
Sztuczna inteligencja może dać polskiej gospodarce silny impuls rozwojowy, ale jednocześnie zmieni sposób finansowania państwa. Według nowego raportu Banku Światowego o wpływie AI na polską gospodarkę, technologia może podnieść PKB Polski nawet o 12 proc. do 2035 roku, jeśli firmy i instytucje publiczne będą w stanie ją skutecznie wykorzystać.
- Bank Światowy szacuje, że AI może zwiększyć PKB Polski nawet o 12 proc. do 2035 roku.
- Według raportu wpływy z PIT mogą spaść o 0,2 proc. PKB, a ze składek społecznych o 0,6 proc. PKB.
- Zyski z AI mają częściej trafiać do kapitału niż do pracy, co może wymusić zmianę systemu podatkowego.
Korzyści nie są jednak automatyczne. Raport Banku Światowego pokazuje, że AI może przesunąć część dochodów z pracy do kapitału. Dla budżetu oznacza to słabsze wpływy z PIT i składek społecznych, które w Polsce są mocno powiązane z wynagrodzeniami.
Sztuczna inteligencja może dać Polsce większy wzrost
Bank Światowy wskazuje, że Polska ma potencjał, aby wykorzystać AI jako źródło produktywności, wzrostu gospodarczego i lepszych miejsc pracy. Problemem nie jest sam dostęp do technologii, ale zdolność firm do jej produktywnego wdrażania. Według raportu tylko 8 proc. polskich firm wykorzystuje AI w co najmniej jednym procesie biznesowym, co pokazuje duży potencjał do nadrobienia dystansu.
Ary Naïm, przedstawiciel Grupy Banku Światowego na Polskę, podkreślił w komunikacie instytucji: „Polska ma potencjał, by stać się beneficjentem AI”. Dodał jednak, że wyzwaniem jest produktywne wykorzystanie technologii, inwestycje w infrastrukturę i umiejętności oraz dostosowanie pracowników do zmian w gospodarce.
Raport „Navigating the Age of AI: Implications for Poland’s Economy” został przygotowany we współpracy m.in. z Polskim Instytutem Ekonomicznym, Instytutem Badań Strukturalnych, Ministerstwem Finansów, Ministerstwem Cyfryzacji, Siecią Badawczą Łukasiewicz, Międzynarodową Organizacją Pracy i GUS. To istotne, bo analiza nie dotyczy abstrakcyjnej wizji technologii, lecz konkretnego modelu dla polskiej gospodarki.
PIT i składki mogą stracić, VAT i CIT nie pokryją całej luki
Najważniejszy wątek fiskalny dotyczy struktury dochodów publicznych. Bank Światowy wskazuje, że w scenariuszu politycznie spójnym AI zmienia podstawy opodatkowania i osłabia długoterminową trwałość systemu opartego na podatkach od pracy. Do 2035 roku wpływy z PIT mają zmniejszyć się o 0,2 proc. PKB, a wpływy ze składek społecznych o 0,6 proc. PKB względem scenariusza bazowego.
Część tej luki może zostać zrekompensowana przez wyższe wpływy z podatku CIT i VAT. Bank Światowy szacuje, że CIT może dać dodatkowe 0,1 proc. PKB, a VAT 0,3 proc. PKB. To jednak nie wystarczy do pełnego pokrycia ubytku z PIT i składek. W praktyce oznacza to, że państwo może mieć większą gospodarkę, ale inną strukturę wpływów.
Mechanizm jest prosty: jeśli AI zwiększa produktywność, ale większa część zysków trafia do właścicieli kapitału, oprogramowania, danych i infrastruktury, to baza opodatkowania pracy rośnie wolniej. Pensje nie muszą znikać, ale ich udział w całości dochodu może maleć. Dla systemu finansowanego składkami i PIT to poważne wyzwanie.
AI może poprawić dług, ale osłabi redystrybucję
Bank Światowy nie twierdzi, że AI automatycznie zdestabilizuje finanse publiczne. Wręcz przeciwnie: wyższy PKB może poprawiać relację długu publicznego do gospodarki. Raport wskazuje, że bilans fiskalny może się poprawić łącznie o 2,7 proc. PKB w ciągu 10 lat, co przekładałoby się na przeciętnie 7,8 pkt proc. niższą relację długu publicznego do PKB w latach 2030-2035.
Problemem jest jednak nie tylko saldo budżetu, lecz także redystrybucja. Jeśli zyski z AI trafią głównie do kapitału, a nie do pracy, państwo może mieć mniejszą zdolność łagodzenia nierówności. Raport podkreśla, że AI nie zniszczy polskich finansów publicznych, ale zmieni ich strukturę: więcej korzyści przypadnie kapitałowi, a podstawa PIT i składek społecznych będzie węższa.
To może być szczególnie ważne dla ZUS. System ubezpieczeń społecznych jest oparty na składkach od pracy. Jeśli w przyszłości większa część wzrostu gospodarczego będzie pochodzić z automatyzacji, danych, własności intelektualnej i algorytmów, obecny model finansowania może wymagać korekty.
Bank Światowy: nie chodzi o prosty „podatek od robotów”
Raport nie sprowadza rekomendacji do prostego podatku od robotów lub algorytmów. Bank Światowy wskazuje, że tego typu daniny mogą być łatwo przerzucane na ceny i pracowników. Zamiast tego sugeruje wzmocnienie ściągalności VAT, uszczelnienie systemu i przesunięcie ciężaru opodatkowania w stronę kapitału oraz rent generowanych przez AI.
Wśród możliwych działań raport wymienia m.in. ograniczenie nadużyć przy obniżonej 9-proc. stawce CIT, lepsze kontrole cen transferowych, analizę ulg badawczo-rozwojowych i IP Box oraz sprawdzenie, czy istniejące preferencje faktycznie tworzą nowe inwestycje, czy tylko subsydiują aktywność, która i tak by się wydarzyła.
Dla firm oznacza to, że AI może stać się nie tylko tematem technologicznym, ale także podatkowym. Przedsiębiorstwa korzystające z automatyzacji, własności intelektualnej i danych mogą w przyszłości znaleźć się w centrum dyskusji o tym, kto finansuje państwo w gospodarce mniej zależnej od tradycyjnej pracy.
Czytaj także:
Polski producent tramwajów przejął niemiecką firmę. Pesa podbija rynek
Komornicy ściągnęli więcej z emerytur niż z pensji. Pierwsza taka sytuacja w historii
Niemiecka gazeta krytykuje własny rząd ws. reparacji. „Jesteśmy coś winni Polsce”