Lekarz specjalista ma średnio 56 lat. Te zawody starzeją się najszybciej

Lekarz

Lekarz specjalista jest dziś jedną z najstarszych grup zawodowych w Polsce. Z najnowszych danych GUS wynika, że średni wiek lekarzy specjalistów wynosi 56 lat, a lekarzy dentystów specjalistów 55 lat. To ważny sygnał dla systemu ochrony zdrowia, bo w kolejnych latach problemem może być nie tylko finansowanie świadczeń, ale też dostępność doświadczonych kadr.

  • Według nowych danych GUS najwyższy średni wiek pracujących odnotowano wśród lekarzy specjalistów, 56 lat.
  • Lekarze dentyści specjaliści mają średnio 55 lat, a kierownicy w instytucjach opieki zdrowotnej 52 lata.
  • GUS przeanalizował 14,1 mln pracujących oraz 1,4 mln osób pracujących wyłącznie na umowach zlecenia i podobnych umowach.

Lekarz specjalista na szczycie zestawienia GUS

Główny Urząd Statystyczny opublikował nowe dane eksperymentalne dotyczące struktury zawodów na polskim rynku pracy. Opracowanie objęło 14,1 mln osób pracujących w gospodarce narodowej oraz dodatkowo 1,4 mln osób wykonujących pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i podobnych umów cywilnoprawnych, o czym informował Forsal, powołując się na dane GUS.

Najwyższy średni wiek odnotowano wśród lekarzy specjalistów. Wyniósł on 56 lat. Drugą grupą w zestawieniu są lekarze dentyści specjaliści ze średnią wieku 55 lat. To pokazuje, że najbardziej doświadczone i jednocześnie kluczowe kompetencje w ochronie zdrowia koncentrują się w grupach coraz bliższych wieku emerytalnego.

Analitycy GUS, cytowani przez Forsal, alarmują, że „średni wiek zbliża się do granicy wieku emerytalnego”. W ich ocenie może to zapowiadać przyszłą lukę pokoleniową w sektorze ochrony zdrowia.

Nie tylko lekarz. Starsze kadry także w ochronie, handlu i administracji

Wysoki średni wiek nie dotyczy wyłącznie zawodów medycznych. Według danych GUS 52 lata mają średnio kierownicy w instytucjach opieki zdrowotnej, sprzedawcy na targowiskach i bazarach oraz pracownicy ochrony osób i mienia. Z kolei 51 lat wynosi średni wiek m.in. pielęgniarek z tytułem specjalisty, sędziów, duchownych i osób konsekrowanych, techników analityki medycznej oraz ekonomistów.

To zestawienie pokazuje szersze zjawisko. Starzenie się zawodów nie dotyczy jednej branży, ale szczególnie mocno widać je tam, gdzie wejście do zawodu wymaga długiego kształcenia, specjalizacji, doświadczenia albo formalnych uprawnień. W ochronie zdrowia problem jest jednak najbardziej wrażliwy społecznie, bo każdy deficyt kadrowy szybko przekłada się na kolejki, dostępność wizyt i obciążenie placówek.

Z perspektywy pacjenta najważniejsze jest nie tylko to, ilu lekarzy pracuje w systemie, ale również w jakim są wieku, w jakich specjalizacjach i w których regionach. Starsza struktura wieku oznacza większe ryzyko, że w krótkim czasie część specjalistów ograniczy aktywność zawodową albo przejdzie na emeryturę.

Młode zawody są po drugiej stronie rynku pracy

Dane GUS pokazują też drugi koniec rynku pracy. Najniższy średni wiek odnotowano wśród pracowników przygotowujących posiłki typu fast food oraz sportowców i dżokejów, po 29 lat. Modele i stewardzi mają średnio 31 lat, a kelnerzy i demonstratorzy wyrobów 33 lata.

Relatywnie młode są także zawody technologiczne. W grupach takich jak programiści aplikacji, projektanci aplikacji sieciowych i multimediów czy specjaliści do spraw oprogramowania średni wiek wynosi 34-36 lat. To potwierdza, że nowe sektory gospodarki przyciągają młodszych pracowników szybciej niż branże regulowane i wymagające długiej ścieżki kwalifikacyjnej.

GUS zwraca uwagę, że analiza mediany wieku w wielu młodych zawodach pokazuje jeszcze silniejszy udział młodszych roczników. W części profesji mediana jest niższa od średniej o 2-3 lata, co oznacza, że za wynik nie odpowiadają pojedyncze młode osoby, lecz cała struktura zatrudnienia.

Ochrona zdrowia ma problem kadrowy mimo wzrostu liczby lekarzy

Samo starzenie się kadry nie oznacza, że lekarzy w Polsce ubywa. Według danych GUS o zasobach kadrowych w wybranych zawodach medycznych, w 2024 r. liczba lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem wyniosła 141 193 osoby. Rok wcześniej było to 137 420 osób. Wzrosła też liczba lekarzy mieszkających w Polsce i posiadających prawo wykonywania zawodu, do 166,5 tys.

To oznacza, że problem nie sprowadza się do prostego stwierdzenia, że lekarzy jest mniej. System musi mierzyć się jednocześnie z kilkoma zjawiskami: starzeniem specjalistów, nierównomiernym rozmieszczeniem kadr, rosnącymi potrzebami zdrowotnymi społeczeństwa oraz dużym obciążeniem najbardziej doświadczonych grup zawodowych.

W danych GUS widać także zmianę pokoleniową. Wśród lekarzy uprawnionych do wykonywania zawodu w 2024 r. dominującą grupą były osoby w wieku 30-39 lat, które stanowiły 20,4 proc. ogółu. To dobry sygnał, ale nie rozwiązuje od razu problemu specjalistów. Droga od rozpoczęcia studiów medycznych do samodzielnej pracy w specjalizacji trwa wiele lat, dlatego luka pokoleniowa może pojawić się szybciej niż nowi lekarze zdążą ją wypełnić.

Czytaj także:

Domy jednorodzinne znów drożeją. Koniec krótkiej korekty cen?

W Polsce najszybciej na świecie przybywa multimilionerów. Zaskakujące dane

Kogo pozbawi pracy AI? 640 tys. Polaków ma powody do niepokoju

Oceń ten artykuł: