Strategia momentum – inwestowanie zgodne z siłą trendu

Tłum ludzi, symbolizujący strategię momentum

Strategia momentum opiera się na założeniu, że aktywa, które zachowywały się lepiej od rynku w ostatnim czasie, mogą przez pewien okres nadal wykazywać relatywną siłę. Inwestor nie szuka więc najtańszych spółek ani aktywów najbardziej przecenionych - interesuje go natomiast to, gdzie już pojawił się kapitał, gdzie poprawiają się nastroje i gdzie trend ma szansę być kontynuowany.

W praktyce momentum może dotyczyć pojedynczych akcji, sektorów, indeksów, ETF-ów, walut, surowców albo całych klas aktywów. Inwestor może porównywać wyniki z ostatnich 3, 6 lub 12 miesięcy, analizować siłę relatywną wobec indeksu albo korzystać z prostych reguł technicznych, takich jak średnie kroczące.

Sednem strategii momentum jest podążanie za siłą rynku, a nie próba łapania dołków.

Trend jako sygnał, nie gwarancja

Momentum nie oznacza kupowania wszystkiego, co ostatnio wzrosło. To częsty błąd, gdyż sam wzrost ceny nie wystarczy, jeżeli nie towarzyszy mu wysoka płynność, poprawa wyników, zmiana sentymentu bądź wyraźna przewaga wobec szerokiego rynku. Strategia wymaga ustalenia zasad, które określają, kiedy inwestor wchodzi w pozycję, kiedy ją utrzymuje i kiedy z niej wychodzi.

Zaletą momentum jest to, że strategia nie walczy z rynkiem. Zamiast zakładać, że inwestor wie lepiej, pozwala cenom wskazywać, gdzie kapitał już płynie. Rynki często reagują na informacje stopniowo. Poprawa wyników, wzrost marż, korzystna sytuacja w sektorze albo napływ inwestorów instytucjonalnych mogą wspierać trend przez wiele miesięcy.

Ryzyko gwałtownego odwrócenia w strategii momentum

Największym zagrożeniem w strategii momentum jest nagłe odwrócenie trendu. Aktywa, które wcześniej rosły najmocniej, mogą stać się bardzo zatłoczone. Gdy pojawia się negatywna informacja, słabszy wynik finansowy albo zmiana nastrojów, inwestorzy często jednocześnie realizują zyski. Wtedy spadki mogą być szybkie i głębokie.

Co za tym idzie, strategia momentum wymaga dyscypliny. Inwestor musi wiedzieć, czy korzysta ze stop lossów, sygnałów technicznych, okresowego przeglądu portfela, czy rebalancingu. Bez klarownych reguł wyjścia momentum łatwo zamienia się w pogoń za modą, w której inwestor podejmuje nadmierne ryzyko.

Momentum może być skuteczną strategią, jednak tylko wtedy, gdy opiera się na konkretnych zasadach, a nie na emocjonalnym kupowaniu zwycięzców ostatnich miesięcy.

CFA Institute przywołuje analizę amerykańskiego rynku akcji z lat 1866–2024, w której prosta strategia momentum, polegająca na kupowaniu wcześniejszych zwycięzców i sprzedawaniu wcześniejszych przegranych, zamieniłaby 1 dolara w ponad 10 tys. Odpowiadało to rocznej stopie zwrotu rzędu 8–9%, przed uwzględnieniem kosztów transakcyjnych.

Strategia momentum – czy warto płynąć „z prądem”?

Strategia momentum jest odpowiednia dla inwestorów, którzy akceptują większą rotację w portfelu i potrafią działać systematycznie. Nie jest to podejście dla osób, które chcą kupić aktywa i nie zaglądać do portfela przez kilka lat. Momentum wymaga monitorowania trendów, kontroli ryzyka i gotowości do sprzedaży, gdy wcześniejsza siła zaczyna słabnąć.

Może być stosowane jako samodzielna strategia albo jako dodatek do portfela. Część inwestorów wykorzystuje ją w roli satelity obok pasywnego rdzenia. Dzięki temu podstawowa część portfela pozostaje stabilna, a mniejsza część może korzystać z aktualnej siły wybranych sektorów, regionów lub klas aktywów.

Najważniejsze jest odróżnienie strategii od impulsu. Inwestowanie zgodne z trendem nie polega na kupowaniu dlatego, że „wszyscy o tym mówią”, a na określeniu mierzalnych sygnałów, konsekwentnym ich wykorzystywaniu i akceptacji faktu, że nie każdy trend zakończy się zyskiem.

Oceń ten artykuł: