- W większości badanych branż przedsiębiorcy planują utrzymać inwestycje na poziomie z 2025 roku.
- Wysokie koszty wskazało 51,1 proc. firm przemysłowych i 50,3 proc. handlowych.
- Zwiększenie nakładów przewiduje 25 proc. firm przemysłowych i 17 proc. przedsiębiorstw transportowych.
Inwestycje firm bez wyraźnego przyspieszenia
Utrzymanie wydatków inwestycyjnych na poziomie z poprzedniego roku deklaruje 64,6 proc. przedsiębiorstw handlu hurtowego, 63 proc. firm handlu detalicznego i 60,5 proc. podmiotów z branży zakwaterowania oraz gastronomii. Podobne plany ma 59,7 proc. firm budowlanych i 58,2 proc. przedsiębiorstw z sektora transportu i gospodarki magazynowej.
W przemyśle odsetek firm planujących stabilizację nakładów wynosi 45,5 proc. Jednocześnie jest to branża, w której relatywnie najwięcej przedsiębiorstw, dokładnie 25 proc., przewiduje wzrost inwestycji. W transporcie zwiększenie wydatków zakłada 17 proc. badanych, natomiast w pozostałych sektorach udział takich odpowiedzi nie przekracza 14 proc. Dane pochodzą z sierpniowego badania koniunktury GUS, którego wyniki opublikował Bankier.pl.
Wyniki opisują deklaracje przedsiębiorców, a nie wykonane wydatki. Plany mogą jeszcze zmienić się pod wpływem popytu, cen energii, kosztów finansowania albo nowych zamówień. Pokazują jednak, że większość firm nie przygotowuje obecnie gwałtownego zwiększenia nakładów.
Wysokie koszty blokują inwestycje firm
Najczęściej wymienianą przeszkodą są wysokie koszty realizacji projektów. W przemyśle wskazało je 51,1 proc. ankietowanych, a w handlu detalicznym 50,3 proc. W pozostałych badanych branżach odsetek odpowiedzi przekraczał 40 proc.
Bariera kosztowa obejmuje nie tylko ceny maszyn czy materiałów. Na opłacalność projektu wpływają także wynagrodzenia, energia, usługi budowlane, finansowanie oraz późniejsze koszty eksploatacji. Jeżeli kosztorys rośnie szybciej niż przewidywane przychody, firmy mogą zmniejszyć skalę projektu, podzielić go na etapy albo całkowicie odłożyć decyzję.
Istotna pozostaje również niepewność makroekonomiczna, wskazywana przez 24,5-33 proc. firm, zależnie od branży. Niejasne lub niestabilne przepisy za przeszkodę uznaje od 16,5 do 26,2 proc. przedsiębiorstw. Taka kombinacja utrudnia ocenę, kiedy inwestycja zacznie przynosić zwrot.
„Niepewność geopolityczna działa dziś jak filtr inwestycyjny” – ocenił dr Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton. Jak wyjaśnił w komentarzu do planów inwestycyjnych przedsiębiorstw, firmy nie rezygnują z rozwoju, lecz koncentrują się na projektach strategicznych i zwiększających odporność biznesu.
Maszyny i urządzenia pozostają priorytetem
Firmy, które zamierzają inwestować, najczęściej wybierają maszyny, urządzenia techniczne i narzędzia. W przemyśle taki kierunek wskazało 76,4 proc. przedsiębiorstw. Może to oznaczać projekty zwiększające moce produkcyjne, automatyzujące pracę albo zmniejszające zużycie energii i materiałów.
W transporcie większe znaczenie mają zakupy pojazdów, natomiast w handlu i usługach inwestycje mogą obejmować rozwiązania informatyczne, logistykę, automatyzację magazynów oraz modernizację punktów obsługi. Przedsiębiorstwa wybierają przede wszystkim przedsięwzięcia, które pozwalają ograniczyć koszty lub poprawić produktywność.
Deklarowana ostrożność nie oznacza jednocześnie całkowitego zatrzymania inwestycji. Według danych GUS za pierwszy kwartał 2026 roku nakłady badanych przedsiębiorstw niefinansowych wyniosły 42,4 mld zł i były w cenach stałych o 8,7 proc. wyższe niż rok wcześniej. Zakupy maszyn, urządzeń i środków transportu zwiększyły się o 10,4 proc.
Rozbieżność między wykonanymi wydatkami a ostrożnymi deklaracjami wskazuje, że wzrost może być skoncentrowany w wybranych sektorach i dużych przedsiębiorstwach. Mniejsze firmy, bardziej wrażliwe na ceny oraz koszt kredytu, mogą podchodzić do nowych projektów znacznie ostrożniej.
Ostrożność przedsiębiorstw może osłabić wzrost
Inwestycje zwiększają produktywność, zdolności produkcyjne i zapotrzebowanie na pracę. Jeżeli większość firm będzie ograniczać się do odtwarzania majątku, trudniej będzie osiągnąć trwałe przyspieszenie gospodarcze i zwiększyć konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.
Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał przede wszystkim od kosztów finansowania, stabilności przepisów, cen energii oraz popytu na towary i usługi. Znaczenie będą miały również środki z programów publicznych i funduszy europejskich, które mogą zmniejszać udział kapitału własnego potrzebnego do rozpoczęcia projektu.
Kolejne dane o rzeczywistych nakładach pokażą, czy obserwowany na początku roku wzrost zostanie utrzymany. Na razie badanie koniunktury sugeruje, że firmy będą inwestować selektywnie, a pierwszeństwo otrzymają projekty szybko poprawiające efektywność i ograniczające koszty działalności.
Czytaj także:
Deweloperzy oddali ponad 12 tys. mieszkań. Najlepszy lipiec od pięciu lat
Zezwolenia na pracę dla cudzoziemców spadły o połowę. Wzrosła za to liczba zatrzymań
Bitcoin przebił 75 tys. dolarów. Shorty warte 4 mld dolarów zniknęły w dwa dni



