W czwartek indeksy na Wall Street znacząco pogłębiły spadki – indeks S&P 500 przecenił się o 2,4%, a Nasdaq aż o 2,8%. W Europie również dominowała podaż – wśród najsłabszych indeksów znalazł się niemiecki DAX (-1,7%). Po zamknięciu europejskiej sesji spadki w USA wciąż trwały, dziś rano notowania kontraktów terminowych wskazują na symboliczne odbicie za oceanem, jednak na pogłębienie spadków europejskich indeksów na otwarciu. Na azjatyckiej sesji przeceniają się wszystkie indeksy, za wyjątkiem chińskich – liderem sesji jest SSE Comp (+1,2%), po 1,5% tracą indyjski Sensex i japoński Nikkei 225.

W piątek indeksy na Wall Street solidnie podrożały – indeks S&P 500 zyskał 2,5%, a Nasdaq aż 3,3%. W Europie na ostatniej sesji ubiegłego tygodnia również dominował popyt, wśród liderów znalazły się kluczowe indeksy Starego Kontynentu – CAC40 (+1,6%) i DAX (+1,6%). Dziś na azjatyckiej sesji również dominuje zieleń, w czołówce jest japoński indeks Nikkei 225 (+2,2%). Poranne notowania kontraktów terminowych na kluczowe indeksy wskazują na wzrostowe otwarcie w Europie. Dziś nie będzie sesji w USA ze względu na obchodzony Dzień Pamięci. Chińska władza zapowiedziała zniesienie wielu restrykcji covidowych nałożonych na Szanghaj już w środę.

Wczorajsza sesja na Wall Street wymazała niemal całe tygodniowe odbicie – licząc od dołka z 12 maja, indeks S&P 500 przecenił się o 4%, jeszcze mocniej spadł Nasdaq (-4,7%). Rosnąca inflacja jest wyzwaniem dla wielu spółek, prezes Fed Jerome Powell zapowiedział, że bank centralny będzie podnosić stopy procentowe dopóki nie pojawią się jasne sygnały, że inflacja spada. Wczoraj największym rozczarowaniem były wyniki sieci handlowych – Target stracił 25%, po publikacji słabszych danych, zysk na akcję w I kw. wyniósł 2,19 USD wobec konsensusu na poziomie 3,07 USD. Europejskie giełdy zakończyły sesję, zanim fala podaży rozwinęła się w pełni za oceanem, mimo tego na kluczowych rynkach dominowały spadki – DAX spadł o 1,3%, CAC40 oddał 1,2%. Na dzisiejszej azjatyckiej sesji również dominuje czerwień – Hang Seng traci ok. 2,4%, Sensex 2,2%, a Nikkei 225 1,9%. Kontrakty terminowe na europejskie indeksy wskazują na spadkowe otwarcie sesji.

Mijający rok był fantastyczny dla akcji: po nadzwyczajnych zyskach w 2020 r. stopa zwrotu na tym rynku wyniosła 21%. Wydaje się to niemal niemożliwe, biorąc pod uwagę galopującą inflację niespotykaną od wczesnych lat 80., jednak niskie nominalne rentowności stworzyły warunki, w których akcje okazały się jedynym korzystnym wyborem. Zyski z akcji w całości były wynikiem takich aspektów technicznych, jak niskie nominalne rentowności, ważnym czynnikiem były jednak również olbrzymie zyski przedsiębiorstw, które poszły w górę o 28% w porównaniu z 2019 r., co dowodzi istotnego wpływu publicznych bodźców fiskalnych na sektor prywatny. Patrząc wstecz, staramy się również patrzeć w przyszłość pod kątem tego, czego możemy się spodziewać w 2022 r. oraz w jaki sposób inwestorzy powinni kształtować swoje portfele akcji, aby uwzględnić obszary, które mogą okazać się rentowne w okresie inflacji.