Benchmark portfela to punkt odniesienia, który pozwala ocenić wynik inwestycji w kontekście. Nie chodzi o to, by codziennie desperacko ścigać indeks. Zestawienie z benchmarkiem pozwala ocenić, czy portfel realizuje swoją funkcję: rośnie, stabilizuje majątek, generuje dochód albo ogranicza straty w sposób zgodny z planem.

Koszty portfela inwestycyjnego rzadko przyciągają tyle uwagi co wybór akcji, ETF-ów czy obligacji. Inwestorzy chętniej zastanawiają się nad tym, co kupić, niż nad tym, ile zapłacą za samo utrzymywanie portfela. To błąd, ponieważ prowizje, opłaty za zarządzanie, koszty przewalutowania, spready i podatki działają systematycznie - niezależnie od tego, czy rynek rośnie, czy spada.

Sprawdzanie portfela inwestycyjnego jest potrzebne, ale zbyt częste monitorowanie może bardziej szkodzić niż pomagać. Inwestor, który codziennie patrzy na notowania, częściej widzi przypadkowy szum niż informację istotną dla długoterminowej strategii. Każdy spadek może wtedy wyglądać jak sygnał alarmowy, a każdy wzrost jak potwierdzenie własnych umiejętności.