Komentarz po sesji z dnia 31 sierpnia 2007 r.


Komentarze giełdowe Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska

Chcesz założyć rachunek maklerski? Kliknij TUTAJ.

Komentarz po sesji z dnia 31 sierpnia 2007 r.

Wczoraj na Wall Street inwestorzy podjęli próbę zminimalizowania strat powstałych podczas wtorkowej wyprzedaży. Nie pojawiły się w prawdzie nowe maksima korekcyjnej fali rozpoczętej 16 sierpnia, ale spadek DJIA o 0,4 % był na tyle niewielki, że szanse na przełamanie 6 tygodniowej linii trendu spadkowego na wykresie DJIA zostały podtrzymane. Gracze w Azji nie czekając na "wielkiego brata" sami podjęli walkę z analogicznym trendem wygrywając ją zadziwiająco gładko – Nikkei zyskał 2,6 %. To musiało znaleźć przełożenie na otwarcie europejskich rynków.

Nawet nasz rynek napiętnowany politycznymi czynnikami ryzyka rozpoczął dzień od wyraźnej zwyżki. Pochodna na wstępie zyskała 54 pkt., wzrost o 1,8 % był z kolei udziałem WIG20. Przeceniony rynek, a zwłaszcza spółki Ryszarda Krauzego odreagowywały spadki. Początek dnia był więc bliźniaczo podobny do tego co działo się na rynku w czwartek, a upodobnił się jeszcze bardziej po spadku cen w I-szym kwadransie notowań. Historia lubi się powtarzać, tym razem jednak indeks przezwyciężył słabość i udał się na spotkanie z linią spadkowego trendu łączącą lokalne górki z bieżącego tygodnia (poniedziałkową i czwartkową, wykres 60-min). Jeszcze przed południem indeks zyskując blisko 3 % przełamał to ograniczenie. Mimo problemów jakie w kolejnych godzinach sesji popyt napotkał w rejonie 3600 pkt. zamkniecie indeksu nie odbiegało od dziennych maksimów plasując się na poziomie 3601 pkt.

W wzroście tym mieściło się zarówno odreagowanie czwartkowej słabości, odradzające się szanse na zakończenie politycznego chaosu poprzez przedterminowe wybory oraz oczekiwania co do przebiegu sesji na Wall Street. Amerykański rynek, a z nim cały świat, czekał w napięciu na dwa wydarzenia: ogłoszenie planu administracji Busha zmierzającego do stabilizacji sytuacji na rynku nieruchomości oraz wystąpienie Bena Bernanke i ewentualne sugestie dot. obniżenia stóp procentowych. Nie znając jeszcze reakcji rynku na ww. trudno prognozować dalszy rozwój wypadków. Z punktu widzenia AT wciąż jednak mamy do czynienia z korektą miesięcznej fali spadkowej, po której prawdopodobne są dalsze spadki, aczkolwiek nowy tydzień rozpocząć się może od próby przekroczenia "rubikonu" tj. 62 % zniesienia.

Benedykt Niemiec

>>> POWRÓT
DO ZESTAWIENIA KOMENTARZY DOMU MAKLERSKIEGO BOŚ S.A.

Oceń ten artykuł: