Mieszkanie za remont zamiast kredytu. Powrót starego modelu

Stara kamienica, ilustracja hasła mieszkanie za remont

Mieszkanie za remont znów przyciąga uwagę osób, które nie mają zdolności kredytowej albo nie chcą płacić rynkowych stawek najmu. Najnowsza oferta lokali do remontu w Szczecinie pokazuje, że samorządy coraz częściej próbują wykorzystywać pustostany jako odpowiedź na problem dostępności mieszkań. Taki model może być szansą na stabilny najem, ale wymaga od przyszłego lokatora pieniędzy, czasu i gotowości do przeprowadzenia często kosztownego remontu.

Mieszkanie za remont w Szczecinie. Miasto wystawia lokale dla przyszłych najemców

Miasto Szczecin oferuje lokale mieszkalne do wynajęcia na czas nieoznaczony w zamian za wykonanie remontu przez przyszłego najemcę. Jak podaje serwis GS24, program realizowany przez Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych pozwala ubiegać się o mieszkanie komunalne osobom spełniającym określone kryteria dochodowe i mieszkaniowe.

Mechanizm jest prosty w założeniu: gmina udostępnia lokal wymagający prac, a osoba zakwalifikowana do programu bierze na siebie przygotowanie mieszkania do zamieszkania. Po remoncie może korzystać z lokalu na zasadach najmu komunalnego, zwykle znacznie stabilniejszych i tańszych niż w przypadku najmu rynkowego.

ZBiLK w Szczecinie prowadzi osobny wykaz lokali mieszkalnych do remontu przez przyszłego najemcę. Na stronie jednostki opisano to jako ofertę najmu lokali po uprzednim przeprowadzeniu przez przyszłego najemcę prac remontowych. To oznacza, że nie jest to klasyczna sprzedaż mieszkania ani program dopłat do zakupu nieruchomości. Lokator zyskuje możliwość najmu, ale nie staje się właścicielem lokalu.

Kto może skorzystać z programu

Oferta jest kierowana do osób, które mają niezaspokojone potrzeby mieszkaniowe, nie posiadają własnego mieszkania i spełniają kryteria dochodowe. Szczeciński magistrat podkreśla, że program „Mieszkanie za remont” cały czas cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców. W 2024 r. ZBiLK wynajął w ten sposób 368 lokali do remontu, a w kolejnym roku swoje nowe lokum znalazło już 111 aplikujących.

To pokazuje skalę popytu na rozwiązania pomiędzy rynkiem komercyjnym a klasycznym lokalem socjalnym. Dla części gospodarstw domowych zakup mieszkania pozostaje poza zasięgiem, a najem rynkowy jest zbyt drogi lub zbyt niestabilny. Mieszkanie za remont może być więc traktowane jako kompromis: przyszły najemca ponosi koszt wejścia w lokal, ale w zamian zyskuje szansę na długoterminowe zabezpieczenie potrzeb mieszkaniowych.

Program nie jest jednak rozwiązaniem dla każdego. Osoba zainteresowana takim lokalem musi liczyć się z koniecznością sfinansowania remontu przed faktycznym zamieszkaniem. W praktyce potrzebne są oszczędności, zdolność do zorganizowania prac albo dostęp do rodziny i fachowców, którzy pomogą obniżyć koszty. To ogranicza dostępność programu dla gospodarstw domowych, które są w najtrudniejszej sytuacji finansowej.

Remont może kosztować dziesiątki tysięcy złotych

Największym ryzykiem po stronie przyszłego najemcy jest skala prac. Szczeciński magistrat wskazuje, że koszt podstawowego remontu to zwykle kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jeżeli w lokalu brakuje łazienki lub WC, konieczna jest wymiana stolarki okiennej albo instalacja nowego źródła ciepła, koszty mogą być znacznie wyższe.

Część wydatków można ograniczyć dzięki dodatkowym mechanizmom wsparcia. – Program pozwala na dofinansowanie na poziomie do 90% kwoty budowy łazienki (nie więcej niż 25.000 zł brutto) oraz wymiany ogrzewania (nie więcej niż 10 000 zł brutto), czy do 50% kosztów wymiany 1 m2 stolarki okiennej (nie więcej niż 600 zł/m2 brutto) – informuje Sylwia Cyza-Słomska, rzecznik prasowy Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych w Szczecinie.

ZBiLK wyjaśnia też, że szczegółowy zakres prac remontowych przekazywany jest razem z umową udostępnienia lokalu i specyfikacją techniczną wykonania oraz odbioru robót. W czasie trwania umowy o przeprowadzenie prac remontowych przyszły najemca ponosi opłaty za media, czyli wodę, ścieki, śmieci i indywidualnie za energię elektryczną. Czynsz lub odszkodowanie naliczane są po terminie zakończenia prac wskazanym w umowie.

Dlaczego miasta wracają do mieszkań za remont

Rosnące zainteresowanie takimi programami nie jest przypadkowe. Polska nadal mierzy się z problemem dostępności mieszkań, a zasób komunalny kurczy się lub wymaga kosztownych remontów. Według wstępnych danych GUS na koniec 2024 r. liczba obowiązujących umów najmu lokali mieszkalnych z mieszkaniowego zasobu gminy spadła o 1,3 proc. w porównaniu z 2023 r. GUS przypomina, że zasób gminny obejmuje lokale służące zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych, które stanowią własność gminy.

Jednocześnie rynek budownictwa mieszkaniowego nie rozwiązuje problemu z dnia na dzień. GUS podał, że w okresie styczeń-kwiecień 2026 r. oddano do użytkowania 60,6 tys. mieszkań, czyli o 2,0 proc. mniej niż rok wcześniej. Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, spadła o 1,9 proc., choć liczba pozwoleń na budowę lub zgłoszeń z projektem wzrosła o 15,8 proc.

Dla samorządów mieszkanie za remont jest sposobem na przywracanie do użytku lokali, które bez dodatkowych środków mogłyby stać puste. Model przenosi część kosztów z gminy na przyszłego najemcę, ale jednocześnie może szybciej uruchomić zasób mieszkaniowy. Dla miasta oznacza to mniejszą liczbę pustostanów, a dla mieszkańców szansę na lokal bez konieczności kupowania nieruchomości po cenach rynkowych.

Pustostany są rezerwą, ale nie zawsze łatwą do uruchomienia

Problem pustych lokali dobrze pokazują dane Najwyższej Izby Kontroli z Warszawy. NIK wskazywała, że na koniec 2022 r. w stolicy było 81,2 tys. miejskich lokali mieszkalnych, z czego 9,6 tys. stanowiły pustostany. Tylko 2,8 tys. spośród nich nadawało się do zasiedlenia, a pozostałe były niezdatne do zamieszkania z powodu bardzo złego stanu technicznego albo znajdowały się w budynkach przeznaczonych do rozbiórki.

To ważny kontekst dla programów takich jak mieszkanie za remont. Sama liczba pustostanów nie oznacza jeszcze gotowej podaży mieszkań. Część lokali wymaga gruntownych prac, uregulowania stanu technicznego, rozwiązania problemów prawnych albo modernizacji całych budynków. NIK podawała, że w Warszawie w latach 2020-2023, do I kwartału, wydano ponad 216 mln zł na remonty i modernizacje pustych lokali oraz budynków mieszkalnych, a za tę kwotę wyremontowano 4629 pustych lokali i zmodernizowano 39 budynków.

Oceń ten artykuł: