Pogoda uderza w gospodarkę. Polska straciła już 20,1 mld euro przez ekstremalne zjawiska

Słoneczna pogoda

Pogoda przestaje być wyłącznie tematem prognoz i alertów meteorologicznych, a staje się coraz ważniejszym czynnikiem gospodarczym. Z danych przywołanych przez fundację Climate&Strategy wynika, że Polska od 1980 roku straciła 20,1 mld euro z powodu ekstremalnych zjawisk pogodowych, w tym 4 mld euro tylko w ostatnich trzech latach objętych badaniem.

Najważniejsze informacje

  • Polska straciła 20,1 mld euro z powodu ekstremalnych zjawisk pogodowych od 1980 roku.
  • Około 19 proc. tej kwoty ma wynikać z samych upałów, które obniżają produktywność i zwiększają koszty firm.
  • Eksperci ostrzegają, że pogoda staje się trwałym ryzykiem gospodarczym, a firmy muszą inwestować w adaptację.

Fale upałów, susze, powodzie i gwałtowne burze przekładają się na przerwy w pracy, straty w rolnictwie, większe koszty energii, problemy logistyczne i spadek wydajności pracowników. W praktyce oznacza to, że coraz bardziej niestabilna pogoda wpływa nie tylko na codzienne decyzje mieszkańców, ale też na wyniki firm, budżety samorządów i tempo wzrostu całej gospodarki.

Pogoda kosztuje Polskę miliardy euro

Według danych przywołanych w raporcie „Odporna i silna Polska” fundacji Climate&Strategy straty Polski związane ze zmianą klimatu i ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi wyniosły od 1980 roku 20,1 mld euro. To piąty najwyższy wynik w Unii Europejskiej. Około 19 proc. tej kwoty ma być efektem samych upałów.

Skala problemu jest widoczna także w danych europejskich. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że w latach 1980-2024 straty gospodarcze wywołane ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi i klimatycznymi w UE wyniosły 822 mld euro. Aż 208 mld euro, czyli około jedna czwarta tej kwoty, przypadło na lata 2021-2024.

To pokazuje, że koszty nie rozkładają się równomiernie w czasie. Coraz większa część strat koncentruje się w ostatnich latach, gdy fale upałów, susze i gwałtowne zjawiska występują częściej lub mają większą intensywność. Dla gospodarki oznacza to większą niepewność planowania, wyższe koszty ubezpieczeń, presję na inwestycje infrastrukturalne i większą podatność firm na zakłócenia.

Upały obniżają produktywność i uderzają w firmy

Najbardziej bezpośrednim skutkiem wysokich temperatur jest spadek wydajności pracy. Dotyczy to nie tylko budownictwa, rolnictwa czy transportu, ale również pracy biurowej. Polski Instytut Ekonomiczny oszacował, że podczas rekordowej fali upałów w sierpniu 2015 roku, trwającej 13 dni, sama aglomeracja warszawska traciła 110 mln zł dziennie z powodu niższej produktywności pracowników. PIE wskazywał również, że fala upałów obniżyła PKB Warszawy o 0,3-0,5 proc.

„Zgodnie z danymi Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w trakcie rekordowej fali upałów w sierpniu 2015 roku, która trwała 13 dni, sama aglomeracja warszawska traciła 110 milionów złotych dziennie ze względu na spadek produktywności osób pracujących w tym regionie. Jeszcze większe straty niosą upały na terenach rolniczych” – analizuje Martyna Kajzerek z fundacji Climate&Strategy.

Podobny mechanizm opisuje Allianz Research. Z analizy wynika, że po przekroczeniu progu około 30 stopni Celsjusza straty produktywności zaczynają szybko rosnąć, a każdy kolejny stopień w zakresie 30-35 stopni oznacza spadek wydajności pracy o około 3 proc. średniej godzinowej produkcji. Wysoka temperatura zwiększa też zapotrzebowanie na chłodzenie, a więc podnosi koszty energii.

Dla przedsiębiorstw oznacza to konieczność innego podejścia do organizacji pracy. W czasie fal upałów rośnie znaczenie elastycznych godzin, klimatyzowanych stanowisk, przerw regeneracyjnych, zabezpieczenia pracowników terenowych i planowania dostaw z uwzględnieniem ryzyka pogodowego.

Lato 2026 pokazuje, że ekstremalna pogoda staje się nową normą

Tegoroczne prognozy potwierdzają, że problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych anomalii. W eksperymentalnej prognozie długoterminowej IMGW-PIB wskazano, że w czerwcu, lipcu i sierpniu 2026 roku średnia miesięczna temperatura powietrza w Polsce prawdopodobnie będzie powyżej normy wieloletniej z lat 1991-2020. To ważny sygnał dla energetyki, rolnictwa, logistyki, handlu i samorządów.

Na ryzyko kolejnych rekordów wskazuje również World Meteorological Organization. Organizacja podaje, że istnieje 86 proc. prawdopodobieństwa, iż jeden z lat 2026-2030 okaże się cieplejszy niż rekordowy 2024 rok. WMO szacuje też na 91 proc. prawdopodobieństwo, że w tym okresie co najmniej jeden rok tymczasowo przekroczy poziom 1,5 stopnia Celsjusza powyżej średniej z lat 1850-1900.

W praktyce oznacza to, że firmy nie mogą traktować ekstremalnej pogody jako zdarzenia wyjątkowego. Coraz częściej będzie ona wpływać na produkcję, sprzedaż, transport, zdrowie pracowników, dostępność surowców i ciągłość dostaw. Szczególnie narażone są rolnictwo, branża spożywcza, energetyka, budownictwo, przemysł oraz przedsiębiorstwa zależne od międzynarodowych łańcuchów dostaw.

Adaptacja staje się warunkiem bezpieczeństwa biznesu

Eksperci Climate&Strategy podkreślają, że odpowiedź firm powinna być dwutorowa. Z jednej strony konieczne jest ograniczanie emisji i wpływu działalności na środowisko. Z drugiej, coraz ważniejsze staje się przygotowanie przedsiębiorstw na skutki zmian klimatu, których nie da się już uniknąć.

„Pierwszym elementem jest dążenie do ograniczania emisji firmy, redukcji jej wpływu na środowisko, natomiast w obecnej sytuacji coraz ważniejsze staje się planowanie działań adaptacyjnych do zmiany klimatu, która ewidentnie jest nie do uniknięcia. Punktem wyjścia powinna być analiza wpływu fizycznej zmiany klimatu na firmę, jej konkretne lokalizacje i łańcuch dostaw” – podkreśla Łukasz Dobrowolski z fundacji Climate&Strategy.

Adaptacja oznacza m.in. analizę ryzyka powodziowego i suszowego, zabezpieczenie dostaw energii, przegląd lokalizacji zakładów, większe zapasy krytycznych komponentów, inwestycje w retencję wody i odporność infrastruktury. Dla wielu firm będzie to koszt, ale brak działań może okazać się znacznie droższy.

Raport ClientEarth i Instytutu Reform wskazuje, że Polska może tracić do 2050 roku nawet 124 mld zł rocznie w wyniku skutków zmiany klimatu. To kwota, która pokazuje, że pogoda coraz mocniej wchodzi do rachunku ekonomicznego państwa i przedsiębiorstw.

Czytaj także:

Upały uderzają w fotowoltaikę. Panele mogą tracić nawet 20 proc. mocy

Mieszkania w Polsce: mamy ich więcej niż USA i Australia. Dlaczego nadal jest drogo?

Abonament RTV za komputer i smartfon. Zapłacimy jak za telewizor

Oceń ten artykuł: