Co piąta firma planuje zwolnienia. Rynek pracy w Polsce wciąż niestabilny

Rozmowa rekrutacyjna, ilustracja hasła rynek pracy w Polsce

Rynek pracy w Polsce wchodzi w trzeci kwartał 2026 roku z mieszanymi sygnałami. Z jednej strony co trzecia firma planuje zwiększenie zatrudnienia, z drugiej niemal co piąta przewiduje redukcję etatów. Najnowszy Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia pokazuje więc nie załamanie, lecz bardziej selektywny i ostrożny rynek, na którym firmy zatrudniają głównie tam, gdzie widzą rozwój, nowe kompetencje albo konieczność technologicznej zmiany.

Rynek pracy w Polsce: rekrutacje wciąż przeważają nad zwolnieniami

Z badania ManpowerGroup wynika, że od lipca do września 2026 roku 33 proc. pracodawców w Polsce chce zwiększyć zatrudnienie. Redukcje planuje 18 proc. firm, 47 proc. nie przewiduje zmian kadrowych, a 2 proc. nie ma jeszcze sprecyzowanych planów. Prognoza netto zatrudnienia, czyli różnica między odsetkiem firm planujących rekrutacje a odsetkiem tych, które spodziewają się redukcji, wynosi +16 proc.

To oznacza, że rynek pracy w Polsce pozostaje dodatni z punktu widzenia kandydatów, ale nie jest już rynkiem szerokiego i bezwarunkowego wzrostu zatrudnienia. Firmy rekrutują, lecz jednocześnie pilnują kosztów, optymalizują procesy i częściej analizują, czy dane stanowisko jest rzeczywiście potrzebne.

Badanie zostało przeprowadzone od 1 do 30 kwietnia 2026 roku. Globalnie objęło 40 592 pracodawców z 42 rynków, a w Polsce wzięło w nim udział 515 firm. To ważne, bo dane pokazują plany na nadchodzący kwartał, a nie opisują już zakończonych procesów kadrowych.

HoReCa i IT z najlepszymi prognozami zatrudnienia

Najwięcej rekrutacji zapowiadają pracodawcy z hotelarstwa, gastronomii i turystyki oraz technologii i usług IT. W obu tych sektorach prognoza netto zatrudnienia wynosi +28 proc. To jednocześnie dwa różne obrazy rynku. HoReCa korzysta z sezonowości i popytu na usługi, a IT i usługi technologiczne nadal potrzebują specjalistów do obsługi transformacji cyfrowej, automatyzacji i nowych projektów.

Pozytywne prognozy widać również w finansach i ubezpieczeniach, gdzie wskaźnik wynosi +25 proc., w budownictwie i nieruchomościach z wynikiem +24 proc. oraz w handlu i logistyce, gdzie prognoza sięga +21 proc. Mniejsze, ale nadal dodatnie perspektywy dotyczą usług profesjonalnych, naukowych i technicznych oraz informacji i komunikacji.

Najostrożniejsze plany mają firmy z sektora publicznego, ochrony zdrowia i usług społecznych. Tam prognoza netto zatrudnienia wynosi +6 proc. Nie oznacza to braku ofert pracy, ale pokazuje, że w części obszarów zatrudnienie będzie rosło wolniej niż w sektorach najbardziej zależnych od sezonu, technologii i projektów biznesowych.

Północ Polski liderem, wschód i północny zachód ostrożniejsze

Dane regionalne pokazują, że rynek pracy w Polsce nie jest jednolity. Najlepsze perspektywy na III kwartał 2026 roku zgłaszają firmy z północnej Polski, gdzie prognoza netto zatrudnienia wynosi +28 proc. Wysoko wypada także południowy zachód z wynikiem +20 proc. oraz południe z prognozą +19 proc.

Słabsze, choć nadal dodatnie wyniki, notują centrum kraju, wschód oraz północny zachód. W centrum prognoza wynosi +9 proc., a na wschodzie i północnym zachodzie po +7 proc. W praktyce oznacza to, że kandydaci nadal będą znajdować oferty w każdym regionie, ale ich liczba, tempo procesów i siła negocjacyjna mogą wyraźnie różnić się lokalnie.

Ten regionalny rozkład jest ważny również dla firm. Pracodawcy działający w obszarach kraju z wyższą prognozą zatrudnienia mogą mocniej odczuwać konkurencję o kandydatów, zwłaszcza w stanowiskach technicznych, operacyjnych, usługowych i sezonowych. Tam, gdzie prognozy są słabsze, procesy rekrutacyjne mogą być bardziej selektywne.

Dlaczego firmy zatrudniają i zwalniają?

Według ManpowerGroup firmy planujące rekrutacje wskazują przede wszystkim rozwój działalności. Taką przyczynę podaje 46 proc. pracodawców. Kolejne 34 proc. mówi o rozszerzaniu działalności na nowe rynki, a 22 proc. o postępie technologicznym, który wymaga nowych specjalistów i kompetencji. Po stronie redukcji najczęściej pojawiają się wyzwania ekonomiczne, wskazywane przez 31 proc. firm, konieczność dopasowania zatrudnienia do aktualnego popytu, wskazywana przez 29 proc., oraz zmiany rynkowe, które wymienia 22 proc. pracodawców.

Podobny kierunek widać we wcześniejszym komentarzu Tomasza Walenczaka, dyrektora generalnego ManpowerGroup w Polsce, dotyczącym początku 2026 roku. – Wysoka prognoza zatrudnienia nie oznacza jednak masowych rekrutacji, to bardziej pozytywne nastawienie do pozyskiwania nowych umiejętności związanych z przebudową struktur zatrudnienia – mówił Walenczak w materiale opublikowanym przez Polskie Forum HR.

Dane GUS pokazują ostrożniejsze tło gospodarcze

Szerszy kontekst dla planów firm dają dane GUS. W kwietniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6387,1 tys. etatów i było o 1,0 proc. niższe niż rok wcześniej – wynika z informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju. To potwierdza, że mimo dodatnich prognoz rekrutacyjnych zatrudnienie w części gospodarki pozostaje pod presją.

Jednocześnie według wstępnych wyników BAEL stopa bezrobocia w I kwartale 2026 roku wyniosła 3,3 proc. i była o 0,1 pkt proc. niższa niż rok wcześniej. Dane z Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności pokazują więc inny wymiar rynku: formalne bezrobocie pozostaje niskie, ale firmy ostrożniej podchodzą do zwiększania liczby etatów.

To zestawienie dobrze oddaje obecny rynek pracy w Polsce. Nie ma gwałtownego załamania, ale widać koniec okresu, w którym rekrutacje były szerokie i mniej selektywne. Pracownicy nadal mają możliwości zmiany zatrudnienia, szczególnie w sektorach z dodatnią prognozą, ale muszą liczyć się z większą konkurencją i wyższymi wymaganiami kompetencyjnymi.

Czytaj także:

Czterodniowy tydzień pracy w Polsce. Rozpoczął się kolejny etap pilotażu

Ceny mieszkań w I kwartale 2026 wyhamowały. Kupujący odzyskali argumenty

Nowa płaca minimalna w 2027 roku. Rząd przedstawił propozycję

Oceń ten artykuł: