Nowa opłata dla wszystkich Polaków. Projekt trafił do konsultacji

Andrzej Domański i Donald Tusk. Opłata audiowizualna to projekt rządu KO

Wokół likwidacji abonamentu RTV narasta zamieszanie. W debacie publicznej wraca hasło nowej powszechnej opłaty, która miałaby zastąpić obecny system, ale projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakłada finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa, a nie nową daninę pobieraną od obywateli. Jednocześnie KRRiT ustaliła już wyższe stawki abonamentu na 2027 r., co pokazuje, że reforma nadal nie jest przesądzona.

  • Projekt ustawy medialnej zakłada likwidację abonamentu RTV od 1 stycznia 2027 r., ale nie przesądza wprowadzenia nowej powszechnej opłaty pobieranej bezpośrednio od obywateli.
  • Zgodnie z propozycją MKiDN media publiczne miałyby być finansowane z budżetu państwa, a środki na realizację misji publicznej trafiałyby przez mechanizm nadzorowany przez KRRiT.
  • KRRiT ustaliła już stawki abonamentu na 2027 r.: 10,80 zł miesięcznie za radio i 34,50 zł miesięcznie za telewizor lub radio i telewizor.

Opłata audiowizualna wraca w debacie, ale projekt mówi o budżecie

Informacje o możliwej nowej opłacie pojawiają się w mediach regularnie, zwłaszcza w kontekście zapowiadanej likwidacji abonamentu RTV od 2027 r. W części publikacji wskazuje się scenariusz, w którym obywatele płaciliby powszechną opłatę audiowizualną, niezależną od posiadania telewizora lub radia. W takim wariancie roczny koszt mógłby przekroczyć 100 zł, jeżeli miesięczna stawka wyniosłaby około 8-9 zł.

Trzeba jednak oddzielić medialne scenariusze od aktualnego projektu legislacyjnego. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego skierowało do konsultacji projekt nowelizacji ustawy medialnej, którego jednym z celów jest modyfikacja systemu finansowania mediów publicznych. Resort wskazywał, że projekt ma zapewnić stabilne finansowanie, odpolitycznienie mediów publicznych i wdrożenie Europejskiego Aktu o Wolności Mediów.

W dokumentach projektu opublikowanych w BIP MKiDN zapisano model finansowania budżetowego. Oznacza to, że środki na misję publiczną miałyby być przekazywane przez ministra finansów na rachunek zarządzany przez KRRiT, a następnie dzielone między spółki publicznej radiofonii i telewizji. To inny mechanizm niż powszechna opłata pobierana od podatników wprost na media publiczne.

Koniec abonamentu RTV od 2027 r. nie oznacza automatycznie nowej daniny

Z uzasadnienia projektu wynika, że przepisy dotyczące zmodyfikowanego systemu finansowania mediów publicznych miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Tego samego dnia projekt zakłada uchylenie ustawy o opłatach abonamentowych. To oznaczałoby formalny koniec obecnego abonamentu RTV, czyli opłaty powiązanej z posiadaniem odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego.

Projekt przewiduje jednak okres przejściowy dla zaległości. Zobowiązania powstałe w czasie obowiązywania ustawy o opłatach abonamentowych miałyby być nadal dochodzone według dotychczasowych przepisów, ale nie bez końca. W uzasadnieniu wskazano, że zaległe zobowiązania powinny przedawnić się najpóźniej do końca 2028 r. To ważna informacja dla osób, które mają zarejestrowany odbiornik i zaległości wobec Poczty Polskiej.

Jednocześnie projekt ustawy medialnej nie rozwiązuje jeszcze politycznego problemu finansowania. Jeżeli finansowanie ma pochodzić z budżetu państwa, to koszt nie znika, lecz zostaje przeniesiony z bezpośredniej opłaty abonamentowej na wydatki publiczne. Dla obywatela różnica polega na tym, że nie płaci osobnej należności za odbiornik. Dla budżetu oznacza to konieczność zabezpieczenia wieloletnich środków na TVP, Polskie Radio i rozgłośnie regionalne.

KRRiT ustaliła stawki na 2027 r. To zabezpieczenie na wypadek braku reformy

Sytuację komplikuje decyzja KRRiT. Rada ustaliła, że w 2027 r. opłata abonamentowa ma wynosić 10,80 zł miesięcznie za używanie odbiornika radiowego oraz 34,50 zł miesięcznie za odbiornik telewizyjny albo radiofoniczny i telewizyjny. Informację tę potwierdzono w komunikacie KRRiT, a rozporządzenie opublikowano w Dzienniku Ustaw.

W praktyce oznacza to dwa równoległe porządki. Jeżeli reforma medialna wejdzie w życie w zapowiadanym kształcie, abonament RTV powinien zostać uchylony od 1 stycznia 2027 r. Jeżeli jednak prace legislacyjne utkną albo projekt zostanie zmieniony, obowiązywać mogą stawki ustalone przez KRRiT. Wtedy osoba posiadająca zarejestrowany telewizor zapłaciłaby 414 zł rocznie przy płatności miesięcznej, bez uwzględnienia ewentualnych zniżek za płatność z góry.

Dlatego informacje o „końcu abonamentu” należy traktować ostrożnie. Projekt ustawy to nie to samo co obowiązujące prawo. Dopóki nowe przepisy nie zostaną przyjęte, podpisane i ogłoszone, system abonamentowy formalnie pozostaje w mocy, a KRRiT wykonuje swoje ustawowe zadania, ustalając stawki na kolejny rok.

Kto zapłaci i co dalej z finansowaniem mediów publicznych

Najważniejsze pytanie brzmi: kto ostatecznie poniesie koszt funkcjonowania mediów publicznych po zmianie prawa. W modelu abonamentowym płacą przede wszystkim osoby posiadające zarejestrowane odbiorniki, choć system od lat jest krytykowany za niską skuteczność i trudności w egzekucji. Minister kultury Marta Cienkowska określała abonament jako „absolutnie nieskuteczny”, co dobrze pokazuje podstawowy argument za reformą.

W modelu budżetowym finansowanie byłoby bardziej stabilne dla nadawców publicznych, ale bardziej zależne od decyzji państwa i corocznych limitów wydatków. Projekt przewiduje maksymalne limity finansowania misji publicznej na lata 2027-2036, a podział środków miałby następować po analizie planów programowo-finansowych i sprawozdań z realizacji misji publicznej. Z perspektywy obywatela byłaby to zmiana mniej widoczna w portfelu, ale nadal finansowana z pieniędzy publicznych.

Scenariusz z nową powszechną opłatą audiowizualną pozostaje więc przede wszystkim elementem debaty o alternatywnych modelach finansowania. Na dziś kluczowe są dwa fakty: oficjalny projekt MKiDN zakłada uchylenie abonamentu i finansowanie budżetowe, a KRRiT przygotowała stawki abonamentowe na 2027 r. na wypadek, gdyby dotychczasowy system nadal obowiązywał.

Dla gospodarstw domowych oznacza to niepewność. Osoby płacące abonament powinny nadal regulować bieżące należności, dopóki prawo się nie zmieni. Z kolei ci, którzy liczą na całkowite zniesienie opłat, muszą poczekać na zakończenie procesu legislacyjnego. Dopiero przyjęta ustawa przesądzi, czy 2027 r. rzeczywiście będzie pierwszym rokiem bez abonamentu RTV, czy tylko kolejnym rokiem z wyższą stawką.

Czytaj także:

Rekordowy debiut SpaceX. Znamy cenę akcji spółki Elona Muska

Mieszkania pod Warszawą równie atrakcyjne jak w stolicy. Zwrot u deweloperów

Złe wieści ws. inflacji w Polsce. Alarmujące dane już 4. miesiąc z rzędu

Oceń ten artykuł: