- Polska zaproponowała ulokowanie produkcji pocisków Patriot na swoim terytorium.
- Projekt miałby być realizowany wspólnie przez Polskę, USA i Ukrainę.
- Nie zapadła jeszcze decyzja inwestycyjna – trwają rozmowy z Pentagonem, Departamentem Stanu i Lockheed Martin.
O ofercie mówiła w Waszyngtonie wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Według niej przedstawiciele amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego mieli przyjąć polską propozycję „z ulgą”. Rozmowy odbyły się w Pentagonie, Departamencie Stanu oraz z kierownictwem Lockheed Martin, producenta pocisków PAC-3.
Polska chce produkować rakiety Patriot wspólnie z USA i Ukrainą
Impulsem do negocjacji była decyzja Stanów Zjednoczonych o otwarciu drogi do licencyjnej produkcji pocisków Patriot dla Ukrainy. Problemem pozostaje jednak lokalizacja zakładu. Fabryka ulokowana na terytorium państwa regularnie atakowanego rakietami i dronami byłaby narażona na zniszczenie, a jej zabezpieczenie wymagałoby ogromnych nakładów.
Polska zaproponowała więc stworzenie trójstronnego projektu. Produkcja odbywałaby się na polskim terytorium, ale uczestniczyłyby w niej Stany Zjednoczone, Ukraina i Polska.
– My jako polski rząd złożyliśmy propozycję, że będziemy częścią tego projektu – powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, cytowana przez PAP i Bankier.pl.
Wiceminister podkreśliła, że amerykańskie firmy podzielają obawy dotyczące bezpieczeństwa produkcji w Ukrainie. Polska jako państwo NATO zapewniałaby znacznie lepszą ochronę zakładu, a jednocześnie znajduje się wystarczająco blisko ukraińskiego rynku, aby sprawnie dostarczać gotowe pociski.
Na razie jest propozycja, a nie decyzja o budowie fabryki
Informacja o polskiej ofercie nie oznacza, że decyzja o uruchomieniu fabryki już zapadła. Nie wiadomo jeszcze, gdzie dokładnie miałby powstać zakład, ile kosztowałaby inwestycja, kiedy ruszyłaby produkcja ani jakie polskie spółki zostałyby włączone do projektu.
Nie określono również skali potencjalnego transferu technologii. Produkcja PAC-3 MSE wymaga dostępu do ściśle chronionych rozwiązań dotyczących naprowadzania, silników rakietowych, elektroniki, oprogramowania oraz technologii bezpośredniego niszczenia celu.
Rozmowy z Lockheed Martin mają kluczowe znaczenie, ponieważ to właśnie ten koncern odpowiada za PAC-3 MSE – najbardziej zaawansowane pociski wykorzystywane w systemach Patriot. Rakiety niszczą cele poprzez bezpośrednie uderzenie i są przeznaczone między innymi do zwalczania pocisków balistycznych.
Polska już produkuje elementy dla rakiet PAC-3 MSE
Polski przemysł nie zaczynałby od zera. W Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Dęblinie działa linia produkująca kontenery startowe do pocisków PAC-3 MSE. Zakład otrzymał certyfikaty rządu USA oraz Lockheed Martin.
W ramach drugiej fazy programu Wisła Polska zawarła również umowy offsetowe z Lockheed Martin i Raytheonem o wartości około 1 mld zł. Mają one rozwijać krajowe zdolności produkcyjne, serwisowe i naprawcze związane z systemem Patriot. Szczegóły współpracy opublikowało Ministerstwo Obrony Narodowej.
Dzięki temu Polska posiada już część infrastruktury, wyszkolonych pracowników i przedsiębiorstwa włączone do amerykańskiego łańcucha dostaw. Uruchomienie pełniejszej produkcji pocisków byłoby jednak przedsięwzięciem o znacznie większej skali niż wytwarzanie kontenerów lub wybranych podzespołów.
W Europie ma powstać centrum serwisowania PAC-3
Równolegle trwają prace nad utworzeniem europejskiego centrum obsługi pocisków PAC-3. Stany Zjednoczone, Polska, Niemcy, Holandia i Szwecja podpisały w tej sprawie porozumienie podczas szczytu NATO w Ankarze.
Polski rząd zabiega, aby również ten obiekt został ulokowany w naszym kraju. Centrum zajmowałoby się przeglądami, naprawami i utrzymaniem pocisków w gotowości. Nie byłaby to jednak fabryka rakiet – są to dwa odrębne projekty.
Lockheed Martin potwierdził, że planowana placówka ma obsługiwać zarówno pociski PAC-3 MSE, jak i starsze PAC-3 CRI wykorzystywane przez rosnącą liczbę państw NATO.
Popyt na rakiety Patriot gwałtownie rośnie
Rozbudowa produkcji ma znaczenie nie tylko dla Ukrainy. Wojny w Europie i na Bliskim Wschodzie pokazały, że zapasy najnowocześniejszych pocisków przechwytujących mogą zostać szybko wyczerpane.
Lockheed Martin chce potroić możliwości produkcyjne PAC-3 MSE. Koncern otrzymał także kontrakt o wartości 4,7 mld dolarów na dalsze zwiększanie dostaw. Na rakiety czekają jednak jednocześnie Stany Zjednoczone, Ukraina oraz państwa europejskie i azjatyckie.
Ulokowanie produkcji w Polsce mogłoby skrócić łańcuch dostaw, zwiększyć odporność NATO na kryzysy i dać polskim firmom dostęp do najbardziej zaawansowanych technologii rakietowych. Na razie pozostaje to jednak propozycją wymagającą uzgodnień politycznych, przemysłowych i finansowych.
Czytaj także:
Gospodarka rośnie, ale firmy przestają zatrudniać. Rynek pracy nie rozpieszcza
Rosji brakuje paliwa nawet na Syberii. Zakaz eksportu do końca roku
Co piąty mieszkaniec Wrocławia jest cudzoziemcem. Polskie miasta coraz bardziej multikulturowe



