• Ministerstwo Finansów planuje zlikwidować ulgę na internet, która obowiązuje od 2005 roku.
  • Osoby korzystające z preferencji po raz pierwszy przed wejściem zmian zachowają prawo do drugiego odliczenia.
  • Zniknąć ma również ulga na ekspansję, pozwalająca firmom odliczać do 1 mln zł rocznie.

Ulga na internet ma zniknąć z przepisów

Zapowiedź znalazła się w opublikowanym 27 sierpnia 2026 roku rządowym projekcie UD461. Dokument został wpisany do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Za przygotowanie przepisów odpowiada Ministerstwo Finansów i Gospodarki.

Ulga na internet funkcjonuje od 2005 roku. Została wprowadzona w okresie, gdy dostęp do sieci był znacznie mniej powszechny, a ceny usług telekomunikacyjnych stanowiły większe obciążenie dla gospodarstw domowych. Preferencja miała przeciwdziałać wykluczeniu cyfrowemu i zachęcać Polaków do podłączania mieszkań do internetu.

Resort wskazuje, że sytuacja uległa zasadniczej zmianie. Według przywołanych w projekcie danych GUS w 2025 roku dostęp do internetu posiadało 96,2 proc. gospodarstw domowych.

„W obecnych uwarunkowaniach ulga ta utraciła swoje pierwotne uzasadnienie” – napisano w uzasadnieniu opublikowanym przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

Na obecnym etapie jest to projekt, a nie obowiązujące prawo. Planowany termin jego przyjęcia przez Radę Ministrów określono na trzeci lub czwarty kwartał 2026 roku. Następnie ustawa będzie musiała przejść procedurę parlamentarną i uzyskać podpis prezydenta.

Ile obecnie można odliczyć za internet?

Zgodnie z aktualnymi zasadami rozliczania ulgi internetowej podatnik może odliczyć od dochodu faktycznie poniesione wydatki, maksymalnie 760 zł rocznie. Każdy z małżonków ma własny limit, dlatego wspólne odliczenie może wynieść do 1520 zł.

Nie oznacza to jednak zwrotu całej tej kwoty. Ulga obniża podstawę opodatkowania. Przy obecnej stawce PIT wynoszącej 12 proc. maksymalna korzyść podatkowa jednej osoby to 91,20 zł. Podatnik rozliczający część dochodów według stawki 32 proc. może zaoszczędzić maksymalnie 243,20 zł.

Preferencja przysługuje tylko przez dwa następujące po sobie lata podatkowe. Nie można więc korzystać z niej bezterminowo. Potrzebny jest dokument wskazujący nabywcę i sprzedawcę usługi, jej rodzaj oraz zapłaconą kwotę. Przy pakiecie obejmującym także telewizję lub telefon faktura powinna wyodrębniać koszt samego dostępu do internetu.

Projekt przewiduje ochronę praw nabytych. Osoba, która po raz pierwszy odliczy ulgę w zeznaniu za rok poprzedzający wejście nowych przepisów, będzie mogła wykorzystać ją jeszcze raz w kolejnym rozliczeniu. Pozostali podatnicy stracą możliwość rozpoczęcia nowego dwuletniego okresu korzystania z preferencji.

Zniknie także ulga na ekspansję dla firm

Druga likwidowana preferencja ma znacznie większą wartość. Ulga na ekspansję obowiązuje od początku 2022 roku i jest skierowana do przedsiębiorców zwiększających sprzedaż własnych produktów w Polsce lub za granicą.

Firma może obecnie dodatkowo odliczyć wydatki poniesione między innymi na udział w targach, reklamę, przygotowanie strony internetowej, materiały promocyjne, dostosowanie opakowań, certyfikację produktów i rejestrację znaków towarowych. Roczny limit ulgi na ekspansję wynosi 1 mln zł.

Mechanizm pozwala rozliczyć kwalifikowane wydatki dwukrotnie. Najpierw jako zwykły koszt uzyskania przychodu, a następnie jako dodatkowe odliczenie od podstawy opodatkowania. Warunkiem jest osiągnięcie w określonym czasie wzrostu przychodów albo rozpoczęcie sprzedaży nowych produktów lub wejście na nowy rynek.

Ministerstwo Finansów ocenia, że preferencja nie przyniosła zakładanych rezultatów. Zdaniem resortu budżet finansuje w ten sposób część działań, które przedsiębiorstwa podjęłyby również bez ulgi. Projekt przewiduje więc uchylenie odpowiednich przepisów zarówno w ustawie o PIT, jak i ustawie o CIT.

Jedne ulgi znikną, inne zostaną zwiększone

Przebudowa systemu nie ogranicza się do likwidowania preferencji. Resort chce podwyższyć odliczenie związane z honorowym krwiodawstwem. Dokładna nowa wartość ulgi nie została jeszcze podana w wykazie prac legislacyjnych.

Firmy inwestujące w automatyzację mają natomiast zachować ulgę na robotyzację przez kolejnych 10 lat podatkowych. Obecnie umożliwia ona dodatkowe odliczenie do 50 proc. kosztów kwalifikowanych. Ministerstwo planuje pozostawić ten poziom, ale doprecyzować, że odliczeniu podlegają odpisy amortyzacyjne od urządzeń, a nie jednorazowo cała cena ich zakupu.

Czytaj także:

Ceny mieszkań jesienią: kupować czy czekać? Rynek wysyła sprzeczne sygnały

Elon Musk przegrał w sądzie. X musi ujawnić, jak naprawdę moderuje treści

Putin grozi firmom przejęciem majątku. Mają same bronić się przed dronami