• Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w czerwcu 9401,58 zł brutto.
  • Płace wzrosły o 5,9 proc. rok do roku, szybciej niż prognozowali ekonomiści.
  • Przeciętne zatrudnienie wyniosło 6,375 mln etatów i było o 0,9 proc. niższe niż rok wcześniej.

Rynek pracy w Polsce. Średnia pensja przekroczyła 9400 zł

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w czerwcu 2026 roku dokładnie 9401,58 zł. Było o 5,9 proc. wyższe niż w czerwcu poprzedniego roku oraz o 2,5 proc. wyższe niż w maju.

Wzrost okazał się nieco mocniejszy od prognoz. Konsensus ekonomistów ankietowanych przez PAP Biznes zakładał podwyżkę wynagrodzeń o 5,6 proc. rok do roku i 2,4 proc. miesiąc do miesiąca, wynika z zestawienia najnowszych danych GUS.

Wyższa wypłata w czerwcu nie wynikała wyłącznie ze wzrostu podstawowych pensji. „Wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia wynikał z dodatkowych wypłat, między innymi nagród i premii” – wyjaśnił GUS. Na wynik wpłynęły premie kwartalne i roczne, nagrody uznaniowe i jubileuszowe, a także podwyżki wynagrodzeń zasadniczych.

Czerwcowy wzrost był nieco szybszy niż w maju, kiedy roczna dynamika płac wynosiła 5,8 proc. W całym 2026 roku wzrost przeciętnego wynagrodzenia utrzymuje się w pobliżu 6 proc. Najwyższą dynamikę odnotowano w marcu, gdy płace wzrosły o 6,6 proc. rok do roku.

Zatrudnienie spadło o około 60 tys. etatów

Inaczej wyglądają dane dotyczące zatrudnienia. W czerwcu przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6375,3 tys. etatów. W porównaniu z majem praktycznie się nie zmieniło, ale w ujęciu rocznym było niższe o 0,9 proc.

W czerwcu 2025 roku GUS wykazywał 6435,6 tys. etatów. Oznacza to, że w ciągu 12 miesięcy z sektora przedsiębiorstw ubyło około 60,3 tys. pełnych etatów. Roczna dynamika była zgodna z prognozami ekonomistów.

Spadku tego nie należy automatycznie utożsamiać z liczbą zwolnionych pracowników. Wskaźnik GUS pokazuje przeciętne zatrudnienie po przeliczeniu pracy osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze na pełne etaty. Na jego poziom wpływają zwolnienia, odejścia bez zatrudnienia następcy, wygaszanie umów, zmiana wymiaru czasu pracy oraz rezygnacja przedsiębiorstw z tworzenia nowych stanowisk.

Dane obejmują podmioty zatrudniające co najmniej 10 osób, działające między innymi w przemyśle, budownictwie, handlu, transporcie i usługach. Nie pokazują sytuacji w mikrofirmach, administracji publicznej ani całej sferze budżetowej. Nie są więc pełnym bilansem liczby pracujących w Polsce.

Płace rosną szybciej niż ceny

Dla pracowników istotne jest nie tylko nominalne tempo wzrostu wynagrodzeń, ale także jego relacja do inflacji. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w czerwcu o 2,5 proc. rok do roku, zgodnie z ostatecznymi danymi o inflacji.

Przy wzroście przeciętnego wynagrodzenia o 5,9 proc. oznacza to, że siła nabywcza średniej pensji zwiększyła się w uproszczeniu o około 3,3 proc. Pracownicy zarabiający w tempie zbliżonym do średniej mogli więc kupić za swoje wynagrodzenie więcej niż przed rokiem.

Nie oznacza to jednak, że każdy zatrudniony otrzymał podwyżkę albo zarabia ponad 9400 zł. Średnia jest podnoszona przez najlepiej opłacane stanowiska, premie i jednorazowe nagrody. Większość pracowników otrzymuje wynagrodzenie niższe od przeciętnego, co lepiej pokazują publikowane z opóźnieniem dane o medianie płac.

Kwota 9401,58 zł jest również wartością brutto. Wynagrodzenie netto zależy od formy zatrudnienia, kosztów uzyskania przychodu, ulg podatkowych, uczestnictwa w PPK i sytuacji rodzinnej pracownika.

Dlaczego firmy ograniczają liczbę etatów

Jednoczesny wzrost pensji i spadek zatrudnienia może wynikać z kilku czynników. Firmy muszą podnosić wynagrodzenia, aby zatrzymać doświadczonych pracowników i specjalistów, ale jednocześnie ostrożnie podchodzą do tworzenia nowych stanowisk. Znaczenie mają koszty pracy, automatyzacja procesów, słabszy popyt w części branż oraz niepewność dotycząca przyszłych zamówień.

Przedsiębiorstwa mogą również zwiększać produkcję bez proporcjonalnego wzrostu zatrudnienia. Czerwcowa produkcja przemysłowa wzrosła o 7,6 proc. rok do roku, mimo że liczba etatów była niższa niż przed rokiem. Może to wskazywać na wzrost wydajności, większe wykorzystanie maszyn, nadgodziny albo realizację zamówień przez dotychczasową załogę.

Czytaj także:

Pół miliona Rosjan trafi na front. Wśród powołanych znajdą się przestępcy

Polski przemysł mocno przyspieszył. Wynik przerósł oczekiwania

1000 plus przed wyborami? Wraca pomysł podniesienia świadczenia