Jak rozpoznać dobre wino nie znając się na nim

Jak rozpoznać dobre wino nie znając się na nim

[17.02.2016] Na pierwszy ogień dobra rada – nauczmy się czytać etykiety! Zacznijmy w ogóle zwracać uwagę na informacje płynące z wszelkiego nadruku na etykietach win, pod kątem merytorycznym.

Bo nie denko z dziurą, nie dziwny kształt butelki – nie kolorowy ptaszek lub kotek na etykiecie, nie zdjęcie króla, nie postać księcia na gniadym koniu i nie widok ruin zamczyska stanowią o jakości wina, tylko podstawowe informacje na jego temat. Poniżej znajdą Państwo cztery proste kryteria, które gdy będą znalezione przez Was na etykietach, będą GWARANCJĄ, że butelka, którą trzymacie w rękach jest przyzwoita i przynajmniej dobra. Gdy informacja spełni przynajmniej trzy z nich, jest wielkie prawdopodobieństwo, że macie przyzwoite i dobre wino przed sobą!

Oczywiście, rzecz bardzo ważna, to akceptacja przez Was filozofii wina mówiącej, że wino nie służy do picia po jedzeniu, czy też w zupełnym oderwaniu od niego. Jak lubicie wino pić solo, bez towarzystwa jedzenia czy nawet towarzystwa w ogóle jakiegokolwiek, to ten artykuł nie jest dla Was…

Jak już wiemy, że warto zapoznać się szczegółowo z etykietą lub kontretykietą na butelce wina, to w pierwszej kolejności sprawdzamy poziom zawartości alkoholu. Jeśli nie znasz się na winie KOMPLETNIE, to takie kryterium pozwoli Tobie w prosty sposób od razu oddzielić większość kiepskich win od tych, które warto zabrać do domu ze sklepu lub zamówić w restauracji. Ponad 95 % win produkowanych świecie, których zawartość alkoholu oscyluje w przedziale od około 12 do 14,9 % , to wina, które właśnie NAS interesują. Reszta win, z małymi wyjątkami… jest milczeniem. Oczywiście są odstępstwa od tego poziomu alkoholu, ale skala jest nieporównywalna.

Szanowni Państwo, zobaczycie nagle jak wiele win, które do tej pory piliście nie spełni tego prostego kryterium!

Wyjątki z mniejszą zawartością alkoholu (poniżej 12 %) to niektóre słodkie wina z późnych zbiorów, wina musujące i takie jak np. przepiękne Moscato d’Asti. W drugą stronę też mamy wyjątki jakościowe, np. Sherry i Porto. To wina wzmacniane, a te muszą mieć więcej niż 15 %.
A dlaczego poziom alkoholu jest taki ważny? 

Do wysokości poziomu alkoholu jest w pewien sposób przyporządkowana esencjonalność wina, jego wyrazistość, ale i poziom aromatów, czytelność bukietu, oczywiście i moc – krzepkość. Wyraziste danie kocha wyraziste wino. 

Wyobraźcie sobie wino, które jest lekkie jak piórko, ma tylko zapach kompotu z truskawek i utlenionej czereśni, kolor blado łososiowo-różowy i zawartość alkoholu na poziomie 8,5 %. Jaką potrawą zbalansować takie wino, co zakąsić z tym winem razem, aby podbić walory obu składników? Styropian panierowany? 99,9 % potraw zdominuje takie wino, a efekt mariażu w naszych ustach wina i potrawy będzie niemal taki sam jakbyśmy popijali wodą…. Jeśli nie znacie się na winie, kupujcie wina w przedziale od 12 do 15 %, a będzie dobrze.

Kolejne kryterium wyboru przyzwoitego wina to ROCZNIK. I proszę, uwierzcie mi… NIEWAŻNE który (przecież nie znacie się, nie wiecie jakie lato było w Doliny Loary w 2005 roku! ), ważne aby w ogóle pojawił się rocznik wina na etykiecie lub kontretykiecie! Szybko zauważycie, że sporo win, które do tej pory kupowaliście nie miało w ogóle rocznika! Większość win stołowych (najprostszych i najtańszych) i mała część regionalnych w ogóle go nie ma. Czy wiecie, że większość win dostępnych na rynku powinna być wypita do 3 – 4 roku swojego żywota?

Tak,  należy wybierać wina stosunkowo młode. Do zakupu starszych roczników poprośmy o pomoc fachowców, sommelierów, w ostateczności sięgnijmy do przeglądarek w internecie lub specjalistycznych książek.  Warunek ważny – musimy mieć pewność, że kiedy kupujemy "stare wino" miało ono dobre warunki leżakowania. Nawet najlepsze butelki wina, stworzone do tego, aby leżakowały całymi latami i czekały na bogatego hedonistę można załatwić na "amen" w kilka tygodni.

Wystarczy postawić (nie położyć) butelkę na górnej półce w sklepie, tuż pod oświetleniem (takim co jest włączone 24 h), temperatura powyżej 25 C, najlepiej 30 C … po miesiącu, do dwóch, wino jest ugotowane i nadaje się tylko na marynatę schabu dla ukochanej teściowej. A mogło leżeć sobie spokojnie w temperaturze 13 C, w półmroku i wilgotności ok. 75 % przez 15 – 20 lat – byłaby rozkosz. A tak jest tragedia …

Kolejna podpowiedź – jak kupić dobre wino, nie znając się na nim – to ilość i dokładność informacji na temat tego, skąd wino pochodzi, gdzie zostało wyprodukowane. Im dokładniej, im szczegółowiej jest to opisane, tym lepiej dla jakości wina i tym większa pewność, że mamy w rękach to, o co nam chodzi. To, że wino pochodzi np. z Argentyna to zbyt mało. Także niewiele mówiącą informacją jest podanie samego regionu, jak np. Mendoza. Dopiero trzeci stopień wtajemniczenia daje wstęp do w miarę jakościowych win, i tu szukamy takich "apelacji" lub "denominacji", jak np. Valle de Uco. W przypadku niektórych win z Bordeaux czy Burgundii stopni wtajemniczenia jest więcej, ale to już dla prawdziwych wtajemniczonych. Inny przykład: może Hiszpania? Hiszpania -> Castilla y Leon -> Toro lub Ribera del Duero * A może Włochy ? proszę: ITALIA -> Toskania -> Chianti lub Chianti Classico, itd.

Na koniec proszę szukać wszelkich informacji na temat tego, z czego dane wino zostało wyprodukowane, czyli szukamy nazw gatunków (szczepów) winogron, np. Sauvignon Blanc, Merlot, Shiraz, Chardonnay, Riesling, Cabernet Sauvignon itd. Każdy szczep ma swoje walory zapachowe i smakowe. Znając charakterystyczny smak i zapach danego gatunku winogron możemy wybrać takie, które nam się najbardziej podoba. To tak jak z jabłkiem – boskop, antonówka lub szara reneta są kwaśne i twarde. Nadają się najlepiej do upieczenia szarlotki, a nie do schrupania na śniadanie. Odwrotnie jest z malinówką czy ligolem – pyszne jabłka deserowe, ale spróbujcie z nich zrobić szarlotkę…

Treści dostarcza VOYAGER WineClub

Oceń ten artykuł: