Brak zapłaty pojedynczej raty kredytu czy zapomnienie o uiszczeniu rachunku np. za media, może zdarzyć się każdemu. Jeżeli jednak takie przypadki pojawiają się częściej lub, gdy nie regulujemy swoich należności przez dłuższy czas, np. z powodu choroby uniemożliwiającej pracę, co powoduje dziurę w budżecie domowym, czekają nas kłopoty finansowe. Możemy także mieć wtedy pewność, że w pewnym momencie o swoje pieniądze upomną się wierzyciele. Jeżeli nie osobiście, to poprzez firmę windykacyjną. Dla wielu osób niestety naturalną reakcją w takiej sytuacji jest unikanie kontaktu z windykatorem – szczególnie z tym działającym w  terenie, pukającym do drzwi– a to błąd. Dla dłużnika to powinien być to sygnał, że jego problemy finansowe są na tyle jeszcze „mało poważne”, że nie zainteresował się nimi sąd i komornik, i można je rozwiązać polubownie.

Jak usprawnić kontakt z osobą zadłużoną? Czy w przyszłości, w procesie odzyskiwania należności człowieka zastąpią boty? Jakich rozwiązań z obszaru IT potrzebują firmy windykacyjne, by efektywnie działać? Odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań szukano 12 lutego w Warszawie podczas pierwszego z cyklu śniadania technologicznego. To nowa inicjatywa powołana do życia przez Polski Związek Zarządzania Wierzytelnościami (PZZW) i firmę VSoft, której celem jest stworzenie platformy wymiany pomysłów i idei między podmiotami z branży windykacji i światem nowoczesnych technologii.