Abonament RTV za komputer i smartfon. Zapłacimy jak za telewizor

Laptop, ilustracja hasła abonament RTV za komputery

Abonament RTV wraca w nowej odsłonie. Z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że obowiązek opłaty może dotyczyć nie tylko tradycyjnego telewizora i radia, ale również urządzeń takich jak komputer, tablet czy smartfon, jeśli umożliwiają odbiór programów publicznego nadawcy.

  • NSA uznał, że urządzenie umożliwiające odbiór mediów publicznych może być traktowane jak odbiornik RTV.
  • W 2026 r. miesięczna opłata za telewizor lub radio i telewizor wynosi 30,50 zł.
  • Roczna opłata bez zniżki to 366 zł, choć przy płatności z góry stawka za rok wynosi 329,40 zł.

Sprawa budzi kontrowersje, bo przepisy o abonamencie powstawały w rzeczywistości analogowej, a dziś dostęp do audycji radiowych i telewizyjnych zapewniają urządzenia, które służą przede wszystkim do pracy, komunikacji i korzystania z internetu. W praktyce oznacza to, że granica między klasycznym odbiornikiem RTV a sprzętem cyfrowym staje się coraz mniej czytelna.

Abonament RTV obejmie komputer i telefon?

Jak opisuje Interia Biznes, chodzi o wyrok NSA z 7 marca 2023 r., sygn. II GSK 94/20. Sąd wskazał, że każde urządzenie techniczne spełniające ustawowy warunek, a więc umożliwiające odbiór mediów publicznych, może być uznane za odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny.

To oznacza, że problem nie kończy się na telewizorze w salonie. Laptop, tablet czy smartfon również pozwalają oglądać transmisje, serwisy informacyjne, programy TVP albo słuchać Polskiego Radia. Z punktu widzenia wykładni zaprezentowanej przez NSA istotna jest więc techniczna możliwość odbioru, a nie to, czy urządzenie zostało kupione jako klasyczny odbiornik.

Właśnie dlatego sprawa może mieć duże znaczenie dla gospodarstw domowych i firm. Komputery, telefony i tablety są dziś sprzętem powszechnym. Gdyby interpretować obowiązek szeroko, grupa urządzeń objętych abonamentem byłaby znacznie większa niż w tradycyjnym rozumieniu przepisów.

Stawki na 2026 r. są już znane

W 2026 r. obowiązują stawki określone w rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Za używanie odbiornika radiofonicznego trzeba zapłacić 9,50 zł miesięcznie, a za odbiornik telewizyjny albo radiofoniczny i telewizyjny 30,50 zł miesięcznie.

W skali roku daje to 114 zł za radio oraz 366 zł za telewizor lub zestaw radio i telewizor, jeśli opłata byłaby wnoszona co miesiąc. Przy płatności z góry za rok rozporządzenie przewiduje zniżkę. Wtedy roczna opłata wynosi 102,60 zł za radio oraz 329,40 zł za odbiornik telewizyjny albo radiofoniczny i telewizyjny.

Niejasność dotyczy tego, jaką dokładnie stawkę stosować wobec komputera, tabletu lub telefonu. Interia wskazuje, że Poczta Polska i KRRiT nie udzieliły jednoznacznej odpowiedzi, która rozstrzygałaby tę kwestię dla urządzeń cyfrowych. W praktyce najbezpieczniejsza interpretacja może prowadzić do zastosowania wyższej stawki, ponieważ komputer lub smartfon umożliwia nie tylko odbiór dźwięku, ale też obrazu.

Prawo nie nadąża za technologią

Spór o abonament RTV pokazuje szerszy problem: przepisy o finansowaniu mediów publicznych coraz gorzej pasują do cyfrowej rzeczywistości. Telewizja linearna i radio nie są już jedynymi kanałami odbioru treści. Programy publiczne można oglądać na laptopie, telefonie, konsoli, tablecie albo przez aplikacje w smart TV.

Dla obywatela oznacza to rosnącą niepewność. Z jednej strony państwo utrzymuje obowiązek rejestracji odbiorników i płacenia abonamentu. Z drugiej, nie daje prostego, zrozumiałego katalogu urządzeń, który odpowiadałby realiom korzystania z mediów w 2026 r.

To szczególnie istotne, bo w Polsce abonament RTV od lat ma problem ze ściągalnością. Interia przypomina, że na koniec 2024 r. opłatę regulowało około 700 tys. gospodarstw domowych spośród 12,5 mln gospodarstw, choć zdecydowana większość posiada sprzęt, który może podlegać obowiązkowi abonamentowemu. Tak duża rozbieżność pokazuje, że system jest formalnie surowy, ale społecznie słabo akceptowany.

Firmy też mogą mieć problem

Wątpliwości nie dotyczą wyłącznie osób prywatnych. Komputery, tablety i telefony są podstawowym wyposażeniem firm. Jeżeli urządzenia w biurze umożliwiają odbiór programów publicznych, przedsiębiorcy mogą zadawać pytanie, czy również powinni je rejestrować i opłacać abonament.

To może być szczególnie kłopotliwe dla małych firm, które nie mają działów prawnych i nie śledzą orzecznictwa sądów administracyjnych. W praktyce właściciel jednoosobowej działalności może dowiedzieć się o problemie dopiero wtedy, gdy pojawi się kontrola albo wezwanie do zapłaty.

Problemem jest także sam charakter urządzeń. Komputer służbowy służy przede wszystkim do pracy, ale technicznie pozwala wejść na stronę nadawcy publicznego. Smartfon jest narzędziem komunikacji, ale jednocześnie może odtwarzać transmisje i audycje. W takim modelu obowiązek opłaty opiera się nie na realnym korzystaniu z mediów publicznych, lecz na potencjalnej możliwości odbioru.

Czytaj także:

Polacy zakładnikami kredytu. Nawet nadpłacający muszą zaciskać pasa

10 lat od Brexitu. Stracili wszyscy poza… Polską

Praca w upale na nowych zasadach. Limity temperatur i nowe obowiązki dla firm

Oceń ten artykuł: