
Polscy konsumenci wyróżniają się na tle Europy coraz bardziej strategicznym podejściem do zakupów. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Amazon.pl wynika, że decyzje zakupowe są dziś poprzedzane porównywaniem cen, sprawdzaniem opinii i planowaniem wydatków, a promocje coraz częściej są traktowane nie jako impuls, lecz jako okazja do realizacji wcześniej przygotowanej listy.
- 74 proc. Polaków przed zakupem porównuje ceny w kilku sklepach internetowych.
- 67 proc. konsumentów w Polsce ogranicza zakupy produktów, których nie uznaje za naprawdę potrzebne.
- Polscy konsumenci częściej wydają więcej na jedno zamówienie, ale rzadziej kupują pod wpływem impulsu.
To ważna zmiana dla handlu, platform e-commerce i producentów. Klient w Polsce nie rezygnuje z zakupów, ale staje się bardziej wymagający: oczekuje konkretnej korzyści, szybkiej dostawy, wiarygodnych opinii i realnej obniżki ceny. Dla firm oznacza to mniejszą skuteczność prostych komunikatów promocyjnych i większą presję na przejrzystość oferty.
Polscy konsumenci planują zakupy zamiast kupować pod wpływem impulsu
Jak wynika z danych opisanych przez Amazon.pl, aż 74 proc. Polaków przed każdym zakupem porównuje ceny w kilku sklepach jednocześnie. To pokazuje, że decyzja zakupowa coraz rzadziej zapada po zobaczeniu pojedynczej reklamy lub krótkiej promocji. Klient najpierw sprawdza, czy oferta rzeczywiście jest atrakcyjna.
Jednocześnie 67 proc. badanych deklaruje, że świadomie ogranicza wydatki na produkty, których naprawdę nie potrzebuje. To jeden z najmocniejszych sygnałów dla handlu: polscy konsumenci nie tylko szukają niższych cen, ale także dokładniej oceniają sens samego zakupu. W praktyce oznacza to mniejszą podatność na przypadkowe promocje i większą rolę planowania budżetu.
Zjawisko dobrze oddaje wypowiedź Katarzyny Ciechanowskiej-Ciosk, dyrektor zarządzającej Amazon.pl. Jak mówi przedstawiciel Amazon.pl: „Nie kupują pod wpływem nagłego impulsu, lecz precyzyjnie planują wydatki i uważnie weryfikują każdą promocję”. Cytat pochodzi z materiału opublikowanego przez About Amazon Polska.
Wydają więcej na jedno zamówienie, ale kupują ostrożniej
Na pierwszy rzut oka dane mogą wyglądać sprzecznie. Z jednej strony 41 proc. Polaków przyznaje, że wydaje więcej na pojedyncze zamówienie niż rok temu. Z drugiej strony większość ogranicza zakupy rzeczy nieistotnych. To nie musi oznaczać słabszej konsumpcji, lecz zmianę jej struktury.
Polacy częściej kupują z listą, analizują opinie, śledzą ceny i czekają na konkretne okazje. Według danych Amazon.pl 62 proc. badanych poświęca więcej czasu na czytanie recenzji i sprawdzanie specyfikacji produktów niż rok wcześniej. Dodatkowo 31 proc. sprawdza ceny z wyprzedzeniem, żeby ocenić, czy promocja jest realna, a 32 proc. przygotowuje listy zakupów przed dużymi wydarzeniami sprzedażowymi.
Ten model zakupów jest szczególnie istotny w e-commerce. Sklepy internetowe konkurują już nie tylko ceną, ale także wiarygodnością, jakością informacji o produkcie, szybkością dostawy i prostotą zwrotu. Klient, który porównuje kilka ofert, łatwo zauważa różnice w kosztach dostawy, czasie realizacji zamówienia czy opiniach innych kupujących.
Inflacja nauczyła klientów większej kontroli nad koszykiem
Zmiana zachowań zakupowych nie wydarzyła się w próżni. Po okresie wysokiej inflacji konsumenci są bardziej wyczuleni na ceny i mniej skłonni do akceptowania podwyżek bez porównania alternatyw. Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. były o 3,1 proc. wyższe niż rok wcześniej, a w ujęciu miesięcznym spadły o 0,3 proc.
Niższa inflacja nie oznacza jednak powrotu do dawnych nawyków. Ceny wielu produktów pozostają dla gospodarstw domowych istotnym obciążeniem, a doświadczenie wcześniejszych podwyżek wzmocniło potrzebę kontroli nad wydatkami. Dlatego promocja musi być dla klienta wiarygodna, a nie tylko widoczna.
W tym kontekście rośnie znaczenie narzędzi, które pozwalają monitorować okazje, zapisywać produkty i porównywać ceny w czasie. Dla sprzedawców to sygnał, że komunikacja oparta wyłącznie na haśle „taniej” może być niewystarczająca. Polscy konsumenci coraz częściej pytają: taniej niż kiedy, względem jakiej ceny i czy produkt rzeczywiście jest potrzebny?
Co to oznacza dla handlu i e-commerce
Dla handlu detalicznego najważniejszy wniosek jest prosty: polski klient staje się bardziej analityczny. Nie oznacza to końca promocji, ale wymusza ich większą przejrzystość. Sklepy, które budują ofertę na krótkich, agresywnych akcjach sprzedażowych, muszą liczyć się z tym, że konsumenci będą sprawdzać historię cen i porównywać warunki zakupu z konkurencją.
Dane opisane przez Business Insider Polska pokazują też, że oszczędność nie musi oznaczać wyłącznie cięcia wydatków. Coraz częściej chodzi o przesuwanie zakupów w czasie, wybieranie momentu promocji i ograniczanie produktów, które nie mają dla klienta dużej wartości użytkowej.
To może wpływać na strategie sklepów internetowych, sieci handlowych i producentów. W większym stopniu liczyć się będą programy lojalnościowe, transparentne warunki dostawy, szybkie zwroty, wiarygodne opinie oraz komunikacja pokazująca realną wartość produktu. Sama obniżka ceny może nie wystarczyć, jeśli klient nie będzie miał poczucia, że robi przemyślany zakup.
Kolejny test: duże wydarzenia promocyjne
Najbliższym sprawdzianem dla nowych nawyków zakupowych są duże akcje promocyjne. Amazon.pl zapowiedział, że tegoroczny Prime Day potrwa od 23 do 26 czerwca 2026 r., czyli cztery dni. Według firmy dłuższy czas trwania wydarzenia ma odpowiadać na potrzeby klientów, którzy chcą analizować oferty bez presji natychmiastowej decyzji.
Czytaj także:
Koniunktura gospodarcza jeszcze bardziej pod kreską. Najgorzej jest w przemyśle
Bitcoin pod presją ETF-ów. Prognozy analityków nie wskazują na odbicie
Zatrudnienie nadal spada. Płace rosną wolniej niż dotychczas