
Cieśnina Ormuz wraca na mapę światowego handlu, ale gospodarka nie odczuje ulgi natychmiast. Według najnowszego opracowania Allianz Trade porozumienie między USA a Iranem i 60-dniowe zawieszenie broni są ważnym punktem zwrotnym, ale nie oznaczają końca ryzyk dla cen energii, inflacji, firm i rynków finansowych.
- Allianz Trade zakłada, że pełna normalizacja ruchu przez Cieśninę Ormuz może potrwać do końca 2026 r.
- Ropa Brent ma kosztować średnio około 80 USD za baryłkę w III kwartale i 75 USD w IV kwartale 2026 r.
- Europa ma ponieść większe koszty szoku niż USA, głównie przez zależność od importu energii i mniejszą przestrzeń fiskalną.
Cieśnina Ormuz nie wróci do normalności z dnia na dzień
Allianz Trade ocenia, że rynki bardzo szybko zaczęły wyceniać „premię pokoju”, ale realna gospodarka będzie reagowała wolniej. Fizyczne ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz to proces, który może trwać miesiącami. Samo rozminowywanie szlaku ma zająć od 30 do 50 dni, a przywrócenie zaufania armatorów i ubezpieczycieli będzie jeszcze trudniejsze.
Analitycy Allianz Trade przypominają historyczny precedens z 1988 r., gdy po konflikcie irańsko-irackim powrót do normalnych warunków operacyjnych zajął ponad trzy miesiące, nawet przy eskorcie marynarki wojennej USA. W obecnym scenariuszu bazowym około 65 proc. zakłóconych dostaw, szacowanych na 4-5 mln baryłek dziennie, ma zostać przywrócone w ciągu trzech miesięcy, a 80 proc. w ciągu czterech miesięcy. Pełniejsza normalizacja możliwa jest dopiero pod koniec roku.
To oznacza, że korytarz będzie raczej otwierany w modelu kontrolowanej żeglugi, a nie swobodnego powrotu do stanu sprzed konfliktu. Allianz Trade wskazuje, że każde potknięcie w negocjacjach nuklearnych lub naruszenie zawieszenia broni w regionie może ponownie uruchomić presję na ceny ropy, fracht i ubezpieczenia.
Ropa może tanieć, ale inflacja osiągnie szczyt później
Z perspektywy rynków surowcowych najważniejsza jest prognoza dla ropy. Allianz Trade zakłada, że średnia cena Brent wyniesie około 80 USD za baryłkę w III kwartale 2026 r., po czym spadnie do 75 USD za baryłkę w IV kwartale. W 2027 r. średnia cena ma obniżyć się do około 70 USD za baryłkę, a pod koniec roku zbliżyć się do 67 USD.
Nie oznacza to jednak szybkiego końca presji inflacyjnej. Wcześniejsze wzrosty cen energii nadal będą przenosić się na łańcuchy dostaw, rachunki za media, koszty transportu i czynsze. Allianz Trade szacuje, że inflacja w USA wyniesie średnio 3,3 proc. w 2026 r., a inflacja bazowa osiągnie szczyt na poziomie 3,1 proc. w IV kwartale. W strefie euro inflacja ma dojść do około 3,4 proc. w IV kwartale, a średnio w 2026 r. wynieść 3,1 proc.
Z punktu widzenia gospodarstw domowych najważniejsze jest opóźnienie. Nawet jeżeli ropa zacznie tanieć, ceny w sklepach i rachunki nie muszą spaść od razu. Allianz Trade wskazuje, że wzrost płac realnych ma wrócić na dodatni poziom dopiero w I kwartale 2027 r. To oznacza, że część konsumentów może jeszcze przez wiele miesięcy odczuwać skutki szoku energetycznego.
Europa płaci więcej za ten sam kryzys
Największa różnica dotyczy USA i Europy. Stany Zjednoczone są eksporterem netto energii, więc część negatywnych skutków wysokich cen paliw jest tam amortyzowana przez wyższe przychody sektora wydobywczego, wpływy budżetowe i inwestycje związane ze sztuczną inteligencją. Europa nie ma podobnej poduszki.
