
Sejm uchwalił ustawę o koordynacji opieki długoterminowej i osobach starszych. Najważniejszą zmianą dla rodzin ma być bon senioralny, czyli świadczenie niepieniężne dla osób powyżej 65. roku życia, które potrzebują doraźnego wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Ustawa trafi teraz do Senatu, ale już dziś widać, że nowe przepisy mogą zmienić sposób organizowania pomocy seniorom w gminach.
Bon senioralny przyjęty przez Sejm
Za uchwaleniem ustawy głosowało 415 posłów, jeden był przeciw, a 20 wstrzymało się od głosu – podała PAP. Przepisy przygotowane przez rząd realizują jeden z kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy i mają uporządkować system opieki długoterminowej, który dziś jest podzielony między ochronę zdrowia, pomoc społeczną, samorządy i opiekunów rodzinnych.
Bon senioralny nie będzie wypłatą gotówki dla seniora. Ma działać jako świadczenie niepieniężne, w ramach którego osoba starsza otrzyma konkretne usługi wsparcia. Chodzi między innymi o pomoc w przygotowaniu posiłków, poruszaniu się, utrzymaniu porządku, korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych, opiekę higieniczno-pielęgnacyjną oraz wsparcie w kontaktach z otoczeniem.
Według Kancelarii Prezesa Rady Ministrów celem ustawy jest ułatwienie seniorom funkcjonowania w ich własnym środowisku, poprawa jakości opieki oraz lepsza koordynacja usług zdrowotnych i społecznych. To istotne zwłaszcza w mniejszych gminach, gdzie publicznych usług opiekuńczych często nie ma albo ich skala jest niewystarczająca.
Kto będzie mógł skorzystać z bonu senioralnego?
Zgodnie z przyjętymi założeniami bon senioralny ma być dostępny dla osób, które ukończyły 65. rok życia i spełnią kryterium dochodowe. Średni miesięczny dochód seniora z ostatnich trzech miesięcy przed złożeniem wniosku nie będzie mógł przekroczyć 3410 zł. Kryterium ma być waloryzowane razem z emeryturami i rentami.
Wsparcie ma mieć charakter doraźny. Jak wynika z informacji Bankiera, usługi w ramach bonu będą mogły trwać maksymalnie dwa tygodnie. To oznacza, że nowe rozwiązanie nie zastąpi stałej opieki długoterminowej, ale może pomóc w sytuacjach, gdy senior czasowo potrzebuje intensywniejszego wsparcia, na przykład po pogorszeniu stanu zdrowia, pobycie w szpitalu albo w okresie większego obciążenia rodziny.
Rząd szacuje, że z bonu skorzysta około 20 tys. osób. To liczba, która pokazuje skalę pierwszego etapu programu. Nie będzie to więc powszechne świadczenie dla wszystkich seniorów, lecz instrument kierowany do wybranej grupy osób starszych i do gmin, w których braki w usługach opiekuńczych są szczególnie widoczne.
Ile wyniesie bon senioralny?
Pierwszy program bonu senioralnego zostanie uruchomiony w latach 2026-2028. Łączna pula środków z budżetu państwa wyniesie 1 mld zł. Zgodnie z informacjami podanymi przez Bankiera, w 2026 r. zaplanowano 100 mln zł, w 2027 r. 400 mln zł, a w 2028 r. 500 mln zł.
Program będzie wdrażany stopniowo. W pierwszej kolejności ma trafić do gmin, w których nie są realizowane publiczne usługi opiekuńcze na rzecz seniorów albo skala tych usług jest bardzo mała. Polityka Senioralna KPRM wskazuje, że blisko 11 proc. gmin nie zapewnia usług opiekuńczych, a około 33 proc. świadczy je dla nie więcej niż 10 osób.
To jedna z najważniejszych części ustawy. Bon senioralny ma nie tylko pomóc pojedynczym osobom starszym, ale też wymusić rozwój lokalnej infrastruktury opiekuńczej. Wykonawcą programu będą gminy, które będą organizować usługi samodzielnie albo z udziałem zewnętrznych podmiotów. W praktyce samorządy staną się kluczowym ogniwem całego systemu.
Maksymalna wartość bonu senioralnego wyniesie 2150 zł miesięcznie na jedną osobę. Nie trafi jednak do seniorów w gotówce. Kwota ma odpowiadać wartości usług opiekuńczych finansowanych przez gminę, przy czym pełny limit będzie przysługiwał tylko wtedy, gdy po ocenie potrzeb senior otrzyma maksymalny wymiar wsparcia. W praktyce oznacza to, że bon ma finansować pomoc w codziennym funkcjonowaniu, m.in. przy przygotowaniu posiłków, utrzymaniu higieny, poruszaniu się, załatwianiu spraw czy kontaktach z otoczeniem. Rzeczywista wartość pomocy będzie więc zależeć od sytuacji konkretnej osoby starszej, a nie od automatycznego prawa do pełnej kwoty.
Nowe przepisy mają uporządkować opiekę długoterminową
Ustawa nie ogranicza się do samego bonu. Wprowadza także definicję opieki długoterminowej, opieki nieformalnej i opiekuna nieformalnego. To ważne, bo dziś znaczna część obowiązków opiekuńczych spoczywa na rodzinach, które często wykonują tę pracę bez formalnego wsparcia, informacji i koordynacji.
KPRM podaje, że obecnie 80 proc. opieki długoterminowej świadczą opiekunowie nieformalni, czyli rodzina, przyjaciele, znajomi i sąsiedzi. W praktyce oznacza to, że system opiera się głównie na prywatnym wysiłku rodzin. Starzenie się społeczeństwa, migracje, praca zawodowa i odległość między miejscem zamieszkania seniora a miejscem życia dzieci lub wnuków coraz mocniej utrudniają taki model.
Nowe przepisy przewidują też szerszą rolę Pełnomocnika Rządu do spraw Polityki Senioralnej, który ma koordynować działania dotyczące opieki długoterminowej i przygotowywać coroczne raporty o sytuacji osób starszych w Polsce. Marzena Okła-Drewnowicz, sekretarz stanu w KPRM, wskazywała w rządowym komunikacie, że „ta ustawa to pierwszy krok w stronę systemowej koordynacji opieki długoterminowej”.
Czytaj także:
Synektik pokazał wyniki powyżej oczekiwań. Spółka powróci do wzrostów?
Cena złota spadła o ponad 20 proc. od szczytu. Analitycy: na tym nie koniec
Polski samochód elektryczny wraca w nowej odsłonie. Foxconn pomoże Izerze