- Kapitalizacja polskich spółek na GPW wynosi około 1,4 bln zł, czyli zaledwie 30 proc. polskiego PKB.
- Według prezesa GPW w Unii Europejskiej relacja kapitalizacji rynku akcji do PKB sięga przeciętnie 50-70 proc.
- Ministerstwo Finansów szacuje, że Osobiste Konta Inwestycyjne mogą skierować na GPW dodatkowo około 74 mld zł do 2040 roku.
GPW to tylko 30 proc. polskiego PKB
Kapitalizacja polskich firm notowanych w Warszawie wynosi około 1,4 bln zł. Tomasz Bardziłowski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych, podczas Forum Polskich Dostawców „Energia z Polski. Local First” zwrócił uwagę, że odpowiada to około 30 proc. wartości polskiego PKB. Jak podała PAP w materiale opublikowanym przez Bankier.pl, w jego ocenie jest to poziom zdecydowanie niższy od potencjału krajowej gospodarki.
„To jest nadal za mało jak na potrzeby polskiej gospodarki” – powiedział Bardziłowski. Według przedstawionego przez niego porównania średnia dla Unii Europejskiej wynosi około 50-70 proc. PKB. W Niemczech kapitalizacja rynku akcji odpowiada około 50 proc. PKB, natomiast we Francji sięga około 100 proc.
To właśnie tutaj można szukać przewagi polskiego rynku rozumianej jako potencjał dalszego rozwoju. Gdyby relacja kapitalizacji GPW do wielkości gospodarki stopniowo zbliżała się do poziomów obserwowanych w Europie Zachodniej, oznaczałoby to znacznie większy rynek akcji, więcej kapitału dostępnego dla przedsiębiorstw i większą rolę giełdy w finansowaniu inwestycji.
Czy 30 proc. PKB oznacza, że na GPW jest tanio?
Nie bezpośrednio. Relacja kapitalizacji giełdy do PKB pokazuje przede wszystkim wielkość i znaczenie rynku kapitałowego w gospodarce. Nie jest klasycznym wskaźnikiem wyceny akcji, takim jak cena do zysku czy cena do wartości księgowej.
Niski udział kapitalizacji w PKB nie oznacza więc automatycznie, że wszystkie spółki na GPW są niedowartościowane. Pokazuje jednak, że polski rynek kapitałowy jest znacznie płytszy od rynków wielu państw Europy Zachodniej, mimo że sama polska gospodarka w ostatnich latach wyraźnie zwiększyła swoją skalę.
Z punktu widzenia GPW oznacza to przestrzeń do wzrostu poprzez nowe debiuty, zwiększanie wartości już notowanych przedsiębiorstw oraz przyciąganie większej ilości krajowego kapitału. Problemem pozostaje bowiem nie tylko liczba i wartość spółek, ale także struktura inwestorów.
Zagraniczny kapitał odpowiada za trzy czwarte obrotów
Według prezesa GPW inwestorzy zagraniczni odpowiadają za blisko 75 proc. obrotów na warszawskim parkiecie. Jednocześnie polski rynek wciąż dysponuje relatywnie niewielką pulą krajowego kapitału instytucjonalnego, który mógłby finansować inwestycje w perspektywie kilkunastu lub kilkudziesięciu lat.
Bardziłowski zwrócił uwagę, że aktywa funduszy emerytalnych odpowiadają w Polsce za około 8 proc. PKB, podczas gdy w najbardziej rozwiniętych gospodarkach ich wartość może być wielokrotnie większa. To istotne zwłaszcza przy dużych inwestycjach infrastrukturalnych, których okres realizacji i finansowania może wynosić 10, 20, a nawet 30 lat.
Potencjalnym źródłem dodatkowego kapitału są również oszczędności gospodarstw domowych. Według wyliczeń przytoczonych przez prezesa GPW obniżenie udziału gotówki i depozytów w oszczędnościach Polaków z około 50 proc. do unijnej średniej na poziomie około 30 proc. mogłoby uwolnić nawet 700 mld zł na inwestycje.
OKI mogą skierować miliardy na polską giełdę
Jednym z narzędzi mających zwiększyć udział inwestorów indywidualnych w rynku mają być Osobiste Konta Inwestycyjne. Zgodnie z informacjami Ministerstwa Finansów OKI mają działać od 1 stycznia 2027 roku i umożliwiać inwestowanie na preferencyjnych warunkach podatkowych.
Aktywa inwestycyjne zgromadzone na koncie do wartości 100 tys. zł mają być zwolnione z podatku od wartości aktywów. W ramach tego limitu część oszczędnościowa, obejmująca m.in. lokaty i detaliczne obligacje skarbowe, będzie mogła wynosić maksymalnie 25 tys. zł. Dochody z aktywów znajdujących się na OKI, w tym zyski kapitałowe, odsetki i dywidendy, nie będą objęte podatkiem Belki.
Ministerstwo Finansów szacuje, że wprowadzenie OKI może skierować na GPW dodatkowo około 74 mld zł do 2040 roku. Prezes giełdy przywołał z kolei szacunki zakładające, że w ciągu pierwszych trzech lat na samych kontach OKI może znaleźć się około 100 mld zł, a z rozwiązania skorzysta około 2 mln osób. Są to różne miary, ponieważ całość aktywów zgromadzonych na OKI nie musi trafić w akcje notowane w Warszawie.
GPW ma gdzie rosnąć, ale potrzebuje krajowego kapitału
Relacja kapitalizacji GPW do PKB pokazuje przede wszystkim dystans dzielący Polskę od bardziej rozwiniętych europejskich rynków kapitałowych. Przy około 30 proc. PKB warszawska giełda jest znacznie mniejsza w stosunku do krajowej gospodarki niż rynki w wielu państwach Europy Zachodniej.
Nie oznacza to automatycznie, że akcje na GPW są tanie. Oznacza jednak, że rynek ma przestrzeń do zwiększenia swojej roli w finansowaniu przedsiębiorstw i inwestycji. Kluczowe będzie to, czy uda się zwiększyć udział krajowego kapitału, zachęcić Polaków do przeniesienia części oszczędności z depozytów na rynek kapitałowy oraz przyciągnąć na giełdę kolejne duże przedsiębiorstwa.
Czytaj także:
Polacy wyrzucają jedzenie za 1741 zł rocznie. W skali kraju 65 mld zł
Ukraińcy mogą pracować bez zezwolenia. Kontrowersje wokół przepisu
Zarobki urzędników rosną. Średnia przekroczyła 12 tys., na wyższych stanowiskach 24 tys.



