Cudzoziemcy na polskim rynku pracy przestali być dodatkiem do krajowego zatrudnienia. Dane ZUS i GUS pokazują, że stali się jedną z najważniejszych grup pracowników, bez której wiele branż miałoby poważny problem z obsadzeniem wakatów.
Epidemia koronawirusa spowodowała, że część pracowników z Ukrainy wyjechała z Polski. Co więcej, zamknięcie granic zatrzymuje przepływ nawet 160 tys. osób miesięcznie. Nie pozostaje to bez znaczenia dla ukraińskiego rynku pracy. Z danych State Employment Service of Ukraine wynika, że w kwietniu w tydzień zarejestrowano ponad 36 tys. bezrobotnych. Eksperci Personnel Service wskazują, że ta liczba wzrośnie. Natomiast w Polsce mamy do czynienia ze zmianą trendu. Na stanowiska, które do tej pory zajmowali głównie Ukraińcy, zgłaszają się Polacy, którzy w trakcie epidemii stracili pracę.
Z ostatniego raportu OTTO Work Force wynika, że pracownicy z Ukrainy w 89% posiadają wykształcenie średnie lub wyższe. Mimo to,…
Pracownicy z Ukrainy są obecnie zatrudnieni w co dziesiątej polskiej firmie (11%) ale niebawem może być ich znacznie więcej. Do końca roku w naszym kraju może być nawet 2,5 mln Ukraińców. Powód tak dużej emigracji to wygrane wybory prezydenckie przez Władimira Putina i obawy o dalsze represje.