Centra handlowe wciąż ważne dla Polaków. Online nie zastąpi przymierzalni

Dwie klientki z torbami, ilustracja hasła centra handlowe

Polacy nie rezygnują z centrów handlowych, choć coraz swobodniej kupują w internecie. Z badania CBRE „Nowy konsument, nowe centra handlowe” wynika, że najważniejszym powodem wizyty w galerii jest możliwość zobaczenia produktu na żywo. Wskazuje tak 60 proc. respondentów, a trzy czwarte przedstawicieli pokolenia Z odwiedza centra handlowe co najmniej dwa razy w miesiącu.

Centra handlowe pozostają ważne w zakupach omnichannel

Rozwój e-commerce nie oznacza końca zakupów stacjonarnych. Badanie CBRE pokazuje raczej, że konsumenci coraz częściej łączą oba kanały. Sklep internetowy służy do porównania ofert, sprawdzenia ceny i wygodnego złożenia zamówienia. Centrum handlowe nadal wygrywa tam, gdzie liczy się kontakt z produktem, możliwość przymierzenia rzeczy i szybki odbiór zakupu.

Według CBRE 56 proc. badanych odwiedza galerie, bo chce przymierzyć produkt lub sprawdzić jego jakość. Dla 36 proc. ważna jest możliwość natychmiastowego zakupu i zabrania produktu ze sobą. Blisko co czwarty respondent wskazuje też na atmosferę zakupów, a tylko 8 proc. deklaruje, że wybiera sklep stacjonarny z powodu braku zaufania do e-commerce.

„Wyniki badania pokazują, że model omnichannel stał się dziś standardem. Konsumenci swobodnie przełączają się między zakupami online i offline, wybierając kanał najlepiej dopasowany do konkretnej potrzeby” – mówi Anna Wysocka, szef działu handlowego w CBRE.

E-commerce rośnie, ale galerie nie tracą swojej funkcji

Dane GUS potwierdzają, że sprzedaż internetowa nadal zwiększa znaczenie w handlu. W marcu 2026 r. wartość sprzedaży detalicznej przez internet w cenach bieżących była o 17,3 proc. wyższa niż rok wcześniej, a udział sprzedaży online w sprzedaży ogółem wzrósł z 9,0 do 9,6 proc.

Jednocześnie cały handel detaliczny pozostawał w fazie wzrostu. GUS podał, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w marcu 2026 r. była o 8,7 proc. wyższa niż przed rokiem, a w okresie styczeń-marzec wzrosła o 4,8 proc. rok do roku.

To ważny kontekst dla właścicieli galerii i najemców. Kanał internetowy staje się naturalnym elementem procesu zakupowego, ale nie eliminuje potrzeby fizycznego kontaktu z produktem. W praktyce klient może obejrzeć rzecz w centrum handlowym, porównać cenę online, zamówić dostawę do domu albo odebrać produkt w sklepie. Dla sprzedawców oznacza to konieczność spójnego zarządzania ceną, dostępnością towaru, obsługą zwrotów i doświadczeniem klienta w obu kanałach.

Pokolenie Z często odwiedza galerie

Jednym z ciekawszych wniosków z badania CBRE jest aktywność najmłodszych dorosłych konsumentów. To właśnie pokolenie Z, kojarzone z cyfrowym stylem życia, najczęściej pojawia się w centrach handlowych. Trzy czwarte badanych z tej grupy odwiedza galerie przynajmniej dwa razy w miesiącu.

Dla rynku handlowego to istotny sygnał. Galerie nie są już wyłącznie miejscem zakupów, ale także przestrzenią spędzania czasu, spotkań, rozrywki i korzystania z usług. Potwierdzają to także dane Polskiej Rady Centrów Handlowych. W I kwartale 2026 r. odwiedzalność centrów handlowych wzrosła o 1,3 proc. rok do roku, a obroty zwiększyły się o 4,3 proc. W samym marcu obroty były wyższe o 4,1 proc., a odwiedzalność o 3,4 proc. rok do roku.

PRCH wskazuje również, że najwyższe wzrosty obrotów w I kwartale odnotowały usługi, restauracje i kawiarnie, rozrywka oraz zdrowie i uroda. To pokazuje, że centra handlowe coraz mocniej konkurują nie tylko ofertą sklepów, ale też funkcjami, których nie da się wprost przenieść do internetu.

Kobiety i mężczyźni inaczej korzystają z galerii

CBRE zwraca uwagę, że motywacje kobiet i mężczyzn są podobne, ale różnią się w szczegółach. Kobiety częściej traktują wizytę w centrum handlowym praktycznie. 59 proc. z nich wskazuje na możliwość przymierzenia lub osobistego sprawdzenia jakości asortymentu, wobec 52 proc. wśród mężczyzn. Częściej zależy im też na szybkim otrzymaniu produktu.

Mężczyźni częściej zwracają uwagę na atmosferę zakupów. Taką odpowiedź wskazała jedna czwarta badanych mężczyzn, wobec jednej piątej kobiet. W tej grupie wyższy jest także sceptycyzm wobec handlu elektronicznego. Brak zaufania do zakupów online jako powód wizyty w galerii wskazało 11 proc. mężczyzn i 6 proc. kobiet.

„Kobiety i mężczyźni mają różne oczekiwania wobec centrów handlowych. Dla mężczyzn większe znaczenie ma gastronomia, rozrywka czy sama atmosfera zakupów. Kobiety doceniają możliwość przymierzenia produktów, oceny ich jakości i zrobienia zakupów w komfortowych warunkach” – dodaje Anna Wysocka z CBRE.

Co to oznacza dla właścicieli i najemców?

Dla właścicieli centrów handlowych najważniejszy wniosek jest jasny: galerie muszą wzmacniać przewagi, których e-commerce nie ma. Chodzi o doświadczenie zakupowe, gastronomię, rozrywkę, usługi, wygodę zwrotów, odbiór zamówień internetowych i dobrze dobraną ofertę najemców.

CBRE w raporcie „Poland Retail Market Figures Q1 2026” wskazuje, że w I kwartale 2026 r. na rynek trafiło 79 tys. mkw. nowej powierzchni w sześciu nowych projektach i ośmiu rozbudowach. W budowie dominują parki handlowe, ale centra handlowe nadal dobrze sobie radzą, a ich właściciele aktywnie zarządzają ofertą, repozycjonują obiekty i rozwijają funkcje gastronomiczne oraz modowe.

To oznacza, że przyszłość galerii nie będzie polegała na rywalizacji z internetem, lecz na włączeniu się w pełny proces zakupowy klienta. Centra handlowe pozostaną ważne tam, gdzie konsument chce zobaczyć produkt, sprawdzić jakość, przymierzyć, szybko odebrać zamówienie albo połączyć zakupy z usługami i rozrywką. Dla handlu detalicznego omnichannel nie jest już dodatkiem, ale podstawowym modelem działania.

Oceń ten artykuł: