10 lat od Brexitu. Stracili wszyscy poza… Polską

Puzzle z napisem Brexit

Brexit miał być dla Wielkiej Brytanii początkiem większej samodzielności gospodarczej, ale po 10 latach bilans wygląda znacznie mniej optymistycznie. Z raportu Allianz Research wynika, że straciła zarówno brytyjska gospodarka, jak i Unia Europejska, choć nie wszystkie kraje odczuły skutki w ten sam sposób.

  • Według Allianz Research brytyjski PKB jest dziś o około 2-4 proc. niższy, niż byłby bez Brexitu.
  • Handel towarami między Wielką Brytanią a UE jest szacunkowo o około 21 proc. niższy niż w scenariuszu bez wyjścia z Unii.
  • Polska i Irlandia jako jedyne kraje UE zwiększyły udział w brytyjskim rynku towarów przemysłowych.

Z polskiej perspektywy najważniejszy wniosek jest zaskakujący: Polska znalazła się w bardzo wąskiej grupie państw, które nie straciły pozycji na brytyjskim rynku towarów przemysłowych. Według raportu Allianz Research w obrębie UE tylko Polska i Irlandia zwiększyły swoje udziały, podczas gdy większość krajów Europy Zachodniej odnotowała spadek.

Brexit po 10 latach: bez katastrofy, ale też bez gospodarczego przełomu

Autorzy analizy Allianz Research opisują dekadę po referendum jako okres „odporności, ale bez ożywienia gospodarczego”. To oznacza, że Wielka Brytania nie załamała się po opuszczeniu Unii Europejskiej, ale nie osiągnęła też wzrostu, który miał uzasadniać gospodarcze koszty Brexitu.

Według Allianz poziom brytyjskiego PKB jest obecnie o około 2-4 proc. niższy, niż byłby w scenariuszu bez Brexitu. Nie chodzi więc o prosty spadek gospodarki po referendum, ale o słabszą ścieżkę wzrostu. Wielka Brytania nadal się rozwijała, jednak wolniej, niż mogłaby przy zachowaniu wcześniejszej skali integracji z UE.

Od 2016 r. średnioroczny wzrost PKB Wielkiej Brytanii wynosił około 1,4 proc., czyli podobnie jak w poprzedniej dekadzie. Zmieniła się jednak struktura wzrostu. Większą rolę zaczęły odgrywać wydatki publiczne i inwestycje mieszkaniowe, a słabszą inwestycje przedsiębiorstw. To ważne, bo prywatne inwestycje firm są jednym z najważniejszych źródeł produktywności, innowacji i trwałej konkurencyjności gospodarki.

Brexit nie był też jedynym problemem Wielkiej Brytanii. Na wyniki gospodarcze wpłynęły pandemia, szok energetyczny, rosnąca konkurencja Chin, napięcia polityczne i kryzys po mini-budżecie z 2022 r. Allianz podkreśla jednak, że Brexit zwiększył tarcia handlowe, osłabił przewidywalność regulacyjną i pogłębił problemy, które brytyjska gospodarka miała już wcześniej.

UE straciła udziały w brytyjskim handlu. Chiny i USA weszły mocniej

Najbardziej wymierne skutki Brexitu widać w handlu. Zgodnie z umową o handlu i współpracy UE-Wielka Brytania, nowe zasady relacji gospodarczych obowiązują od 2021 r., ale nie odtwarzają poziomu integracji z czasów członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii.

Allianz szacuje, że handel towarami między Wielką Brytanią a UE jest dziś o około 21 proc. niższy, niż byłby bez Brexitu. W przypadku usług różnica jest jeszcze większa i według modelu przywołanego w raporcie wynosi około 49,7 proc. Głównym problemem nie są same cła, lecz bariery pozataryfowe: dodatkowe formalności, kontrole, dokumentacja, wymogi regulacyjne, certyfikacje i koszty zgodności.

Zmiana jest widoczna także w strukturze importu. Udział UE w całkowitym imporcie towarów do Wielkiej Brytanii spadł z 57 proc. do 43 proc. W tym samym czasie znaczenie Chin wzrosło do około 14 proc., a Stanów Zjednoczonych do około 11 proc. Wielka Brytania zaczęła więc kupować relatywnie mniej w Europie, a więcej w Azji i USA.

Jeszcze mocniej widać to w łańcuchach wartości. W latach 2016-2022 udział wartości dodanej z UE w brytyjskim popycie końcowym na produkty przemysłowe spadł z 52 proc. do 39 proc. W tym samym okresie udział Chin wzrósł o 8 punktów procentowych, a udział Niemiec spadł o 8 punktów procentowych. To pokazuje, że Brexit nie tylko ograniczył handel, ale też przyspieszył przebudowę dostaw dla brytyjskiego przemysłu.

Polska wyjątkiem po Brexicie. Dlaczego nie straciła jak inni?

Najciekawszy fragment raportu dotyczy Polski. Allianz wskazuje, że wśród państw UE tylko Polska i Irlandia zwiększyły swoje udziały w brytyjskim rynku towarów przemysłowych. W przypadku Irlandii można to częściowo tłumaczyć bliskością geograficzną, powiązaniami historycznymi i specyfiką relacji z Wielką Brytanią. W przypadku Polski wniosek jest bardziej biznesowy: polscy dostawcy okazali się konkurencyjni mimo nowych barier.

To ważny sygnał dla eksporterów. Brytyjski rynek po Brexicie stał się trudniejszy, bardziej sformalizowany i mniej przewidywalny, ale nie został zamknięty. Firmy, które potrafiły dostosować logistykę, dokumentację, ceny i ofertę do nowych warunków, mogły przejąć część przestrzeni po słabszych dostawcach z innych państw UE.

Pomogła też zmiana struktury brytyjskiego przemysłu. Według raportu w latach 2016-2025 produkcja farmaceutyków w Wielkiej Brytanii wzrosła o 43 proc., przemysłu rolno-spożywczego o 31 proc., sprzętu transportowego o 25 proc., a sprzętu elektrycznego oraz komputerów i elektroniki po 20 proc. To sektory, w których liczą się stabilność dostaw, jakość komponentów i elastyczność cenowa.

Jednocześnie słabiej radziły sobie branże energochłonne, m.in. chemia, produkcja koksu i produktów rafinacji ropy oraz część sektora energetycznego. To oznacza, że brytyjski przemysł nie tyle wrócił do dawnego modelu, ile zaczął się przestawiać. Polska, jako dostawca przemysłowy, znalazła się po korzystnej stronie części tej zmiany.

Usługi uratowały część bilansu Wielkiej Brytanii

Choć Brexit mocno uderzył w handel towarami, brytyjska gospodarka nadal ma mocne filary. Najważniejszym z nich pozostają usługi, zwłaszcza finansowe, profesjonalne i technologiczne. Wielka Brytania jest drugim największym eksporterem usług finansowych na świecie i odpowiada za około 21 proc. globalnego eksportu w tym sektorze.

Londyn utrzymał pozycję jednego z najważniejszych centrów finansowych świata, mimo że część działalności po Brexicie przeniosła się do Amsterdamu, Dublina i Paryża. Według Allianz Wielka Brytania nadal odpowiada za prawie 50 proc. światowego obrotu pozagiełdowymi instrumentami pochodnymi opartymi na stopach procentowych oraz za prawie 38 proc. światowego obrotu walutowego.

Dobrze radzi sobie także sektor ICT. Eksport brytyjskich usług informacyjno-komunikacyjnych do UE wzrósł od czasu Brexitu o 94 proc., szybciej niż eksport tych usług do reszty świata. To pokazuje, że bariery po Brexicie były znacznie bardziej dotkliwe dla handlu towarowego niż dla części usług opartych na wiedzy, danych i kompetencjach technologicznych.

Wielka Brytania zrobiła też duży postęp w energetyce odnawialnej. Od 2016 r. produkcja energii wiatrowej wzrosła o 130 proc., a słonecznej o 85 proc. W 2024 r. kraj zakończył wycofywanie węgla z systemu elektroenergetycznego. Jednocześnie wyjście z wewnętrznego rynku energii UE zwiększyło koszty transakcyjne i ograniczyło efektywność handlu energią z kontynentem.

Czytaj także:

Praca w upale na nowych zasadach. Limity temperatur i nowe obowiązki dla firm

Gotówka znika z obiegu. W życie wejdą nowe ograniczenia

Fundusze inwestycyjne wracają do gry. Rekord aktywów i większy apetyt na ryzyko

Oceń ten artykuł: