OKI – jak ma działać Osobiste Konto Inwestycyjne

Uniesiony kciuk, ilustracja hasła OKI

Najważniejsza różnica wobec zwykłego rachunku inwestycyjnego ma dotyczyć podatku. Dochody i przychody z aktywów zgromadzonych na OKI nie mają być objęte klasycznym podatkiem Belki. Zamiast tego po przekroczeniu limitów pojawi się podatek od wartości aktywów. To oznacza, że OKI nie jest po prostu kolejnym rachunkiem maklerskim, ale nowym opakowaniem podatkowym dla części oszczędności i inwestycji.

OKI ma zachęcać do inwestowania, ale nie zniesie ryzyka rynkowego. To, czy inwestor zarobi, nadal będzie zależało od tego, jakie aktywa wybierze.

Najważniejsze założenia konta OKI

Projekt zakłada, że OKI będzie dobrowolne i dostępne dla osób pełnoletnich. Jedna osoba będzie mogła mieć więcej niż jedno konto, a oferować je mają różne instytucje finansowe: banki, domy maklerskie, zakłady ubezpieczeń, fundusze inwestycyjne i dobrowolne fundusze emerytalne. Podstawowe czynności, takie jak otwarcie konta, wpłaty i wypłaty, mają być wolne od opłat.

Ważne jest też to, że środki mają być dostępne w każdej chwili. To odróżnia OKI od typowych kont emerytalnych, takich jak IKE lub IKZE. Tam pełne korzyści podatkowe są powiązane z długim horyzontem i określonymi warunkami wypłaty. OKI ma być bardziej elastyczne, choć ta elastyczność może też prowokować do zbyt częstego przenoszenia środków, jeśli inwestor nie będzie miał planu.

Dla oszczędzającego kluczowe będzie więc nie tylko założenie konta, ale też decyzja, czy OKI ma służyć jako miejsce na akcje, fundusze, ETF-y, obligacje, lokaty czy mieszany portfel.

Limit zwolnienia i nowy podatek od aktywów

Najważniejsze liczby są następujące: dla aktywów inwestycyjnych, takich jak akcje czy jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, pełne zwolnienie z podatku od wartości aktywów ma obowiązywać do 100 tys. zł. Dla aktywów oszczędnościowych, takich jak lokaty bankowe i skarbowe obligacje oszczędnościowe, limit zwolnienia ma wynosić 25 tys. zł. Stawka podatku od wartości aktywów ma być równa 19% wartości stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października roku poprzedzającego rok podatkowy. W 2027 r. ma to oznaczać stawkę 0,85%.

To oznacza, że OKI ma działać inaczej niż obecny podatek Belki. Dziś inwestor płaci podatek od zysków kapitałowych, czyli od zarobku. W modelu OKI po przekroczeniu limitu znaczenie ma mieć wartość aktywów, a nie sam wypracowany zysk. Taki system może być korzystny dla inwestora osiągającego wysokie stopy zwrotu, ale wymaga dokładnego zrozumienia, bo podatek od wartości aktywów może pojawić się także wtedy, gdy inwestor nie sprzedał jeszcze inwestycji.

Od 2030 r. wartość aktywów zwolnionych z podatku ma być waloryzowana o wskaźnik inflacji z pierwszych trzech kwartałów poprzedniego roku. To istotne, bo bez waloryzacji realna wartość limitu 100 tys. zł z czasem malałaby wraz ze wzrostem cen.

OKI, IKE i IKZE: czym to się różni?

OKI nie ma zastąpić IKE ani IKZE – to inne narzędzie. IKE i IKZE są wyraźnie powiązane z długoterminowym oszczędzaniem emerytalnym. Dodatkowo pełne korzyści podatkowe zależą od spełnienia określonych warunków. OKI ma być bardziej elastyczne: środki będą dostępne w dowolnym momencie, a konto ma służyć szerzej rozumianemu inwestowaniu i oszczędzaniu.

Dla wielu inwestorów OKI może być pierwszym krokiem do rynku kapitałowego. Limit 100 tys. zł jest na tyle duży, że pozwala zbudować podstawowy portfel inwestycyjny, ale jednocześnie nie rozwiązuje całego problemu emerytalnego. Osoba, która oszczędza długoterminowo, nadal powinna rozważać IKE, IKZE, PPK i zwykły rachunek inwestycyjny.

Najprostszy podział może wyglądać tak: IKE i IKZE jako narzędzia emerytalne, PPK jako program pracowniczy, a OKI jako elastyczne konto do inwestowania z preferencją podatkową do określonego limitu.

Kto może najbardziej skorzystać z OKI?

OKI może być szczególnie atrakcyjne dla osób, które do tej pory trzymały nadwyżki głównie na rachunkach bankowych, ale chcą zacząć inwestować niewielkimi krokami. Brak podatku Belki do określonego limitu może ułatwić psychologiczny start i zachęcić do budowy portfela z akcji, funduszy lub innych instrumentów.

Drugą grupą są bardziej doświadczeni inwestorzy, którzy osiągają wyższe stopy zwrotu i chcą ograniczyć obciążenie podatkowe. Ministerstwo Finansów wskazuje, że korzyść podatkowa w OKI rośnie wraz ze wzrostem stopy zwrotu aktywa, a system ma być zaprojektowany tak, aby stopa zwrotu powyżej stopy wolnej od ryzyka była korzystniejsza podatkowo niż w obecnym systemie.

Nie oznacza to jednak, że każdy powinien automatycznie przenieść wszystkie inwestycje na OKI. Znaczenie będą miały limity, rodzaj aktywów, koszty instytucji, sposób rozliczenia podatku, płynność i to, czy inwestor nie przekracza limitu w sposób, który zmieni opłacalność całego rozwiązania.

OKI ma pomóc rynkowi kapitałowemu

Projekt ma także szerszy cel niż tylko korzyść dla pojedynczego oszczędzającego. Według szacunków przywoływanych przez rząd OKI mają skierować na Giełdę Papierów Wartościowych dodatkowo około 74 mld zł do 2040 r.

To pokazuje, że konto ma być elementem budowania kultury inwestowania i zwiększania płynności polskiego rynku finansowego. Jeśli część pieniędzy gospodarstw domowych zostanie przesunięta z nieoprocentowanej gotówki lub krótkich depozytów w stronę rynku kapitałowego, może to wspierać finansowanie spółek i rozwój inwestowania długoterminowego.

Dla inwestora indywidualnego najważniejsze pozostaje jednak pytanie praktyczne: czy OKI będzie pasować do jego portfela. Konto może dawać preferencję podatkową, ale nie zastąpi podstawowych zasad: dywersyfikacji, kontroli ryzyka, rozsądnych kosztów i dopasowania aktywów do horyzontu inwestycyjnego.

Oceń ten artykuł: