Deweloperzy budują na potęgę. Rynek mieszkaniowy przyspiesza

Dźwigi, ilustracja hasła deweloperzy

Deweloperzy znów mocno przyspieszyli z nowymi budowami. Najnowsze dane GUS pokazują, że kwiecień przyniósł wyraźne odbicie aktywności inwestycyjnej, a skala pozwoleń na budowę sugeruje, że to może być dopiero początek większej podaży mieszkań.

  • W maju 2026 r. deweloperzy rozpoczęli budowę 11 963 mieszkań, o 7,1% więcej niż rok wcześniej.
  • Liczba mieszkań, na które deweloperzy uzyskali pozwolenia, wyniosła 14 045 i była o 8,6% wyższa rok do roku.
  • Na koniec maja w budowie pozostawało 857,3 tys. mieszkań, o 0,5% więcej niż rok wcześniej.

Deweloperzy znów mocniej zaznaczyli obecność na placach budów. W maju 2026 r. rozpoczęli budowę 11 963 mieszkań, czyli o 7,1% więcej niż rok wcześniej, choć w porównaniu z rekordowo mocnym kwietniem wynik spadł o 20,9%.

To nie wygląda na jednorazowy zryw. Dane GUS pokazują, że firmy deweloperskie mają duży portfel pozwoleń i utrzymują znaczną liczbę mieszkań w budowie. Dla kupujących oznacza to, że w kolejnych kwartałach na rynek może trafiać więcej lokali, choć gotowych mieszkań nadal przybywa wolniej niż nowych projektów.

Maj przyniósł wzrost liczby nowych budów

Według danych GUS przytoczonych przez PAP Biznes, w maju 2026 r. deweloperzy rozpoczęli budowę 11 963 mieszkań. To o 7,1% więcej niż w maju 2025 r. Jednocześnie wynik był o 20,9% niższy niż w kwietniu, kiedy branża zanotowała wyjątkowo mocny odczyt.

Miesięczny spadek nie przekreśla jednak głównego wniosku: rynek po słabym początku roku stopniowo wraca do wyższej aktywności inwestycyjnej. W całym okresie styczeń-maj 2026 r. deweloperzy rozpoczęli budowę 57 967 mieszkań. To nadal o 2,6% mniej niż rok wcześniej, ale majowy wynik zmniejsza skalę wcześniejszego spadku.

Dla rynku pierwotnego to ważny sygnał. Rozpoczęte budowy nie oznaczają jeszcze mieszkań gotowych do odbioru, ale pokazują decyzje inwestycyjne firm. Jeżeli deweloper zaczyna budowę, to zakłada, że popyt w kolejnych kwartałach będzie wystarczający, aby utrzymać sprzedaż i rentowność projektu.

Pozwolenia pokazują, że to dopiero początek

Jeszcze ważniejsza dla przyszłej podaży jest liczba pozwoleń. W maju 2026 r. deweloperzy uzyskali pozwolenia na realizację 14 045 mieszkań. To o 8,6% więcej niż rok wcześniej, choć o 23,6% mniej niż w kwietniu.

W okresie styczeń-maj 2026 r. liczba mieszkań, na które deweloperzy uzyskali pozwolenia lub dokonali zgłoszenia z projektem budowlanym, wyniosła 79 524. To aż o 21,7% więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. Ten wskaźnik jest kluczowy, bo pozwolenia są zapleczem przyszłej podaży.

Nie każde pozwolenie od razu trafia na plac budowy. Część projektów może czekać na lepszy moment sprzedażowy, decyzje kredytowe klientów albo bardziej przewidywalne koszty wykonawstwa. Sam wzrost pozwoleń pokazuje jednak, że branża przygotowuje się na większą aktywność. To właśnie dlatego obecne dane można czytać jako początek kolejnej fali podaży, a nie jej finał.

Gotowych mieszkań nadal przybywa wolniej

W maju deweloperzy oddali do użytkowania 9 475 mieszkań. To o 1,9% więcej niż rok wcześniej, ale o 2,8% mniej niż miesiąc wcześniej. W okresie styczeń-maj 2026 r. przekazali 45 657 lokali, o 2,4% mniej niż przed rokiem, według tych samych danych GUS.

To pokazuje opóźnienie typowe dla rynku mieszkaniowego. Najpierw rosną pozwolenia i rozpoczęte budowy, a dopiero później zwiększa się liczba mieszkań gotowych do odbioru. Cykl inwestycyjny trwa zwykle wiele kwartałów, dlatego majowe odbicie będzie widoczne w podaży gotowych lokali dopiero z opóźnieniem.

Na koniec maja 2026 r. w budowie pozostawało 857,3 tys. mieszkań, o 0,5% więcej niż rok wcześniej, jak wynika z szacunku GUS podanego przez PAP Biznes. To duża baza projektów, która będzie stopniowo zasilać rynek.

Rynek nadrabia słabszy początek roku

Jeszcze przy danych kwietniowych Katarzyna Kuniewicz, szef badań rynku Otodom, oceniała, że deweloperzy „nadrabiają spokojniejszy początek roku”, o czym informował PAP Biznes. Majowe dane potwierdzają, że ten proces trwa, choć jego tempo nie jest liniowe.

Najważniejsza jest różnica między trzema wskaźnikami. Pozwolenia rosną wyraźnie w ujęciu narastającym, rozpoczęte budowy są już blisko poziomu sprzed roku, a mieszkania oddane do użytkowania wciąż pozostają lekko pod kreską. To oznacza, że rynek przesuwa się z fazy oczekiwania do fazy większej aktywności inwestycyjnej.

Czytaj także:

Koniunktura gospodarcza jeszcze bardziej pod kreską. Najgorzej jest w przemyśle

Bitcoin pod presją ETF-ów. Prognozy analityków nie wskazują na odbicie

Zatrudnienie nadal spada. Płace rosną wolniej niż dotychczas

Oceń ten artykuł: