• W ciągu dziewięciu miesięcy 2026 roku do ZUS trafiło z OFE 12 mld zł, choć całoroczny plan przewidywał 11,7 mld zł.
  • Wiceprezes ZUS Paweł Jaroszek prognozuje, że tegoroczne transfery mogą osiągnąć około 15 mld zł.
  • Wartość aktywów OFE wzrosła do rekordowych 372,5 mld zł, a średnia stopa zwrotu funduszy od początku roku wyniosła 30,6 proc.

Transfery z OFE do ZUS przekroczyły plan. Nawet 15 mld zł w całym roku

Zgodnie z planem finansowym Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na 2026 rok, wpływy z otwartych funduszy emerytalnych miały wynieść 11,7 mld zł. Założenie okazało się jednak zbyt ostrożne.

„Po dziewięciu miesiącach mamy już na koncie 12 mld zł”, powiedział Paweł Jaroszek, wiceprezes ZUS, w rozmowie z „Pulsem Biznesu”.

Przedstawiciel Zakładu przewiduje, że na koniec 2026 roku łączna kwota transferów osiągnie około 15 mld zł. Oznaczałoby to przekroczenie pierwotnego planu o 3,3 mld zł, czyli ponad 28 proc.

Podobne zjawisko wystąpiło w 2025 roku. Wówczas plan zakładał wpływy z OFE na poziomie 10,7 mld zł, ale ostatecznie fundusze przekazały 11,9 mld zł.

Tegoroczne wyniki pokazują, jak duże znaczenie dla finansowania systemu emerytalnego ma sytuacja na rynku kapitałowym. Wyższe wyceny aktywów OFE przekładają się bowiem na większą wartość środków przekazywanych do ZUS.

Giełdowa hossa zwiększa wartość OFE. Aktywa warte już 372,5 mld zł

Według raportu Analiz Online i Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, na koniec września 2026 roku aktywa otwartych funduszy emerytalnych osiągnęły rekordową wartość 372,5 mld zł.

Tylko w ciągu miesiąca ich wartość zwiększyła się o 2,4 proc., czyli blisko 8,9 mld zł. Średnia stopa zwrotu OFE we wrześniu wyniosła 2,9 proc., a od początku roku aż 30,6 proc. Tak dobre wyniki są związane przede wszystkim z notowaniami spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Ponad 80 proc. aktywów OFE jest ulokowanych w akcjach polskich przedsiębiorstw.

Znaczenie ma również sytuacja na rynkach walutowych. Osłabienie złotego zwiększa wyrażoną w polskiej walucie wartość zagranicznych inwestycji funduszy. W efekcie rosną nie tylko salda zgromadzone na rachunkach przyszłych emerytów, lecz także kwoty przekazywane z OFE do ZUS w ramach obowiązującego mechanizmu transferowego.

Nie oznacza to jednak, że wysokie tegoroczne stopy zwrotu utrzymają się w kolejnych latach. Wartość inwestycji funduszy jest uzależniona od koniunktury giełdowej i może również spadać.

Czym jest suwak bezpieczeństwa? Tak pieniądze trafiają z OFE do ZUS

Rosnące transfery odbywają się w ramach tzw. suwaka bezpieczeństwa. Jest to mechanizm stopniowego przenoszenia oszczędności z OFE na indywidualne subkonta ubezpieczonych w ZUS.

Zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, proces rozpoczyna się na 10 lat przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, czyli obecnie po ukończeniu 50 lat przez kobiety i 55 lat przez mężczyzn.

Co miesiąc fundusz umarza określoną część jednostek rozrachunkowych należących do ubezpieczonego i przekazuje odpowiadające im środki do ZUS. Jednocześnie Zakład przestaje kierować do OFE nowe składki emerytalne tej osoby.

W momencie osiągnięcia wieku emerytalnego całość środków objętych mechanizmem powinna znajdować się już na subkoncie w ZUS. Celem suwaka jest ograniczenie ryzyka gwałtownego spadku wartości oszczędności tuż przed przejściem na emeryturę. Dzięki stopniowemu transferowi przyszłe świadczenie jest mniej uzależnione od sytuacji giełdowej w jednym konkretnym momencie.

Ważne jest przy tym, że środki nie przepadają z indywidualnej ewidencji ubezpieczonego. Ich wartość zostaje zapisana na subkoncie w ZUS i podlega zasadom waloryzacji. Informacje o takich zapisach można sprawdzić w serwisie eZUS.

Więcej pieniędzy z OFE oznacza mniejsze potrzeby dotacyjne ZUS?

Ponadplanowe wpływy z OFE poprawiają bieżącą sytuację finansową Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Mogą również ograniczyć wysokość dotacji potrzebnej z budżetu państwa do finansowania świadczeń.

Według danych przedstawionych przez „Puls Biznesu”, w 2025 roku lepsze wpływy z OFE były jednym z czynników, które pozwoliły zmniejszyć przekazaną dotację do FUS z planowanych 76,4 mld zł do 64,4 mld zł.

W 2026 roku sytuacja może się powtórzyć. Po pierwszych ośmiu miesiącach wykorzystano zaledwie 47 proc. zaplanowanej dotacji budżetowej, przekazując do FUS niespełna 42,4 mld zł. Na kondycję Funduszu wpływają jednak również inne czynniki, przede wszystkim rosnące wpływy ze składek na ubezpieczenia społeczne. W pierwszym półroczu były one o 7,8 proc. wyższe niż rok wcześniej.

Większe transfery z OFE nie stanowią przy tym nowego, niezależnego źródła bogactwa systemu. To przenoszenie środków zgromadzonych wcześniej przez ubezpieczonych, któremu odpowiadają zapisy na ich subkontach emerytalnych.

W 2027 roku z OFE ma wpłynąć jeszcze więcej

Wysokie transfery nie muszą zakończyć się wraz z obecnym rokiem. Według założeń projektu planu finansowego FUS na 2027 rok wpływy z suwaka bezpieczeństwa mają wynieść około 15,4 mld zł.

Na wysokość transferów wpływać będą zarówno wartość inwestycji funduszy, jak i liczba osób zbliżających się do wieku emerytalnego. Rosnąca liczba ubezpieczonych objętych suwakiem zwiększa skalę przekazywania środków. Jednocześnie przyszłe wahania notowań giełdowych mogą zmienić ich wartość.

Dla przyszłych emerytów najważniejsze pozostanie to, jaką wartość osiągną środki zapisane na ich indywidualnych kontach i subkontach w momencie przechodzenia na emeryturę. Dla finansów publicznych kluczowe będzie natomiast ustalenie, w jakim stopniu ponadplanowe wpływy z OFE pozwolą ograniczyć tegoroczną dotację budżetową. Ostateczna skala tej korzyści będzie znana po rozliczeniu całego 2026 roku.

Czytaj także:

Przepisy hamują polską przedsiębiorczość. Powstaje coraz mniej firm

Sprzedający miękną. Coraz większe pole do negocjacji na rynku mieszkań

Bezrobocie nie odpuszcza. Przez rok wzrosło o 5 proc.