Choć stanowią większość na polskim rynku, to w relacjach asymetrycznych są wciąż na straconej pozycji. Przez współpracę z nierzetelnymi kontrahentami nie mogą regulować własnych zobowiązań finansowych. Jednoosobowe działalności gospodarcze mają już 5,2 mld zł długów. Według danych KRD, w ciągu trzech ostatnich miesięcy zadłużenie to wzrosło o prawie 162 mln zł.
Choć w czołówce upadłości niezmiennie od trzech lat utrzymują się handel, przemysł i budownictwo, to na ryzyko bankructwa narażone są firmy z niemal każdej branży. Według danych Krajowego Rejestru Długów, 58% zeszłorocznych bankrutów było notowanych w KRD na dzień ogłoszenia upadłości przez sąd. Gdyby wierzyciele tych firm w porę wycofali się ze współpracy z nimi, to zaoszczędziliby ponad 55 mln zł.