Kurs dolara najwyżej od dwóch miesięcy. Koniec przeceny na amerykańskiej walucie

Banknoty jednodolarowe, ilustracja hasła kurs dolara

Kurs dolara wzrósł do najwyższego poziomu od dwóch miesięcy, a para USD/PLN znalazła się w poniedziałek w okolicach 3,69 zł. Impulsem do umocnienia amerykańskiej waluty był mocny raport z rynku pracy USA, który osłabił oczekiwania na szybkie łagodzenie polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Dla złotego oznacza to presję głównie ze strony globalnego rynku, a nie wyłącznie krajowych czynników.

Kurs dolara najwyżej od początku kwietnia

Dolar był w poniedziałek najdroższy wobec złotego od 8 kwietnia. Rynkowe notowania USD/PLN znalazły się w rejonie 3,68-3,69 zł, co oznaczało wyraźne odbicie amerykańskiej waluty po wcześniejszym okresie słabości.

Potwierdzeniem skali ruchu są także oficjalne kursy średnie Narodowego Banku Polskiego. W tabeli A NBP nr 108/A/NBP/2026 z 8 czerwca 2026 r. kurs średni dolara amerykańskiego wyniósł 3,6898 zł. To kurs referencyjny publikowany raz dziennie, a nie bieżące notowanie forex, dlatego może różnić się od kursów w kantorach internetowych, bankach i platformach transakcyjnych.

Dla inwestorów ważny jest nie tylko sam poziom, ale też kierunek zmiany. Kurs dolara wyraźnie przebił okolice 3,66 zł, które w ostatnich tygodniach działały jak bariera dla mocniejszego ruchu USD/PLN. Jeżeli dolar utrzyma się powyżej tej strefy, rynek może zacząć testować poziomy bliższe 3,70 zł.

Rynek pracy USA zmienił oczekiwania wobec Fed

Najważniejszym powodem umocnienia dolara był majowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Z oficjalnego komunikatu U.S. Bureau of Labor Statistics wynika, że zatrudnienie w sektorach pozarolniczych wzrosło w maju 2026 r. o 172 tys. miejsc pracy, a stopa bezrobocia pozostała bez zmian i wyniosła 4,3 proc.

To znacznie mocniejszy odczyt od oczekiwań rynku. Konsensus zakładał wzrost zatrudnienia o 85 tys. etatów, czyli mniej więcej o połowę mniej niż pokazały dane. BLS podał dodatkowo, że zatrudnienie w marcu i kwietniu zostało zrewidowane łącznie o 93 tys. miejsc pracy w górę, co poprawiło obraz amerykańskiej gospodarki.

Znaczenie raportu dla rynku walutowego jest proste. Jeżeli rynek pracy pozostaje silny, Fed ma mniej argumentów za obniżkami stóp procentowych. Jeżeli jednocześnie inflacja i ceny surowców pozostają ryzykiem, inwestorzy zaczynają rozważać scenariusz dłuższego utrzymywania wyższych stóp w USA, a nawet możliwość zaostrzenia polityki pieniężnej.

CME FedWatch, oficjalne narzędzie giełdy CME, pozwala śledzić, jak kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych wyceniają prawdopodobieństwo kolejnych decyzji Fed. Dane z CME FedWatch są jednym z najczęściej cytowanych rynkowych punktów odniesienia dla oczekiwań wobec Rezerwy Federalnej.

Złoty traci głównie przez mocniejszego dolara

Poniedziałkowy ruch nie oznaczał gwałtownej przeceny złotego wobec wszystkich głównych walut. Presja była widoczna przede wszystkim na parze USD/PLN, co wskazuje, że źródłem zmiany było głównie globalne umocnienie dolara po danych z USA.

Analitycy PKO BP ocenili: „Osłabienie złotego było skutkiem oddziaływania czynników globalnych”. Wśród nich wskazali wzrost awersji do ryzyka z końca poprzedniego tygodnia oraz umocnienie amerykańskiej waluty.

Na kurs dolara działa więc kilka elementów jednocześnie. Po pierwsze, mocniejsze dane z USA zwiększają atrakcyjność dolara. Po drugie, napięcia geopolityczne i wzrost cen ropy wspierają popyt na bezpieczne aktywa. Dodatkowo inwestorzy porównują perspektywy polityki pieniężnej Fed i Narodowego Banku Polskiego.

RPP bez zmian, a różnica stóp ma znaczenie

Krajowym tłem pozostaje decyzja Rady Polityki Pieniężnej. W komunikacie po posiedzeniu z 1-2 czerwca NBP poinformował, że RPP utrzymała stopy procentowe bez zmian. Stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc., stopa lombardowa 4,25 proc., depozytowa 3,25 proc., redyskontowa weksli 3,80 proc., a dyskontowa weksli 3,85 proc.

Samo utrzymanie stóp w Polsce nie musi osłabiać złotego. Problem pojawia się wtedy, gdy oczekiwania wobec Fed przesuwają się w bardziej jastrzębim kierunku. Jeżeli inwestorzy zakładają, że koszt pieniądza w USA pozostanie wysoki dłużej, dolar może zyskiwać wobec walut rynków wschodzących, w tym złotego.

Dla konsumentów mocniejszy dolar ma praktyczne znaczenie. Może wpływać na ceny importowanych towarów rozliczanych w USD, koszty paliw i surowców, ceny elektroniki, wyjazdów do USA oraz wycenę zagranicznych inwestycji. Dla firm importujących towary w dolarze oznacza to wyższe koszty, natomiast eksporterzy rozliczający przychody w USD mogą na takim ruchu korzystać.

Prognozy dla kursu dolara

W krótkim terminie kurs dolara będzie zależał przede wszystkim od kolejnych danych z USA oraz komunikacji Rezerwy Federalnej. Najbliższe posiedzenia FOMC można śledzić w oficjalnym kalendarzu Rezerwy Federalnej. Dla rynku kluczowe będą zwłaszcza odczyty inflacji, dane o płacach, zatrudnieniu oraz sygnały, czy Fed dopuszcza scenariusz dłuższego utrzymywania wysokich stóp.

Jeżeli dane z USA nadal będą mocne, a inflacja nie będzie szybko wracać do celu, dolar może utrzymać przewagę i testować okolice 3,70 zł lub wyżej. Gdyby jednak kolejne odczyty pokazały słabszą gospodarkę albo mniejszą presję cenową, część ostatniego ruchu na USD/PLN może zostać skorygowana. W takim scenariuszu ważnym poziomem odniesienia pozostaną okolice 3,66 zł, które wcześniej działały jako opór.

Czytaj także:

Migranci niezbędni dla polskiej gospodarki? W tych branżach brakuje rąk do pracy

Czołowy deweloper wraca na giełdę. Robyg rusza z IPO

UE chce wprowadzić podatek od kryptowalut. Jest nowy projekt

Oceń ten artykuł: