
Dług Skarbu Państwa ponownie wzrósł i na koniec maja 2026 r. sięgnął ok. 2,1356 bln zł. To kolejny miesiąc szybkiego przyrostu zadłużenia, który pokazuje skalę finansowania potrzeb państwa w warunkach wysokiego deficytu, dużych wydatków budżetowych i rosnących kosztów obsługi długu.
- Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec maja 2026 r. wyniosło ok. 2,1356 bln zł.
- W ciągu miesiąca dług wzrósł o 46,8 mld zł, czyli o 2,2 proc.
- Po pięciu miesiącach 2026 r. deficyt budżetu państwa przekroczył 108 mld zł.
Dług Skarbu Państwa przekroczył 2,135 bln zł
Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec maja 2026 r. wyniosło ok. 2 bln 135,6 mld zł, co oznacza wzrost o 46,8 mld zł, czyli o 2,2 proc. wobec końca kwietnia. Tak wynika z wstępnych danych Ministerstwa Finansów, opisanych przez Bankier.pl na podstawie publikacji resortu.
Skala wzrostu jest istotna, bo jeszcze na koniec kwietnia 2026 r. dług Skarbu Państwa wynosił 2 bln 88,8 mld zł. Według wcześniejszych danych Ministerstwa Finansów oznaczało to wtedy wzrost o 38,1 mld zł w samym kwietniu oraz o 136,9 mld zł względem końca 2025 r. Majowy odczyt pokazuje więc, że przyrost zadłużenia nie wyhamował, lecz przyspieszył.
W praktyce oznacza to, że państwo musi coraz intensywniej finansować różnicę między dochodami a wydatkami. Dług Skarbu Państwa obejmuje zobowiązania zaciągane głównie przez emisję obligacji i bonów skarbowych, a także zadłużenie zagraniczne. To najważniejsza część długu publicznego, choć nie obejmuje całego zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych liczonego według metodologii unijnej.
Budżet po maju z deficytem ponad 108 mld zł
Wzrost zadłużenia jest powiązany z wykonaniem budżetu państwa. Według szacunkowych danych Ministerstwa Finansów za okres styczeń – maj 2026 r. dochody budżetu wyniosły 233,3 mld zł, wydatki 341,5 mld zł, a deficyt 108,2 mld zł.
Oznacza to, że po pięciu miesiącach roku państwo wydało o ponad 108 mld zł więcej, niż uzyskało z dochodów budżetowych. W strukturze wydatków jedną z największych pozycji była obsługa długu Skarbu Państwa. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Finansów o wykonaniu budżetu po maju wydatki na ten cel wyniosły 31,6 mld zł, czyli 35,1 proc. planu na cały rok.
To ważne nie tylko z punktu widzenia księgowego. Im większy dług i im wyższe oprocentowanie nowych emisji, tym większa część przyszłych budżetów będzie przeznaczana na odsetki, a nie na usługi publiczne, inwestycje, obronność, zdrowie czy politykę społeczną. Dług nie jest więc abstrakcyjną pozycją w tabeli, ale czynnikiem, który z czasem ogranicza elastyczność państwa.
Rosnące zadłużenie oznacza większą presję na obligacje
Ministerstwo Finansów finansuje potrzeby pożyczkowe przede wszystkim na rynku krajowym. W Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2026-2029 resort zakłada, że głównym źródłem finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu państwa pozostanie rynek krajowy, a udział długu nominowanego w walutach obcych w długu Skarbu Państwa ma być utrzymany poniżej 25 proc.
To podejście ogranicza ryzyko walutowe, ale zwiększa znaczenie krajowego rynku obligacji. Im większe potrzeby pożyczkowe, tym większą ilość papierów skarbowych musi sprzedać państwo. W normalnych warunkach nie musi to oznaczać problemów z finansowaniem, ale duża podaż długu może wpływać na rentowności obligacji, oczekiwania inwestorów oraz koszty pożyczania w kolejnych latach.
W majowym planie finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu państwa Ministerstwo Finansów wskazywało, że na koniec kwietnia finansowanie potrzeb pożyczkowych było na poziomie ok. 49 proc. według ustawy budżetowej. Resort podawał też, że na rachunkach budżetowych zgromadzono równowartość 187,7 mld zł, co stanowiło zabezpieczenie płynności w finansowaniu potrzeb pożyczkowych.
Koszty obsługi długu stają się coraz ważniejszą pozycją
W strategii długu Ministerstwo Finansów podało, że limit kosztów obsługi długu Skarbu Państwa w 2026 r. wynosi 90 mld zł, czyli 2,2 proc. PKB. Ten sam dokument zakłada, że koszty obsługi długu wzrosną do 2,6-2,7 proc. PKB w 2029 r. To oznacza, że nawet jeśli państwo nie ma obecnie problemu ze sprzedażą obligacji, koszt utrzymywania zadłużenia staje się coraz bardziej odczuwalny dla finansów publicznych.
Na ryzyko związane z wysokim deficytem zwracali uwagę ekonomiści już przy prezentacji budżetu na 2026 r. Dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB, mówił w TVN24, że przy tak dużym deficycie „nie mamy specjalnie marginesu na niepowodzenia”. Jak wynika z relacji TVN24, ekspert wskazywał, że finansowanie deficytu pozostaje zależne także od sytuacji na światowych rynkach.
Ten kontekst jest istotny, bo koszt polskiego długu zależy nie tylko od decyzji krajowych. Znaczenie mają również globalne stopy procentowe, apetyt inwestorów na ryzyko, kurs złotego, oceny agencji ratingowych oraz wiarygodność ścieżki fiskalnej. Jeżeli inwestorzy uznają, że dług rośnie zbyt szybko albo konsolidacja finansów publicznych jest zbyt mało wiarygodna, mogą oczekiwać wyższej premii za ryzyko.
Czytaj także:
Koniunktura gospodarcza jeszcze bardziej pod kreską. Najgorzej jest w przemyśle
Bitcoin pod presją ETF-ów. Prognozy analityków nie wskazują na odbicie
Zatrudnienie nadal spada. Płace rosną wolniej niż dotychczas