- Stopa bezrobocia wśród Polaków poniżej 25. roku życia wyniosła w lipcu 11,2 proc.
- W jednej z rekrutacji na stanowisko w obsłudze klienta wpłynęło aż 2288 CV, a ponad 1300 osób aplikowało na stanowisko młodszego analityka biznesowego.
- Firmy ograniczają liczbę stanowisk dla początkujących, jednocześnie coraz częściej oczekując kandydatów gotowych do samodzielnej pracy od pierwszego dnia.
Bezrobocie wśród młodych wynosi 11,2 proc.
Według danych Eurostatu za lipiec 2026 roku stopa bezrobocia wśród osób poniżej 25. roku życia w Polsce wyniosła 11,2 proc. W czerwcu było to 11,5 proc., a w maju 11,8 proc. Dla porównania średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła w lipcu 15,1 proc.
Problemem w Polsce jest jednak duża różnica między najmłodszymi a starszymi pracownikami. Jak wskazuje Business Insider Polska, w grupie osób powyżej 24. roku życia bezrobocie wynosiło w tym samym okresie około 2,8 proc. Oznacza to, że osoby dopiero rozpoczynające karierę są w znacznie trudniejszej sytuacji niż pracownicy, którzy zdążyli już zdobyć doświadczenie.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o branżę technologiczną. Liczba ogłoszeń juniorskich zmniejszyła się w ostatnich miesiącach m.in. w logistyce, sprzedaży, HR, marketingu i obsłudze klienta. To sektory, które jeszcze niedawno były naturalnym miejscem zdobywania pierwszego doświadczenia zawodowego.
Ponad 2 tys. CV na jedno stanowisko. Nie tylko w IT
Skalę konkurencji pokazuje analiza ponad 1180 procesów rekrutacyjnych przeprowadzona przez Devire. W najbardziej obleganym procesie na stanowisko specjalisty ds. mailowej obsługi klienta wpłynęło 2288 aplikacji. Młodszy specjalista ds. analiz biznesowych zebrał 1317 CV.
Duże zainteresowanie dotyczyło również typowych stanowisk biurowych. Na stanowisko Office Coordinator aplikowało 857 osób, na stanowisko recepcjonisty lub recepcjonistki 853 osoby, a na młodszego kontrolera finansowego 848 kandydatów.
Podobnie wyglądała sytuacja w HR i administracji. Rekrutacja młodszego specjalisty ds. szkoleń zebrała 790 aplikacji, Junior HR Managera 662, specjalisty ds. obsługi klienta 583, a asystenta działu administracji 454 CV.
Dane te nie oznaczają, że każda oferta na podobne stanowisko przyciąga kilkaset czy kilka tysięcy osób. Devire wskazuje najbardziej oblegane rekrutacje ze swojej próby. Pokazują one jednak, jak duża może być konkurencja w zawodach o stosunkowo niskim progu wejścia.
„Mamy dziś do czynienia z dużą nadpodażą kandydatów na stanowiska o niskim progu wejścia” – mówi Adam Ajtner, ekspert Devire. Jak wyjaśnia, wpływają na to m.in. rosnąca liczba absolwentów oraz ograniczanie przez firmy liczby ról juniorskich.
Firmy potrzebują pracowników, ale głównie doświadczonych
Szersze dane pokazują podobną zmianę. W pierwszej połowie 2026 roku w Pracuj.pl pojawiło się około 387 tys. ofert pracy, ale tylko 14 proc. było skierowanych do osób bez doświadczenia lub rozpoczynających karierę. Wśród ofert dla juniorów najwięcej dotyczyło sprzedaży, 17 proc., oraz administracji biurowej, 14 proc.
Jednocześnie aktywność kandydatów rośnie. Liczba aplikacji przesłanych przez Pracuj.pl zwiększyła się w pierwszym półroczu o 4,3 proc. rok do roku. Największą część wszystkich zgłoszeń stanowiły aplikacje do sprzedaży, 16 proc., administracji biurowej, 15 proc., oraz pracy fizycznej, 14 proc.
W IT konkurencję można policzyć jeszcze dokładniej. Na jedno ogłoszenie juniorskie przypada tam średnio około 47 aplikacji, a w przypadku frontendu nawet 146 CV. Na stanowiskach spoza IT analizowanych przez No Fluff Jobs średnia dla ofert juniorskich wynosiła 18 aplikacji. To pokazuje, że najbardziej spektakularne wyniki z pojedynczych rekrutacji nie są rynkową normą, ale w części zawodów walka o pierwszą pracę stała się wyjątkowo intensywna.
AI może usuwać pierwszy szczebel kariery
Jednym z powodów zmian jest automatyzacja prostych zadań, które wcześniej wykonywali początkujący pracownicy. Przygotowywanie zestawień, podstawowa analiza danych, obsługa części korespondencji czy tworzenie prostych treści coraz częściej może być wspierane przez narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję.
„Największym skutkiem AI dla młodych nie musi być likwidacja całych profesji. Może nim być znikanie pierwszego szczebla drabiny zawodowej” – mówił w rozmowie z Business Insider Polska prof. Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego.
Powstaje paradoks. Firmy chcą zatrudniać pracowników z doświadczeniem, ale jednocześnie ograniczają stanowiska, na których młodzi mogliby to doświadczenie zdobyć. Jeśli trend utrzyma się dłużej, problem może z czasem dotknąć również pracodawców, którym zacznie brakować kandydatów gotowych do awansu na bardziej odpowiedzialne stanowiska.
Dla młodych najtrudniejszym etapem staje się więc samo wejście na rynek. 11,2 proc. bezrobocia wśród osób poniżej 25. roku życia oraz setki zgłoszeń w części procesów rekrutacyjnych pokazują, że niski poziom bezrobocia w całej gospodarce nie oznacza dziś łatwego startu zawodowego.
Czytaj także:
Obywatele płacą kaucję, urzędy jej unikają. Setki tysięcy butelek kupiono poza systemem
Firmy wstrzymują podwyżki. Koniec z wyrównywaniem inflacji
Ludzie Trumpa i szejkowie chcą przejąć część Łukoilu. W grze 20 mld dolarów