Według Allianz Trade strefa euro jest bardziej narażona, bo pozostaje importerem netto energii, ma większą energochłonność przemysłu i mniejszą przestrzeń do kolejnych działań osłonowych. Rządy państw strefy euro przeznaczyły od początku roku około 12 mld euro na amortyzowanie wstrząsu kosztów energii, czyli zaledwie 0,1 proc. PKB. To niewiele wobec skali szoku, zwłaszcza że wcześniejsze programy osłonowe z lat 2022-2023 już mocno obciążyły budżety.
Problem dotyczy również konsumentów. Rachunki za energię mają w Europie większy udział w dochodzie rozporządzalnym niż w USA. Dodatkowo w części krajów, w tym w Wielkiej Brytanii, Holandii oraz Polsce, większa wrażliwość gospodarstw domowych na oprocentowanie kredytów może potęgować presję na budżety.
Firmy odczują ulgę nierówno
Spadek cen energii powinien pomóc przedsiębiorstwom, ale nie wszystkim w takim samym stopniu. Największą ulgę mogą odczuć sektory, w których paliwo stanowi znaczącą część kosztów operacyjnych. Allianz Trade wskazuje tu transport i petrochemię, gdzie paliwo może odpowiadać za 25-40 proc. kosztów.
Jednocześnie kluczowa będzie siła cenowa. Linie lotnicze, producenci nawozów i markowe firmy farmaceutyczne mogą częściowo bronić marż dzięki dopłatom lub utrzymaniu cen. Słabszą pozycję mają producenci samochodów, części motoryzacyjnych, sprzętu komputerowego oraz leków generycznych. Dla nich tańsza energia nie musi automatycznie oznaczać poprawy marż, jeśli popyt pozostanie słaby, a wynagrodzenia będą nadal rosły.
Allianz Trade wskazuje też, że płynność spółek giełdowych spadła o 3 proc., do 36,7 bln euro. Rezerwy gotówkowe pozostają duże, ale są coraz bardziej skoncentrowane w wybranych sektorach: infrastrukturze AI, obronności i bezpieczeństwie energetycznym. Słabsze perspektywy płynności dotyczą m.in. energetyki, ochrony zdrowia i nieruchomości.
Banki centralne mogą popełnić błąd
Jednym z najważniejszych ryzyk jest polityka pieniężna. Allianz Trade ocenia, że ryzyko błędu banków centralnych jest najwyższe od 2022 r. Fed i EBC mogą podnieść stopy procentowe jeszcze raz w drugiej połowie roku, mimo że część presji inflacyjnej będzie miała opóźniony i przejściowy charakter.
W scenariuszu Allianz Trade Fed może zdecydować się na podwyżkę we wrześniu, gdy inflacja bazowa przekroczy 3 proc. EBC również może podnieść stopy przed końcem roku. Problem polega na tym, że banki centralne będą reagowały na dane z opóźnieniem, podczas gdy realna gospodarka już będzie odczuwać niższy popyt, wyższe koszty finansowania i osłabienie siły nabywczej.
Dla Europy to szczególnie niebezpieczne. Wzrost gospodarczy w strefie euro jest kruchy, a szok energetyczny uderzył w przemysł silniej niż w USA. Allianz Trade wskazuje, że złożony wskaźnik PMI dla strefy euro spadł w maju do 47,5 pkt, a we Francji do 43,5 pkt, najniższego poziomu od listopada 2020 r.
Rynki finansowe wyceniają ulgę, nie trwały pokój
Na rynkach finansowych porozumienie USA-Iran zmniejsza ryzyko skrajne, ale nie daje prostego sygnału do szerokiego wzrostu cen aktywów. Allianz Trade ocenia, że rynek akcji nigdy nie wycenił konfliktu jako wstrząsu systemowego. Od początku roku MSCI US wzrósł o około 8 proc., a MSCI Europe o około 5 proc.
To oznacza asymetrię ryzyka. Potencjał wzrostu po dobrych wiadomościach jest ograniczony, ale przestrzeń do spadków w przypadku pogorszenia sytuacji pozostaje duża. Allianz Trade wskazuje, że letnia korekta akcji o 5-10 proc. jest prawdopodobna, zwłaszcza przy ambitnych wycenach i wysokim poziomie oczekiwań wobec zysków.
Czytaj także:
PKB Polski ma przyspieszyć. Nowa prognoza napawa optymizmem
Największa giełda kryptowalut zniknie z Europy? Binance ma problem
Biurowce znikają z mapy polskich miast. Właściciele coraz częściej je wyburzają