Nieruchomości premium zmieniają mapę Europy. To szansa dla Polski

Wieżowiec na Złotej 44 w Warszawie, ilustracja hasła nieruchomości premium

Nieruchomości premium w Europie przestają być wyłącznie symbolem prestiżu. Coraz częściej są traktowane jako klasa aktywów, w której liczy się nie tylko adres, ale także styl życia, ograniczona podaż i odporność lokalizacji na masową zabudowę. W tym trendzie Polska może mieć własną szansę: od luksusowych apartamentów w największych miastach po regiony wypoczynkowe, takie jak wybrzeże i Mazury.

Nieruchomości premium rosną szybciej niż rynek masowy

Europejski rynek luksusowych nieruchomości przechodzi cichą zmianę. Jak wskazano w komentarzu opublikowanym w serwisie Prowly, kapitał coraz częściej przesuwa się z przegrzanych metropolii do lokalizacji, które oferują jakość życia: dostęp do morza, jezior, gór, prywatność, kameralność i ograniczoną podaż.

To zjawisko widać także w danych międzynarodowych. Według Prime International Residential Index 2026 Knight Frank, globalne ceny nieruchomości luksusowych wzrosły w 2025 r. o 3,2 proc. Wzrost odnotowano w 73 spośród 100 analizowanych rynków, podczas gdy 24 rynki zanotowały spadki. To pokazuje, że segment premium nie jest jednolity: kapitał szuka konkretnych przewag, a nie samej etykiety luksusu.

Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group, zwraca uwagę, że „kapitał jest tu wyjątkowo mobilny i natychmiast reaguje na zmiany otoczenia”. W praktyce oznacza to, że rynek premium może rosnąć nawet wtedy, gdy część tradycyjnych lokalizacji traci impet. Warunkiem jest jednak rzadkość zasobu i wiarygodność lokalizacji.

Styl życia zaczyna być ważniejszy niż sam metraż

Dotychczas luksusowe mieszkanie często kojarzyło się głównie z adresem w centrum dużego miasta, wysokim piętrem, reprezentacyjnym lobby i dużą powierzchnią. Ten model nadal istnieje, ale nie wyczerpuje już definicji premium. Coraz większe znaczenie mają czynniki trudniejsze do skopiowania: widok, cisza, dostęp do wody, jakość architektury, prywatność i profesjonalne zarządzanie.

Knight Frank wskazuje, że jedną z sił kształtujących globalny rynek prime jest niedobór gotowych, wysokiej jakości nieruchomości. Zamożni kupujący nie zawsze chcą przejmować ryzyko remontu, zarządzania czy późniejszej obsługi obiektu. Dlatego rośnie znaczenie projektów typu turnkey, usług serwisowych i inwestycji, które od początku projektuje się jako produkt inwestycyjny, a nie tylko droższa wersja masowego mieszkania.

To ważne również dla Polski. Jeżeli nieruchomości premium mają przyciągać kapitał długoterminowy, nie wystarczy wysoka cena za metr. Potrzebny jest cały zestaw cech: dobra architektura, ograniczona podaż, konsekwentnie utrzymywany standard, infrastruktura w otoczeniu i brak przypadkowej zabudowy, która może obniżyć wartość lokalizacji.

Polska ma dwa silne kierunki: miasta i lokalizacje wypoczynkowe

Krajowy rynek premium rozwija się dziś dwutorowo. Pierwszy obszar to największe miasta, przede wszystkim Warszawa, Trójmiasto, Kraków i Wrocław. Według analizy CBRE, przywołanej przez CEO.com.pl, w Warszawie znajdowało się 19 projektów z mieszkaniami w cenach przekraczających 35 tys. zł za mkw., a najwyższe ceny w stolicy sięgały ponad 70 tys. zł za mkw. Całkowity koszt najdroższych lokali mógł przekraczać 12 mln zł.

Drugi obszar to lokalizacje wypoczynkowe, które sprzedają nie tylko metraż, lecz także dostęp do unikalnego zasobu naturalnego. W Polsce tradycyjnie najmocniejszą pozycję ma wybrzeże, zwłaszcza Trójmiasto i najlepsze adresy z widokiem na morze. Komentarz Radosława Jodko przesuwa jednak uwagę także na Mazury, które określa jako „najbardziej niedoszacowany kierunek premium w tej części Europy”.

To teza spójna z europejskim trendem. Z danych Eurostatu wynika, że w IV kwartale 2025 r. ceny mieszkań w Unii Europejskiej wzrosły o 5,5 proc. rok do roku, a jedne z najwyższych wzrostów odnotowano w Portugalii i Chorwacji. To kraje, w których duże znaczenie mają regiony turystyczne, drugi dom i popyt międzynarodowy.

Mazury mogą być polskim testem rynku prime

W przypadku Mazur kluczowa jest ograniczona podaż. Linia brzegowa jezior nie może zostać zwiększona, a restrykcje środowiskowe i planistyczne sprawiają, że projekty w najlepszych lokalizacjach są trudne do powielenia. To właśnie ten element odróżnia prawdziwe nieruchomości premium od drogich, ale łatwych do zastąpienia inwestycji.

Dla inwestora oznacza to inne podejście do oceny wartości. Nie wystarczy porównać ceny za mkw. z lokalnym rynkiem. Trzeba sprawdzić, czy dana nieruchomość ma przewagę, której nie da się szybko skopiować: położenie, ekspozycję, dostęp do wody, jakość projektu, obsługę, prywatność i spójne otoczenie.

Największym ryzykiem jest rozcieńczenie pojęcia premium. Jeśli każdy droższy apartament nad jeziorem lub nad morzem będzie reklamowany jako luksusowy, rynek szybko zacznie odróżniać projekty rzeczywiście unikalne od masowych produktów z wyższą ceną. W segmencie premium błąd marketingowy może być kosztowny, bo nabywca płaci nie tylko za lokal, ale też za obietnicę trwałej wartości.

Oceń ten artykuł: