może dać podatek od kryptowalut
Według Euronews, który powołuje się na dokument przekazany państwom członkowskim, nowe podatki od usług cyfrowych, hazardu online i kryptoaktywów mogłyby dać budżetowi UE prawie 11 mld euro rocznie. Sama danina od transakcji kryptowalutowych, liczona według stawki 0,1 proc. wartości transakcji, mogłaby przynieść od 3 do 4 mld euro rocznie.
W dokumencie, który opisuje Euronews, pojawiają się dwa warianty. Pierwszy to podatek od wartości transakcji na kryptoaktywach w określonym czasie. Drugi to podatek od zysków kapitałowych z kryptowalut, który mógłby zastąpić albo uzupełnić istniejące krajowe systemy opodatkowania.
Różnica między tymi modelami jest istotna dla inwestorów. Podatek od transakcji działałby szerzej i mógłby obejmować sam obrót, niezależnie od tego, czy inwestor osiągnął zysk. Podatek od zysków kapitałowych byłby bliższy obecnemu polskiemu podejściu, w którym opodatkowaniu podlega dochód, czyli różnica między przychodem a kosztami.
Komisja ma jednak problem z oszacowaniem realnych wpływów. Rynek kryptowalut jest zmienny, użytkownicy korzystają z różnych giełd i portfeli, a ustalenie miejsca rezydencji podatkowej oraz państwa odpowiedzialnego za pobór daniny może być trudniejsze niż w przypadku tradycyjnych instrumentów finansowych.
Co dziś obowiązuje inwestorów w Polsce
Dla polskich inwestorów najważniejsze jest to, że propozycja unijna nie zmienia jeszcze obowiązujących zasad rozliczeń. Obecnie sprzedaż kryptowalut w Polsce rozlicza się w PIT-38, a podatek wynosi 19 proc. od dochodu. Zasady te opisuje oficjalny serwis podatki.gov.pl.
Odpłatne zbycie waluty wirtualnej obejmuje m.in. sprzedaż kryptowaluty za prawny środek płatniczy, wymianę jej na towar, usługę lub prawo majątkowe oraz regulowanie zobowiązań kryptowalutą. Wymiana jednej kryptowaluty na inną kryptowalutę nie podlega opodatkowaniu.
Podatek oblicza się od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty. Kosztami mogą być udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie walut wirtualnych oraz koszty związane z ich zbyciem, np. prowizje pośredników. Zeznanie składa się od 15 lutego do 30 kwietnia roku następującego po roku podatkowym.
Istotne jest również to, że w zeznaniu należy wykazać koszty nabycia kryptowalut niezależnie od tego, czy w tym samym roku wystąpiła sprzedaż. Nadwyżka kosztów może powiększyć koszty rozliczane w kolejnym roku. To praktycznie ważne dla osób, które kupują kryptowaluty długoterminowo i nie zamykają pozycji w tym samym roku.
Unia wzmacnia kontrolę nad rynkiem krypto
Dyskusja o podatku od kryptowalut wpisuje się w szerszy kierunek unijnych regulacji. UE w ostatnich latach przyjęła przepisy MiCA dotyczące rynku kryptoaktywów, a także dyrektywę DAC8, która rozszerza automatyczną wymianę informacji podatkowych na transakcje związane z kryptoaktywami.
Komisja Europejska wyjaśnia na stronie poświęconej DAC8, że celem zmian jest ograniczenie ryzyk dla przejrzystości podatkowej. W Polsce Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wdrażającej DAC8, o czym informowało Ministerstwo Finansów.
To oznacza, że nawet bez nowego unijnego podatku administracje skarbowe będą miały coraz większy dostęp do danych o transakcjach na kryptoaktywach. Dla podatników praktyczny wniosek jest prosty: rośnie znaczenie dokumentowania transakcji, historii zakupów, sprzedaży, prowizji i transferów pomiędzy platformami.
Czytaj także:
Migranci niezbędni dla polskiej gospodarki? W tych branżach brakuje rąk do pracy
Nieruchomości premium zmieniają mapę Europy. To szansa dla Polski
Wiek emerytalny w górę? Tak zaleca Komisja Europejska